TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Van Deventer zastępuje Hoskinsa

Kategoria:
Wojsko
Front:
Afryka
Data:
30 maja 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Niemiecka Afryka Wschodnia, Wielka Brytania, Związek Południowej Afryki, Paul von Lettow-Vorbeck

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 30 maja 1917 roku, że generał Jacob van Deventer zastąpił generała Reginalda Hoskinsa na stanowisku dowódcy wojsk brytyjskich w Afryce Wschodniej. Według południowoafrykańskiego historyka Rossa Andersona van Deventer przybył do Afryki Wschodniej 29 maja, a decyzję o odwołaniu Hoskinsa podjęto w Londynie już 23 kwietnia. Hoskins, który w styczniu przejął armię po Smutsie, dowodził nią nieco ponad cztery miesiące, przypadające niemal w całości na porę deszczową. Wyjechał do Mezopotamii, gdzie objął 3 Dywizję (Lahore).

Odwołanie Hoskinsa

Hoskins zastał wojsko wyczerpane marszem nad Rufidżi, a w Londynie, po wypowiedzi Jana Smutsa, że kampania jest w zasadzie skończona, oczekiwano od niego szybkiego dobicia resztek przeciwnika. On sam był przekonany, że czeka go jeszcze ciężka kampania, i przez porę deszczową odbudowywał armię. Generał brygady C. P. Fendall, który służył w jego sztabie, opisał, jak w połowie maja sytuacja zaczęła się poprawiać: z Brytyjskiej Afryki Wschodniej napływali nowi tragarze, z Afryki Zachodniej płynęli kolejni, z Anglii, Ameryki, Indii i Związku Południowej Afryki przychodziły samochody, z Kilwy budowano w głąb lądu kolejkę polową, przybywały świeże wojska z Indii i nowe bataliony King’s African Rifles, a deszcze dobiegały końca. Właśnie wtedy, pisał Fendall, Hoskins stracił szansę, by użyć narzędzia, które sam przygotował.

Według Andersona Hoskins szybko stracił zaufanie szefa Imperialnego Sztabu Generalnego Williama Robertsona, a potem Gabinetu Wojennego. Smuts, wówczas w Londynie, miał udział przynajmniej w tym, że zaproponował van Deventera na następcę. Fendall uważał przyczyny zmiany za niejasne i sądził, że była to decyzja polityków, a nie wojskowych. Podobnie myślało wielu brytyjskich oficerów, którzy wyboru Południowoafrykańczyka nie przyjęli dobrze.

Nowy dowódca

Van Deventer, urodzony w 1874 roku w Ficksburgu w Wolnym Państwie Orania, zaczynał w 1896 roku jako artylerzysta armii Transwalu, a w ostatnim roku wojny burskiej walczył pod rozkazami Smutsa. W 1914 roku wrócił do służby, bronił Upington przed buntownikami, a potem dowodził kolumną w kampanii w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej. W Afryce Wschodniej prowadził najpierw brygadę konną, a od kwietnia 1916 roku 2 Dywizję, z którą zajął Kondoa Irangi i doszedł do Iringi. Na początku 1917 roku wrócił z wojskami południowoafrykańskimi do kraju i spędził tam zaledwie miesiąc. Fendall zapamiętał go jako bardzo sprawnego dowódcę w polu, ale mniej dbałego o sprawy administracyjne. Po przyjeździe niechętnie mówił po angielsku i ze swoim anglojęzycznym sztabem porozumiewał się przez tłumacza.

Instrukcje, które dostał, różniły się od tych dla poprzedników. Robertson oznajmił mu, że wobec potrzeb innych frontów i konieczności zwolnienia statków zajętych zaopatrywaniem jego armii rząd przywiązuje wielką wagę do szybkiego zakończenia kampanii. Van Deventer mógł w razie potrzeby wejść do Portugalskiej Afryki Wschodniej i miał nie dopuścić, by Niemcy wymknęli się na południe. Zanim cokolwiek postanowił, objechał oddziały w rejonie Kilwy i Lindi.

Po drugiej stronie Paul von Lettow-Vorbeck trzymał główne siły na południe od Kilwy, w żyznych okolicach, które pozwalały wyżywić wojsko. Siedzibą niemieckich władz cywilnych było Liwale, a oddział kapitana Tafla bronił płaskowyżu Mahenge. W maju kompanie kapitana von Liebermanna odparły pod Ngaulą, dzień marszu od Kilwy, natarcie ośmiu kompanii afrykańskich i indyjskich. Lettow-Vorbeck pisał, że groźniejsze od przeciwnika wydawały mu się zapasy: kończyła się pszenica przywieziona w 1916 roku przez statek, który przedarł się przez blokadę, a w perspektywie brakowało butów. Daleko na północy wciąż krążył oddział, który w lutym oderwał się od głównych sił pod wodzą majora Maxa Wintgensa. W drugiej połowie maja chory Wintgens oddał się w ręce Belgów, a dowództwo przejął kapitan Naumann, który miał wodzić pościg po kolonii aż do jesieni. Van Deventer już w czerwcu ruszył z koncentrycznym natarciem od Kilwy i Lindi, które w październiku doprowadziło do krwawej bitwy pod Mahiwą.