Koniec walk pod Latema Nek
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 12 marca 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Ofensywa kilimandżarska
12 marca 1916 roku o świcie brytyjscy żołnierze, którzy przez noc wycofali się na równinę pod Tavetą, zobaczyli na grzbiecie wzgórz Latema i Reata własne oddziały. Byli to ludzie spisani w nocy na straty jako zaginieni. Niemcy, którzy przez cały poprzedni dzień skutecznie bronili przełęczy między wzgórzami, właśnie z niej odeszli. Droga z Tavety w głąb Niemieckiej Afryki Wschodniej, na Moshi i na Kahe, stanęła przed generałem Janem Smutsem otworem.
Rozkaz odwrotu
Walka o Latema Nek zaczęła się 11 marca w południe od czołowego natarcia 2 Dywizji generała Michaela Tighe’a. Dzienne ataki odparto, a nocny szturm na bagnety 5 i 7 Batalionu Piechoty Południowoafrykańskiej wyglądał na nieudany. Jego dowódca, ranny podpułkownik J. J. Byron, wrócił do swoich o 1.30 w nocy z połową ludzi. Tighe prosił o posiłki, ale Smuts miał w odwodzie już tylko dwa bataliony i odmówił. Do kwatery głównej docierały też niepewne meldunki, że Niemcy obchodzą lewe skrzydło w stronę rzeki Lumi. Ani Tighe, ani Smuts nie wiedzieli, że grupy z 7 Batalionu i garstka żołnierzy 2 Pułku Rodezyjskiego wciąż trzymają się na grzbietach po obu stronach przełęczy. O 4.30 rano Smuts kazał więc Tighe’owi wycofać przed świtem wszystkie oddziały spod wzgórz. Wolał zaczekać, aż zadziała obejście wykonywane od kilku dni przez konnicę generała brygady Jacoba van Deventera, niż ponawiać natarcie od czoła.
Wycofanie odbyło się bez przeszkód. Gdy się rozwidniło, z równiny dostrzeżono jednak brytyjskich żołnierzy na grzbiecie. Smuts natychmiast wysłał z Tavety na wszystkich ciężarówkach, jakie udało się zebrać, 8 Batalion Piechoty Południowoafrykańskiej i baterię polową. Zajęły one oba wzgórza, które Niemcy dopiero co opuścili. Bateria próbowała ostrzelać cofające się kolumny, ale w buszu prawie nic nie było widać, a o pościgu nie było mowy, bo oddziały brytyjskie dopiero zbierały się po nocnej walce. Według południowoafrykańskiej historii oficjalnej na tyłach niemieckiej pozycji okopało się w nocy około 170 żołnierzy 7 Batalionu pod dowództwem podpułkownika Freetha i majora Thompsona. Obaj zostali za to odznaczeni na miejscu.
Odwrót Lettow-Vorbecka
Po stronie niemieckiej przełęczy broniła Abteilung majora Georga Krauta, wzmocniona w czasie walki do około tysiąca karabinów. Paul von Lettow-Vorbeck, który wieczorem 11 marca przygotowywał uderzenie na van Deventera, po meldunku o wdarciu się Południowoafrykańczyków na pozycję Reata odwołał je i kazał oddziałom na wschód od rzeki Himo cofać się na południe, na drogę z Tavety do Kahe. Sam ruszył na przełaj pod Latemę i dotarł tam o świcie 12 marca. Część ludzi Krauta już odeszła, a nadzieja na zaskoczenie van Deventera przepadła. Wobec przewagi Brytyjczyków nie pozostało mu nic innego niż odwrót ku Kahe.
Ocena tej decyzji różni się w zależności od źródła. Lettow-Vorbeck tłumaczył później, że opuścił pozycję pod wrażeniem meldunku, który przeceniał siłę nocnego ataku. Brytyjska historia oficjalna (Hordern) uznaje, że o odwrocie zdecydowała wytrwałość kilku grup Rodezyjczyków i Południowoafrykańczyków, które utrzymały się na grzbiecie, a także zagrożenie ze strony van Deventera, który był już daleko za lewym skrzydłem pozycji. Południowoafrykańska historia oficjalna z 1924 roku podkreśla rolę obejścia przez konnicę i dodaje, że czołowe natarcie można było odłożyć, aż ten manewr w pełni się rozwinie.
Po bitwie
Jeszcze 12 marca van Deventer ruszył na zachód, rozbił słabą niemiecką straż tylną nad rzeką Himo i opanował przeprawę w miejscu wysadzonego mostu. Po drugiej stronie Kilimandżaro maszerująca od Longido 1 Dywizja generała Jamesa Stewarta wciąż stała przy moście na rzece Sanya i czekała na swoją spóźnioną konnicę, mimo kolejnej depeszy Smutsa z ponagleniem.
Walki o Latema Nek kosztowały Brytyjczyków według historii oficjalnej około 270 ludzi. Najwięcej stracił 3 Batalion King’s African Rifles (81 ludzi), dla batalionów południowoafrykańskich brak szczegółowych danych. Gubernator Heinrich Schnee podał straty niemieckie na 123 ludzi, w tym 17 zabitych, ale brytyjska historia oficjalna uważa tę liczbę za zaniżoną, bo na polu walki znaleziono co najmniej 40 ciał. Zdobycie przełęczy otworzyło Smutsowi drogę do Moshi, końcowej stacji kolei z Tangi, i dalej na południe, w stronę Kahe, gdzie Lettow-Vorbeck szykował następną linię obrony.