Upadek hetmanatu
- Kategoria:
- Polityka
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 14 grudnia 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Ukraina, Niemcy, okupacja niemiecka, Rosja
14 grudnia 1918 roku skończyło się Państwo Ukraińskie hetmana Pawła Skoropadskiego. W nocy i rano do Kijowa wdarły się oddziały Dyrektoriatu, a w mieście wystąpiły przeciw hetmanowi ukraińskie grupy bojowe. Po południu Skoropadski podpisał krótki akt zrzeczenia się władzy i zniknął. Po miesiącu powstania, które Dyrektoriat ogłosił w połowie listopada, w stolicy wróciła do władzy Ukraińska Republika Ludowa.
Oblężenie Kijowa
Pod koniec listopada hetman panował już tylko w Kijowie i w kilku miastach. W prowincji władzę przejmowali ludzie Dyrektoriatu i powstańczy atamani. Na lewym brzegu Dniepru na stronę republiki przeszła Dywizja Zaporoska pułkownika Petra Bołboczana, która zajęła Charków i Połtawę. Stolicy bronili głównie rosyjscy oficerowie-ochotnicy, zorganizowani w drużyny. Ich dowódcę, generała Fiodora Kellera, znanego z wrogości do ukraińskiej państwowości, Skoropadski odwołał 26 listopada i zastąpił go generałem księciem Aleksandrem Dołgorukowem. Część ukraińskich oddziałów hetmana, w tym sierdziucy z jego gwardii, przechodziła tymczasem na stronę powstańców.
Pod Kijowem stał Korpus Oblężniczy Strzelców Siczowych pod dowództwem pułkownika Jewhena Konowalca, z szefem sztabu Andrijem Melnykiem. Z jednego pułku, od którego zaczęło się powstanie w Białej Cerkwi, urósł do kilkunastu tysięcy, a według Encyklopedii Ukrainoznawstwa na początku grudnia do około 25 tysięcy żołnierzy. Szturmować stolicy jednak nie mógł, bo w mieście wciąż stały wojska niemieckie. Według ukraińskich historyków jeszcze na początku grudnia Niemcy odrzucili spod Kijowa natarcie Dyrektoriatu. Nie chcieli rozstrzygać sporu o władzę, ale nie zamierzali też dopuścić do rozprawy z hetmańczykami na ulicach. Ich oddziały, rządzone już przez rady żołnierskie, myślały tylko o powrocie do Niemiec. W końcu niemieckie dowództwo, widząc, że hetman nie ma oparcia w ludności, uzgodniło z Dyrektoriatem wejście jego wojsk do stolicy w zamian za spokojną ewakuację swoich oddziałów.
14 grudnia
W nocy z 13 na 14 grudnia mieszkańcy Kijowa słyszeli strzały z dział i karabinów maszynowych. Siły Dyrektoriatu nacierały od strony Żulan i Swiatoszyna, a w mieście bojówki robotnicze i żołnierskie, kierowane przez sztab Ukraińskiego Rewolucyjnego Komitetu Wojskowego, zajęły według ukraińskich opracowań Peczersk, Szulawkę, Łukianówkę i rejon dworca. Rano wpadły w ich ręce sztab generalny i ministerstwo wojny. W centrum zamykano sklepy, urzędy przerywały pracę. Część hetmańskich oddziałów przysyłała do powstańców parlamentariuszy z zapewnieniem, że przechodzi na ich stronę.
Skoropadski zapisał w pamiętnikach, że jeszcze dzień wcześniej Dołgorukow zapewniał go, że miasto utrzyma się dwa dni. Rano obudziła go kanonada i meldunki, że obrońcy się wycofują. Ze swoimi papierami pojechał do posła tureckiego w hotelu „Palace”. „Arsenał wzięty, ministerstwo wojny wzięte” – wspominał. Wahał się, czy zrzekać się władzy, ale przeważyło to, że na przedmieściach wciąż słychać było karabiny maszynowe. Pomyślał, że gdzieś biją się za niego uczciwi ludzie, którzy będą walczyć, dopóki nie dowiedzą się, że zostali zwolnieni z przysięgi. Napisał więc akt, który brzmiał:
Wszystkim, wszystkim instytucjom Ukrainy. Wszystkim oddziałom i instytucjom wojskowym. Ja, Hetman całej Ukrainy, przez siedem i pół miesiąca wszystkie swoje siły kładłem na to, by wyprowadzić kraj z ciężkiego położenia, w którym się znajdował. Bóg nie dał mi sił, bym podołał temu zadaniu. Dziś, wobec zaistniałych okoliczności, kierując się wyłącznie dobrem Ukrainy, zrzekam się władzy.
