Brytyjczycy zajmują Kilimatinde
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 31 lipca 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
31 lipca 1916 roku mała kolumna południowoafrykańska podpułkownika H. J. Kirkpatricka weszła bez walki do Kilimatinde, dawnej niemieckiej stacji wojskowej w środkowej części Niemieckiej Afryki Wschodniej. Niemcy opuścili ją przed nadejściem przeciwnika. Kilimatinde leżało na płaskowyżu między krawędziami rowu tektonicznego, w pobliżu kolei centralnej, która łączyła Dar es Salaam z Taborą i jeziorem Tanganika. Według niemieckich opracowań stację założył w 1895 roku Tom von Prince, by strzec szlaku karawanowego z wybrzeża do Tabory. Był to ten sam oficer, który w listopadzie 1914 roku zginął w bitwie pod Tangą.
Van Deventer rusza znad Kondoa Irangi
Od kwietnia 2 Dywizja generała Jacoba van Deventera stała w Kondoa Irangi, którą wcześniej zajęła jej brygada konna, a w maju obroniła przed atakiem Lettow-Vorbecka. Pod koniec czerwca Niemcy odeszli spod osady, ale braki zaopatrzenia i transportu trzymały dywizję w miejscu do połowy lipca. Generał Jan Smuts polecił wtedy van Deventerowi oczyścić prawe skrzydło w stronę Singidy, wysłać małą kolumnę drogą na Sarandę i Kilimatinde, a głównymi siłami iść na Dodomę i dalej na wschód, ku Mpwapwa. Chodziło nie tylko o przecięcie kolei centralnej, ale przede wszystkim o zbliżenie się do głównych sił Smutsa, które szykowały się do marszu na południe spod gór Nguru.
Kolumna Kirkpatricka wyruszyła z Kondoa Irangi już 15 lipca. Składała się z 9 Batalionu Piechoty Południowoafrykańskiej, szwadronu 4 Pułku Konnego (4th South African Horse), dwóch dział górskich i radiostacji. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Hordern) posuwała się powoli, bo wozy ciągnęły woły, drogę trzeba było miejscami dopiero przygotować, a wody brakowało. Do poważniejszej walki doszło dopiero 27 lipca pod Mponde. W buszu zbyt gęstym na zwykłe obejście skrzydeł niemiecka kompania strzelców zajmowała tam przygotowaną pozycję w poprzek drogi. Po kilku godzinach walki Niemcy ustąpili. Kirkpatrick stracił według Horderna 8 zabitych i 9 rannych.
Do kolei
Przez dwa dni kolumna stała pod Mponde. Kirkpatrick postanowił w końcu zostawić powolne wozy z tyłu. W nocy z 29 na 30 lipca wysłał szwadron konny, by przeciął kolej na zachód od stacji Saranda, a rano ruszył za nim z resztą oddziału. W ciągu dnia piechota przeszła bez przeszkód około 34 kilometrów i o zmroku doszła do torów. Saranda była już pusta. 31 lipca Kirkpatrick poszedł dalej do Kilimatinde, które również zastał opuszczone. Południowoafrykańska historia oficjalna podaje nieco inną chronologię i datuje zajęcie Sarandy na 31 lipca, brytyjska chronologia wojny notuje pod tym dniem zajęcie Kilimatinde.
W tych samych dniach do kolei doszły główne siły van Deventera. 29 lipca samochody pancerne i oddział motocyklistów wjechały według Horderna do opuszczonej Dodomy, gdzie nad budynkiem niemieckich władz powiewała biała flaga. Historia południowoafrykańska datuje zajęcie Dodomy na 31 lipca. 30 lipca 3 Pułk Konny z brygady konnej, która dwa dni wcześniej rozbiła niemiecką straż tylną pod Nyangalo, dotarł do stacji Kikombo.
Znaczenie
W drugim tygodniu sierpnia van Deventer panował już nad koleją centralną od Sarandy do Kikombo. Niemieckie oddziały cofały się na wschód, w stronę Morogoro, a Lettow-Vorbeck tracił główną linię komunikacyjną kolonii. Kirkpatrick pozostał w Kilimatinde do 4 sierpnia, po czym zostawił tam szwadron konny i odszedł na połączenie z dywizją. 12 sierpnia do Kilimatinde przybyła druga kolumna, podpułkownika A. J. Taylora, która po drodze zajęła Singidę. Odtąd osłaniała ona kolej przed niemieckimi wojskami generała Kurta Wahlego, które wciąż stały dalej na zachodzie, w rejonie Tabory.