TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ententa oferuje Grecji Smyrnę

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
12 kwietnia 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Grecja, Imperium Osmańskie, Dardanele, neutralność

12 kwietnia 1915 roku, czyli 30 marca według kalendarza juliańskiego, którego Grecja wtedy używała, posłowie Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji w Atenach odwiedzili premiera Dimitriosa Gunarisa. Oświadczyli, że jeśli Grecja przyłączy się do wojny z Turcją, ich rządy są gotowe przyznać jej „nabytki terytorialne w wilajecie Ajdin”. Była to osmańska prowincja na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej, ze stolicą w Smyrnie, największym porcie egejskiego wybrzeża Turcji, w którym mieszkało bardzo wielu Greków.

Smyrna i zaplecze

Gunaris chciał wiedzieć, jakiego współdziałania oczekuje się od Grecji i jak daleko sięgają obiecane nabytki. Brytyjski poseł sir Francis Elliot odpowiedział, że w sprawie współdziałania nie ma żadnych instrukcji. Co do ziem, chodziło o „bardzo ważne ustępstwa na wybrzeżu Azji Mniejszej”, które w styczniu obiecał Grecji brytyjski minister spraw zagranicznych Edward Grey. Przyciśnięty przez premiera, Elliot wyjaśnił, że oznacza to „Smyrnę i znaczną część jej zaplecza”. Jego rosyjski i francuski kolega skłonni byli się z tym zgodzić, choć obaj zastrzegli, że instrukcji w tej sprawie nie mają.

Gunaris zapytał jeszcze, czy posłowie przekazali swoim rządom, jak granice obiecanych ziem rozumiał jego poprzednik, Elefterios Wenizelos, który w swoich memoriałach kreślił wizję wielkiej Grecji w Azji Mniejszej. Okazało się, że nie. Elliot słyszał o tej interpretacji tylko półoficjalnie i nie dostał odpowiedzi z Londynu, Rosjanin nie przekazał niczego, a Francuz nic o niej nie wiedział. Według brytyjskiego historyka George’a Abbotta, który pisał na podstawie greckich dokumentów, z rozległych nabytków, o których mówił Wenizelos, zostały w ten sposób tylko Smyrna i jej okolice.

Dlaczego teraz

Ententa potrzebowała greckiego wojska bardziej niż kiedykolwiek. Po tym, jak 18 marca atak floty w Dardanelach został odparty, Brytyjczycy i Francuzi szykowali desant na półwyspie Gallipoli. Gdy na początku marca Wenizelos zaproponował wysłanie tam greckich wojsk, sprzeciwiła się temu Rosja, która nie chciała widzieć Greków w Konstantynopolu. Po dymisji Wenizelosa Londyn przekonywał Piotrogród, że nie powinien odrzucać pomocy żadnego państwa, które może jej udzielić na rozsądnych warunkach. W marcowych memoriałach dla rosyjskiego rządu Brytyjczycy zapewniali przy tym, że nie myślą o oddaniu Grecji jakiejkolwiek części cieśnin, a jako rekompensatę dla niej brano pod uwagę właśnie Smyrnę. Rosja złagodziła wkrótce swój sprzeciw, choć nadal niechętnie patrzyła na silne greckie wojska w europejskiej części Turcji.

Ateny się zastanawiają

Rząd Gunarisa nie odrzucił propozycji z miejsca. Od chwili objęcia władzy zapewniał, że Grecja pozostaje przyjazna Entencie i różni się od poprzedniego gabinetu tylko oceną ryzyka natychmiastowego wejścia do wojny. Nad ofertą zastanawiali się król Konstantyn I, sztab generalny i rząd. Najwięcej obaw budziła Bułgaria, która mogła uderzyć na Grecję, gdy jej armia będzie walczyć z Turkami. Najlepszą gwarancją bezpieczeństwa byłoby jednoczesne przystąpienie Bułgarów do wojny po stronie Ententy, ale Sofia żądała za to ziem, których Grecja nie chciała oddać. Dwa dni później Ateny odpowiedziały własną propozycją, obwarowaną warunkami.