Polska zrywa stosunki z Niemcami
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 15 grudnia 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Polska, Niemcy, Józef Piłsudski, okupacja niemiecka
15 grudnia 1918 roku rząd polski zerwał stosunki dyplomatyczne z Niemcami. Tego dnia Warszawę opuścił wraz z personelem poselstwa hrabia Harry Kessler, pierwszy obcy dyplomata akredytowany w odrodzonej Polsce. Jego misja trwała niecały miesiąc.
Niemcy jako jedyne mocarstwo szybko odpowiedziały na depeszę Józefa Piłsudskiego z 16 listopada. Nowy, rewolucyjny rząd w Berlinie wysłał do Warszawy Kesslera, który kilka dni wcześniej przywiózł Piłsudskiemu wolność z Magdeburga. Przyjechał 20 listopada, a następnego dnia przyjęto go jako posła, co oznaczało uznanie państwa polskiego de facto. Poselstwo ulokowało się w hotelu Bristol. Od początku było celem wrogich demonstracji, a raz tłum wtargnął do budynku i przeszukiwał pokoje, żądając wydalenia Niemca. Dla Narodowej Demokracji, związanej z Komitetem Narodowym Polskim w Paryżu, obecność niemieckiego posła w Warszawie kompromitowała Polskę w oczach zwycięskiej Ententy, a dla wielu Polaków Kessler był przedstawicielem dawnego okupanta.
Piłsudski i rząd Jędrzeja Moraczewskiego potrzebowali jednak Kesslera do jednej, bardzo pilnej sprawy. Na wschód od Polski, na obszarze Ober-Ostu, na Białorusi i Ukrainie stały jeszcze setki tysięcy niemieckich żołnierzy, w znacznej części ogarniętych rewolucyjnym wrzeniem. Wracając do domu, mogli przejść przez ziemie polskie. Rozmowy toczyły się w coraz bardziej napiętej atmosferze, a według zapisków Kesslera Piłsudski domagał się przy tym między innymi uznania polskich praw do ziem po Bug. W pierwszej połowie grudnia ustalono, że wojska wracające ze wschodu pojadą liniami kolejowymi przez Prusy Wschodnie, z ominięciem dawnego Królestwa Polskiego. Moraczewski wspominał później: „Zawarliśmy z Kesslerem bardzo korzystną umowę, mianowicie, że masy te będą kierowane na Grajewo i do Polski nie wtargną”. Według niego Polacy kupili też wtedy za bezcen duże ilości niemieckiego sprzętu wojskowego.
Gdy umowę zawarto, rząd nie musiał już oglądać się na Kesslera. Nacisk na zerwanie wywierali endecy, a także politycy z zaboru pruskiego. Wysłannicy Naczelnej Rady Ludowej z Poznania, gdzie dwa tygodnie wcześniej obradował Sejm Dzielnicowy, domagali się od Warszawy stanowczej postawy wobec Berlina, który ściągał do Wielkopolski ochotnicze oddziały. Według dziennika Kesslera pierwszą notę o zerwaniu stosunków dostał już 13 grudnia, ale jeszcze tego samego dnia ją wycofano jako pomyłkę urzędnika. Po sporach w rządzie przyszła druga nota, tym razem ostateczna, i 15 grudnia poselstwo wyjechało z Polski. Ministrem spraw zagranicznych był wówczas Leon Wasilewski.
Zerwanie nie zakończyło kontaktów obu państw, bo sprawy ewakuacji wojsk wymagały dalszych rozmów. Na początku lutego 1919 roku zawarto w Białymstoku umowę, która pozwoliła polskim oddziałom przejść przez niemieckie linie na wschód, naprzeciw nadciągającej Armii Czerwonej. W drugiej połowie lutego Niemcy oddali Polakom Białystok. Pełne stosunki dyplomatyczne Polska i Niemcy nawiązały dopiero w 1920 roku, po wejściu w życie traktatu wersalskiego. Kessler wrócił do Berlina, gdzie na ulicach zaczynały się walki rewolucyjne.