Wielka Brytania obiecuje Grecji Mitylenę
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 25 lipca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Grecja, Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Dardanele
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 25 lipca 1915 roku, że rząd brytyjski zagwarantował Grecji, iż Turcja odstąpi jej w przyszłości Mitylenę. Tak w języku angielskim i we włoskim nazywano wówczas nie tylko główne miasto, ale całą wyspę Lesbos, leżącą tuż przy wybrzeżu Azji Mniejszej. Nie udało nam się dotrzeć do tekstu tej gwarancji ani ustalić, w jakiej formie ją złożono. Wszystko wskazuje jednak, że była odpowiednikiem obietnicy, którą w marcu Londyn złożył w sprawie Lemnos.
Wyspa sporna tylko dla Turków
Lesbos, podobnie jak Lemnos, od pierwszej wojny bałkańskiej znajdowała się w greckich rękach. Grecka flota wysadziła desant w Mitylenie w listopadzie 1912 roku, a w lutym 1914 roku wielkie mocarstwa przyznały Grecji wszystkie zajęte wyspy egejskie z wyjątkiem Imbros i Tenedos u wejścia do Dardaneli. Turcja nigdy jednak tej decyzji nie uznała. Brytyjczycy wykorzystywali to, by tłumaczyć korzystanie z greckich wysp, choć Grecja pozostawała neutralna. Formalnie nie naruszali greckiego terytorium, tylko posługiwali się wyspami, których przynależności nie zatwierdził jeszcze sułtan. W sierpniu włoski poseł w Atenach uznał za sofistyczne prawne uzasadnienie, którym brytyjską obecność na Mitylenie tłumaczył stały podsekretarz w Foreign Office Arthur Nicolson. Przypominał, że Turcja sama zgodziła się kiedyś zdać sprawę wysp na decyzję wielkich mocarstw.
Dla Greków takie tłumaczenie było niepokojące. Skoro Londyn traktował wyspę jak sporne terytorium tureckie, jej los mógł się stać przedmiotem przetargów przy podziale Imperium Osmańskiego. Gwarancja miała rozwiać te obawy. Wielka Brytania zobowiązywała się, że po zwycięskiej wojnie Turcja zrzeknie się wyspy na rzecz Grecji. Londyn nic na tym nie tracił, bo przyrzekał tylko formalne uznanie stanu, który i tak istniał od trzech lat.
Baza przed Suvlą
Brytyjczycy mieli powody, by dbać o dobre stosunki z Atenami właśnie teraz. Od czerwca zatoka Gera na południowo-wschodnim wybrzeżu Lesbos, przez Brytyjczyków zwana Port Iero, była bazą blokady wybrzeża Azji Mniejszej. Za zgodą greckich władz urządzono tam lotnisko, a w porcie stał okręt-baza wodnosamolotów. W lipcu wyspa zyskała jeszcze większe znaczenie. Brytyjczycy szykowali na Gallipoli nową wielką ofensywę z desantem w zatoce Suvla, a do Mityleny przypłynęły transporty z częścią 10 Dywizji (irlandzkiej). Według brytyjskiej historii oficjalnej sześć batalionów czekało tu na statkach, schodząc codziennie na ląd na marsze ćwiczebne. Miało to przy okazji przekonać Turków, że alianci szykują desant na azjatyckim wybrzeżu, w rejonie zatoki Edremit.
W Atenach rządził wtedy Dimitrios Gunaris, którego gabinet Ententa uważała za nieprzychylny. W czerwcowych wyborach zwyciężyła partia Elefteriosa Wenizelosa, ale król Konstantyn I zwlekał z powierzeniem mu władzy, co nastąpiło dopiero w sierpniu. Dla Londynu ważne było, by żaden grecki rząd nie zaprotestował przeciw obecności aliantów na wyspach.
Dalsze losy
Lesbos pozostała bazą aliantów przez całą wojnę. Jesienią Wenizelos podsuwał ją nawet jako punkt pośredni dla wojsk Ententy kierowanych do Salonik. O jego przynależności przesądził dopiero traktat w Lozannie z 1923 roku, w którym Turcja uznała grecką władzę nad Lesbos i innymi wyspami egejskimi.