Brytyjczycy zajmują Bapaume
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 17 marca 1917
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Odwrót na Linię Hindenburga
Rano 17 marca 1917 roku żołnierze australijskiej 5 Dywizji weszli do Bapaume, małego miasta w Artois, na które przez pół roku nacierały armie brytyjskie w bitwie nad Sommą. Latem 1916 roku miało ono być osiągnięte w pierwszych dniach ofensywy. Z czasem stało się celem samym w sobie, do którego nie udało się dojść mimo śmierci dziesiątek tysięcy żołnierzy. Teraz Niemcy oddali je bez walki, wycofując się na Linię Hindenburga.
Niemcy trzymali okopy przed Bapaume do ostatniej chwili. Główne załogi odeszły o 1.30 w nocy 17 marca, w drugim „dniu marszowym” odwrotu. Zostawiły patrole, które do świtu strzelały z karabinów i wystrzeliwały race, udając, że linia jest obsadzona. Część batalionu 5 Pułku Grenadierów Gwardii obsadziła na dwie godziny wały dawnej twierdzy, by osłonić przemarsz 4 Dywizji Gwardii przez miasto. Australijczycy od kilku dni czekali na ten moment. Generał John Gellibrand, dowódca 6 Brygady, chciał nawet zaatakować o 3.00 w nocy, by zaskoczyć cofających się Niemców, ale dowódca 2 Dywizji, generał Nevill Smyth, na to nie pozwolił. Około 6.00 rano patrole 5 Dywizji stwierdziły, że pierwsza linia jest pusta. Wkrótce okazało się, że opuszczona jest też druga, która pod samym Bapaume niemal się z nią stykała.
Do miasta weszły kompanie 30 Batalionu z 8 Brygady. Niemcy wysadzili w ostatnich dniach znaczną część domów, wiele wciąż płonęło, a dym utrudniał patrzenie wzdłuż ulic. Według niemieckich meldunków Bapaume zostało podpalone w 400 miejscach i zaminowane. Na skrzyżowaniu drogi do Péronne z szosą do Cambrai ział świeżo wysadzony wielki lej. Pojedyncze niemieckie posterunki strzelały jeszcze z domów, więc około 10.30 kapitan W. J. R. Cheeseman poprowadził kompanię przez miasto. Za ostatnimi domami Australijczycy zobaczyli coś, czego nie widzieli od miesięcy: zielone pola, nietknięte pociskami. Po raz pierwszy ruszyli naprzód w tyralierze jak w wojnie manewrowej, a w oddali widzieli znikające na wschodzie kolumny niemieckich wojsk i taborów. Mniej więcej w tym samym czasie oddziały australijskiej 6 Brygady weszły do przedmieścia Avesnes, a brytyjska 2 Dywizja doszła do Biefvillers i Sapignies na północ od miasta.
Wiadomość o zdobyciu Bapaume wywołała w całej armii brytyjskiej ogromną radość. Australijski historyk oficjalny Charles Bean porównał Bapaume do wzgórza Achi Baba w Gallipoli: oba miały być tylko etapem natarcia, a z czasem stały się celem samym w sobie. Oficjalny komunikat pisał o „zaciętych walkach”, choć zajęcie miasta kosztowało tylko kilka potyczek ze strzelcami wyborowymi. Rupprecht Bawarski zanotował w dzienniku, że komunikaty przeciwnika kłamią na temat niemieckiego odwrotu. Już następnego dnia do Bapaume ciągnęły tłumy oficerów sztabowych, korespondentów i fotografów, ku irytacji pionierów, którzy zasypywali leje wysadzone na szosie z Albert. Tego samego dnia brytyjska 61 Dywizja zajęła Chaulnes, a francuscy sojusznicy weszli do Roye.
Ratusz Bapaume, budynek z arkadami i balkonami, był jednym z niewielu, które przetrwały, i uznano go za bezpieczny po usunięciu miny z piwnic. Był to podstęp. Niemcy zostawili w nim drugi, ukryty ładunek z zapalnikiem chemicznym, który drut przeżerany przez kwas uruchamiał po wielu dniach. W nocy z 25 na 26 marca ratusz wyleciał w powietrze, grzebiąc śpiących w nim ludzi, w większości Australijczyków, a także dwóch francuskich deputowanych z departamentu Pas-de-Calais, Raoula Briqueta i Alberta Tailliandiera. Bapaume wróciło w ręce niemieckie rok później, w czasie wiosennej ofensywy 1918 roku.