Rosjanie opuszczają Tebriz
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 5 stycznia 1915
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Persja, Rosja, Imperium Osmańskie, neutralność
5 stycznia 1915 roku wojska rosyjskie opuściły Tebriz, największe miasto północnej Persji i stolicę prowincji Azerbejdżan. Był to ostatni etap ewakuacji, którą Rosjanie rozpoczęli w drugiej połowie grudnia, gdy klęska pod Sarykamyszem wydawała się możliwa. Trzy dni wcześniej opuścili Urmię.
Rosyjski Tebriz
Rosyjskie wojska stały w Tebrizie od kwietnia 1909 roku. Weszły do miasta w czasie perskiej rewolucji konstytucyjnej, formalnie po to, by przerwać oblężenie, w którym wojska szacha głodziły zwolenników konstytucji. Pod koniec 1911 roku, po walkach z perskimi ochotnikami, Rosjanie zajęli Tebriz siłą, a rosyjskie sądy wojenne skazały na śmierć wielu miejscowych konstytucjonalistów. Od tego czasu miasto, choć formalnie należało do neutralnej Persji, było w praktyce rosyjską bazą, połączoną drogą z Dżolfą nad Araksem, gdzie kończyła się kolej z Kaukazu.
Ewakuacja
Pod koniec grudnia 1914 roku generał Aleksandr Myszlajewski, kierujący obroną Kaukazu przed armią Envera Paszy, nakazał wycofać rosyjskie oddziały z perskiego Azerbejdżanu, by nie zostały odcięte. Według większości opracowań wojska opuszczały Tebriz stopniowo, od 17 grudnia do 6 stycznia. Amerykański misjonarz Frederick Jessup, który był wtedy w mieście, zapisał, że we wtorek 5 stycznia ostatnie oddziały wyszły z Tebrizu i rozbiły obóz pod miastem, a następnego dnia ruszyły na północ, w stronę Dżolfy.
Wraz z wojskiem wyjechali konsulowie państw Ententy i większość Europejczyków. Zamknięto banki i stację telegrafu indoeuropejskiego, łączącego Londyn z Indiami. Według Jessupa z około 750 rodzin ormiańskich w mieście zostało tylko około 250, w większości najuboższych. Wielu zamożnych perskich muzułmanów także wyjechało, do Teheranu. W zabudowaniach misji amerykańskiej schroniło się około 400 osób: Ormianie, Asyryjczycy, belgijscy urzędnicy perskiej administracji celnej, francuskie zakonnice z uczennicami, a nawet dwie chore Niemki. Miasto czekało na wkroczenie Turków i Kurdów.
Losy Choja
Nie wszystkie rosyjskie garnizony odeszły. Gdy pod Sarykamyszem armia Envera poniosła klęskę, rozkaz ewakuacji Choja, leżącego na drodze z Dżolfy do tureckiego Wanu, cofnięto i Rosjanie utrzymali to miasto. Odwrót z Tebrizu okazał się więc niepotrzebny, ale dla chrześcijan północnej Persji jego skutki były już nieodwracalne.