Brytyjska oferta dla Grecji
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 24 stycznia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Grecja, Elefterios Wenizelos, Edward Grey, Serbia
24 stycznia 1915 roku brytyjski poseł w Atenach, sir Francis Elliot, przekazał premierowi Grecji Elefteriosowi Wenizelosowi propozycję ministra spraw zagranicznych Edwarda Greya. Jeśli Grecja stanie u boku Serbii jako jej sojuszniczka i przystąpi do wojny, Francja i Rosja chętnie zgodzą się, by otrzymała „bardzo ważne ustępstwa terytorialne” na wybrzeżu Azji Mniejszej. Grey wysłał instrukcje do Aten dzień wcześniej, 23 stycznia, dlatego w części opracowań oferta nosi tę datę.
Serbia w niebezpieczeństwie
W grudniu Serbowie rozbili armie Potiorka nad Kolubarą, ale zwycięstwo drogo ich kosztowało. Armia serbska była wyczerpana, brakowało jej amunicji i sprzętu, a w kraju szerzyła się epidemia tyfusu plamistego. W stolicach Ententy panowało przekonanie, że Austro-Węgry, tym razem wsparte przez Niemców, wkrótce ponowią atak. Pomocy znów szukano u sąsiadów Serbii. Już na początku grudnia dyplomaci Ententy zabiegali o nią w Atenach, Sofii i Bukareszcie, ale Wenizelos odmówił wysłania wojsk, dopóki z północy groziła mu Bułgaria. Tym razem Londyn postanowił przekonać Greków obietnicą zdobyczy.
Treść oferty
Grey uzasadniał pośpiech tym, że klęska Serbii nie zmieniłaby wprawdzie ostatecznego wyniku wojny, ale wytworzyłaby na Bałkanach fakty dokonane, po których Serbia i Grecja trudno by mogły liczyć na korzystne rozwiązania. Natychmiastowe przystąpienie do wojny Grecji i Rumunii miało natomiast przesądzić o klęsce Austro-Węgier. Aby taki udział był skuteczny, Bułgaria powinna otrzymać zapewnienie, że jeśli Serbia i Grecja zaspokoją swoje aspiracje gdzie indziej, ona dostanie rekompensaty w Macedonii. Warunkiem było jej przystąpienie do wojny z Turcją, a przynajmniej życzliwa neutralność. Ustępstwa w Macedonii miała jednak przede wszystkim robić Serbia. Od Wenizelosa Grey chciał tylko, by się im nie sprzeciwiał.
Oferta była ogólnikowa i nie wymieniała żadnych miast ani granic. Dla Greków była to jednak pierwsza wyraźna zapowiedź, że Ententa dopuszcza podział azjatyckich posiadłości Imperium Osmańskiego i że Grecja może w nim uczestniczyć. Na zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej, zwłaszcza w okolicach Smyrny, żyły setki tysięcy Greków, a już w 1914 roku władze osmańskie wysiedliły stamtąd wielu z nich.
Memoriał Wenizelosa
Wenizelos uznał, że takiej okazji nie wolno przepuścić. Jeszcze tego samego dnia przedstawił królowi Konstantynowi I obszerny memoriał. Pisał w nim, że Grecja po raz pierwszy jest wzywana do wojny nie tylko po to, by dopełnić zobowiązań wobec serbskiego sojusznika, ale w zamian za nabytki, które mogą stworzyć „wielką i potężną Grecję”. Ostrzegał też, że neutralność nie da bezpieczeństwa. Jeśli Serbia zostanie zmiażdżona, armie państw centralnych mogą dotrzeć aż do Salonik, a Bułgaria zająć serbską Macedonię. Wtedy Grecja musiałaby albo złamać sojusz z Serbią, albo przyjść jej z pomocą w znacznie gorszych warunkach.
Najbardziej zaskakująca była propozycja wobec Bułgarii. Do tej pory Ateny stanowczo sprzeciwiały się wszelkim większym ustępstwom na rzecz Bułgarów, które naruszyłyby równowagę ustaloną na Bałkanach w 1913 roku. Teraz Wenizelos był gotów nie tylko zgodzić się na serbskie ustępstwa w Macedonii, nawet po prawy brzeg Wardaru, lecz także zaproponować oddanie Bułgarom Kawali, portu zdobytego przez Grecję zaledwie dwa lata wcześniej. Ceną miało być czynne przystąpienie Bułgarii do wojny po stronie Ententy, a nie sama neutralność. Bułgaria miała odkupić majątki Greków, którzy zechcieliby opuścić oddawany obszar, a ludność obu państw miała zostać wymieniona pod nadzorem międzynarodowej komisji. W zamian Grecja chciała od Serbii okolic Dojranu i Gewgeliji.
Wenizelos przyznawał, że Bułgarzy mogą nie dać się kupić żadnymi ustępstwami. W takim razie Grecja powinna co najmniej zapewnić sobie współdziałanie Rumunii, bo bez niego udział w wojnie byłby zbyt ryzykowny. Od odpowiedzi z Bukaresztu zależało więc, czy brytyjska oferta będzie miała jakiekolwiek znaczenie. Według późniejszych relacji król nie chciał słyszeć o oddawaniu greckiej ziemi, ale dopuszczał pomoc dla Serbii, gdyby Rumunia ruszyła razem z Grecją. Bułgarię mogłyby wtedy powstrzymać wojska rumuńskie i greckie pozostawione na jej północnej i południowej granicy.