TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Notyfikacja Piłsudskiego

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
16 listopada 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Polska, Józef Piłsudski, Roman Dmowski

16 listopada 1918 roku Józef Piłsudski podpisał w Warszawie depeszę, w której jako „wódz naczelny armii polskiej” zawiadomił świat o istnieniu niepodległego państwa polskiego. Adresatami byli prezydent Stanów Zjednoczonych, rządy Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Japonii, „rząd Rzeczypospolitej niemieckiej” oraz rządy „wszystkich państw wojujących i neutralnych”. Depeszę nadano drogą radiową, wtedy nazywaną iskrową, ze stacji w Cytadeli Warszawskiej, którą Polacy kilka dni wcześniej przejęli od Niemców razem z jej aparaturą firmy Telefunken.

Piłsudski od 11 listopada dowodził wojskiem, a od 14 listopada miał w ręku całą władzę zwierzchnią po rozwiązaniu Rady Regencyjnej. Kraj nie miał jednak jeszcze ani rządu, ani granic, a mocarstwa Ententy, które właśnie wygrały wojnę, nie wiedziały, kto w Warszawie rządzi. Depesza miała zgłosić istnienie państwa, zanim o losie Polski zaczną decydować inni.

Tekst był krótki. Piłsudski pragnął „notyfikować rządom i narodom wojującym i neutralnym istnienie państwa polskiego niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski”. Pisał, że jarzmo okupacji nie pozwalało dotąd Polakom swobodnie wypowiedzieć się o swoim losie, a dzięki „świetnym zwycięstwom armii sprzymierzonych” wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się faktem dokonanym. Państwo polskie powstaje z woli całego narodu, opiera się na podstawach demokratycznych i zastąpi panowanie przemocy, która przez sto czterdzieści lat ciążyła nad Polską, ustrojem zbudowanym na porządku i sprawiedliwości. W zdaniu skierowanym głównie do Niemców i bolszewików Piłsudski wyraził nadzieję, że opierając się na armii pod jego komendą, żadna obca armia nie wkroczy odtąd do Polski, zanim Polacy nie wyrażą w tej sprawie swojej formalnej woli. Kończył przekonaniem, że „potężne demokracje Zachodu” udzielą swej pomocy i braterskiego poparcia „polskiej Rzeczypospolitej odrodzonej i niepodległej”. Depeszę kontrasygnował jako kierownik spraw zagranicznych Tytus Filipowicz. 18 listopada wydrukował ją „Monitor Polski”.

Odpowiedzi z Zachodu nie przyszły. Ententa uważała za przedstawicielstwo Polski Komitet Narodowy Polski Romana Dmowskiego w Paryżu, który miał już uznanie mocarstw i własną armię we Francji, a do Piłsudskiego, dawnego sojusznika państw centralnych, i do socjalistycznych ministrów w Warszawie odnosiła się z nieufnością. Jedynym mocarstwem, które szybko odpowiedziało, były Niemcy. Kilka dni później do Warszawy przyjechał jako ich poseł hrabia Harry Kessler, ten sam, który na początku listopada uwolnił Piłsudskiego z Magdeburga. Stosunki z Berlinem zerwano jednak już w grudniu. Uznanie Zachodu przyszło dopiero po porozumieniu Piłsudskiego z Komitetem i powstaniu rządu Ignacego Jana Paderewskiego: Stany Zjednoczone uznały rząd polski 22 stycznia 1919 roku, a mocarstwa europejskie w następnych tygodniach.

Depesza z 16 listopada uchodzi za pierwszy akt polskiej dyplomacji w odrodzonym państwie. Od 2009 roku rocznica jej nadania jest w Polsce Dniem Służby Zagranicznej.