Dominikana zrywa stosunki z Niemcami
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 11 czerwca 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Ameryka Łacińska, Niemcy, Stany Zjednoczone
Brytyjska chronologia wojny podaje, że 11 czerwca 1917 roku Dominikana zerwała stosunki dyplomatyczne z Niemcami. Nie była to jednak decyzja dominikańskiego rządu, bo takiego rządu wtedy nie było. Krajem od pół roku zarządzali Amerykanie. Zerwanie polegało na tym, że Departament Stosunków Zagranicznych w Santo Domingo cofnął exequatur niemieckim konsulom i agentom konsularnym. Innych przedstawicieli Niemcy w kraju nie mieli, bo nie akredytowali tam ani posła, ani chargé d’affaires. Memorandum Unii Panamerykańskiej z 1919 roku mówi tylko, że stało się to w czerwcu 1917 roku. Dokładny dzień znamy wyłącznie z brytyjskiej chronologii.
Amerykańscy marines wylądowali w Santo Domingo w maju 1916 roku, gdy w stolicy doszło do walk między zwolennikami prezydenta Juana Isidra Jimenesa a ministrem wojny Desideriem Ariasem. Jimenes ustąpił, nie chcąc się zgodzić na amerykańskie żądania, a w ciągu dwóch miesięcy marines opanowali cały kraj. Następca Jimenesa, wybrany przez Kongres, również odmówił oddania Amerykanom kontroli nad finansami i wojskiem. 29 listopada 1916 roku komandor Harry Shepard Knapp ogłosił więc rząd wojskowy. W styczniu 1917 roku zawiesił Kongres, a ministerstwa, które opuścili dominikańscy urzędnicy, oddał amerykańskim oficerom. Zawiesił też urząd dominikańskiego posła w Waszyngtonie, bo przy rządzie wojskowym w Santo Domingo był on według niego zbędny. Okupacja była częścią tak zwanych wojen bananowych, serii amerykańskich interwencji na Karaibach i w Ameryce Środkowej. Na zachodzie tej samej wyspy marines od 1915 roku okupowali także Haiti.
Gdy 6 kwietnia 1917 roku Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Niemcom, sytuacja zrobiła się niezwykła. Okupant był stroną wojującą, a kraj, którym rządził, formalnie pozostawał neutralny. Knapp polecił 7 kwietnia dowódcy brygady marines objąć Niemców i ich sojuszników w Dominikanie „najściślejszą obserwacją”. Zaznaczył jednak, że nie wolno ich internować. Nie pozwalał na to traktat amerykańsko-niemiecki, a poza tym rząd dominikański miał zachowywać postawę neutralną, „na ile pozwalają okoliczności istnienia rządu wojskowego”. Niemieccy kupcy od dawna odgrywali w kraju ważną rolę. Od XIX wieku kupcy z miast hanzeatyckich wywozili dominikański tytoń, a w Waszyngtonie obawa przed niemieckimi wpływami była jednym z powodów interwencji.
W rocznym sprawozdaniu, obejmującym okres do 30 czerwca 1917 roku, Knapp napisał wprost: „Spowodowałem, że Departament Stosunków Zagranicznych rządu dominikańskiego cofnął exequatur niemieckim konsulom i agentom konsularnym”. Decyzję podjął więc amerykański gubernator, a dominikańskie ministerstwo, kierowane przez amerykańskiego oficera, tylko ją wykonało. W ten sposób Dominikana dołączyła do państw Ameryki Łacińskiej, które stanęły po stronie Stanów Zjednoczonych. Kuba i Panama wypowiedziały Niemcom wojnę, a Brazylia, Boliwia, Gwatemala, Honduras i Nikaragua zerwały z nimi stosunki. 23 czerwca amerykański ambasador w Buenos Aires donosił, że Argentyna szykuje na sierpień kongres państw neutralnych. Wśród krajów, które nie przyłączyły się do tej inicjatywy, wymienił obok Stanów Zjednoczonych, Kuby i Panamy także Dominikanę, „która zerwała stosunki z Niemcami”.
Dalej Dominikana nie poszła. Wojny Niemcom nigdy nie wypowiedziała, a memorandum Unii Panamerykańskiej odnotowało tylko, że w kraju przeważa sympatia dla aliantów. Rząd wojskowy rządził Dominikaną jeszcze przez całą wojnę. Ostatni marines opuścili kraj dopiero we wrześniu 1924 roku.