Rada Ministrów hetmana, którą od połowy listopada kierował Serhij Herbel, przekazała władzę Dyrektoriatowi. Według ukraińskich opracowań wieczorem ukraiński komitet rewolucyjny powołał Radę Komisarzy jako tymczasową władzę w Kijowie do przyjazdu członków Dyrektoriatu. Komisarze objęli nadzór nad ministerstwami i wypuścili z kijowskich więzień kilkaset więźniów politycznych. Tego samego wieczoru znów zebrała się kijowska rada miejska. Główne siły Strzelców Siczowych, według prasy z tamtych dni ponad 15 tysięcy żołnierzy, weszły do miasta ze sztabem Konowalca rano 15 grudnia.
Oficerowie i hetman
Najgorzej wyszli na upadku hetmanatu rosyjscy oficerowie. Część z nich jeszcze się broniła. Generał Keller z oddziałem około trzydziestu ludzi próbował według rosyjskich relacji przebić się przez Chreszczatyk, ale wobec przewagi przeciwnika schronił się w klasztorze św. Michała, rozpuściwszy podkomendnych. Większość oficerów złożyła broń. Według ukraińskich źródeł blisko dwa tysiące z nich zebrano w gmachu Muzeum Pedagogicznego przy ulicy Włodzimierskiej, gdzie rozbrojeni czekali na swój los przez kilka tygodni. Te dni opisał później Michaił Bułhakow, który mieszkał wtedy w Kijowie, w powieści „Biała gwardia”. Z goryczą pokazał w niej oficerów porzuconych przez hetmana i Niemców.
Sam Skoropadski, według relacji przebrany w niemiecki mundur, przez pewien czas ukrywał się w Kijowie, a potem pod opieką wycofujących się Niemców wyjechał pociągiem sanitarnym z Ukrainy. Osiadł w Niemczech, w końcu w podberlińskim Wannsee. Na emigracji podkreślał, że zrzekł się władzy, ale nie tytułu hetmana, i stanął na czele ruchu monarchistów ukraińskich.
Hetman bez państwa
Hetmanat upadł, bo od początku opierał się na niemieckich bagnetach. Po klęsce Niemiec Skoropadski próbował ratować się hramotą federacyjną z 14 listopada, która miała mu zjednać Ententę i rosyjskich białych. Odepchnęła jednak od niego ukraińską wieś i ukraińskie partie, a jego jedynymi obrońcami zostali ludzie, dla których niezależna Ukraina była obca. Chłopi nie dostali obiecanej reformy rolnej, a hetmańska administracja kojarzyła im się z powrotem dziedziców i z niemieckimi rekwizycjami. Ukraińscy historycy przypominają jednak, że hetmanat zostawił po sobie trwałe instytucje, w tym Ukraińską Akademię Nauk, uniwersytety i bibliotekę narodową. Dla polskich ziemian z prawobrzeżnej Ukrainy, którym hetman przywrócił w kwietniu majątki, jego upadek oznaczał koniec tej ochrony.
Zwycięstwo Dyrektoriatu było kruche. Odrodzona republika nie miała ani porządnej armii, ani poparcia aliantów, których okręty stały już na Morzu Czarnym. Od końca listopada nad północną granicą stał bolszewicki Tymczasowy Robotniczo-Chłopski Rząd Ukrainy, za którym szła Armia Czerwona. Na zachodzie Ukraińcy galicyjscy toczyli wojnę z Polakami o Lwów. Kilka dni później Dyrektoriat miał uroczyście wjechać do Kijowa, ale już na początku lutego 1919 roku musiał go opuścić przed bolszewikami.