TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zajęcie Hajfy i Akki

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
23 września 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Megiddo
Tagi:
Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Indie Brytyjskie, Nowa Zelandia

23 września 1918 roku, czwartego dnia bitwy pod Megiddo, brytyjska 5 Dywizja Kawalerii zajęła dwa porty nad Zatoką Hajfską: Hajfę i Akkę. Akka, słynna twierdza, której nie zdobył Napoleon, padła niemal bez walki. O Hajfę trzeba było stoczyć bój, który brytyjska historia oficjalna nazwała najbardziej niezwykłą akcją kawalerii tej skali w całej kampanii: indyjska 15 Brygada Kawalerii Służby Cesarskiej, złożona z oddziałów indyjskich księstw, zdobyła miasto szarżą konną przez wąwóz bronionych karabinami maszynowymi. Allenby potrzebował Hajfy jako portu, przez który mógł dowozić zaopatrzenie morzem dla dalszego marszu na północ.

Nieudana próba

Po zajęciu Nazaretu i Bejsanu jazda Chauvela trzymała Dolinę Jezreel, ale w Hajfie wciąż stał turecki garnizon. W nocy z 21 na 22 września lansjerzy z 13 Brygady Kawalerii odparli pod Nazaretem atak oddziału, który najpewniej próbował przebić się z Hajfy do Tyberiady, i wzięli ponad dwustu jeńców. 22 września lotnicy donieśli, że Turcy opuszczają Hajfę, i kwatera Allenby’ego kazała zająć miasto jeszcze tego popołudnia samymi samochodami pancernymi i lekkimi samochodami patrolowymi. Prowadził je generał brygady A. D’A. King, przewidziany na gubernatora wojskowego miasta. Kolumna wzięła 69 jeńców przy moście kolejowym, ale kilka kilometrów przed Hajfą, pod wioską Balad asz-Szajch, dostała się pod ogień dział i karabinów maszynowych ze stoków góry Karmel. Z przestrzelonymi oponami, z trudem zawróciła. Stało się jasne, że miasto trzeba zdobyć siłą.

Szarża przez wąwóz

23 września rano 5 Dywizja Kawalerii ruszyła dwiema kolumnami. Prawa, 13 Brygada Kawalerii z samochodami pancernymi, szła przez Saffurię i Szafa Amr na Akkę. Lewa, 15 Brygada generała brygady Cyrila Harborda, bez pułku z Hajdarabadu, z baterią B Honorable Artillery Company, szła główną drogą na Hajfę. Droga wiodła wąskim przesmykiem: od południa panowała nad nią góra Karmel, a od północy bagnista rzeka Kiszon z dopływami. Według Fallsa przesmyku broniło około tysiąca żołnierzy, jeszcze niezaangażowanych w walkę, z działami na stokach Karmelu i przy pensjonacie Karmelheim oraz z karabinami maszynowymi przy drodze.

O 10.00 czołowy szwadron Lansjerów z Majsuru dostał się pod ogień pod Balad asz-Szajch. Harbord wysłał jeden szwadron, by obszedł miasto od północnego wschodu, a drugi wspiął się na grzbiet Karmelu, by zaatakować działa z góry. Dołączył do niego szwadron brytyjskiej jeomanerii Sherwood Rangers. Lansjerzy z Dźodhpuru czekali na równinie. Natarcie konne zaplanowano na 14.00, by uderzyć jednocześnie z doliny i z góry.

O 14.00 Lansjerzy z Dźodhpuru ruszyli kłusem, osłaniani ogniem baterii, czterech karabinów maszynowych i dwóch szwadronów z Majsuru. Gdy przecięli tor kolejowy do Akki, ogień przybrał na sile, więc przyspieszyli i pognali prosto na Kiszon, by przejść rzekę i uderzyć na Turków na drugim brzegu. Brzeg okazał się jednak stromy, a dwaj zwiadowcy, którzy zmusili konie do zejścia do wody, zniknęli w ruchomych piaskach. Falls zauważył, że na mapie Hajfy w tajnym przedwojennym raporcie wojskowym o Syrii ten odcinek rzeki oznaczono jako nie do przejścia w bród, ale wiadomość nie dotarła do tych, którzy jej potrzebowali. Pod ogniem z przodu i z boku, z padającymi końmi, pułk zawrócił w lewo, przeszedł wadi wzdłuż kolei do Al-Afuli i uderzył na karabiny maszynowe na niższych stokach Karmelu. Czołowy szwadron dopadł obsług i wykłuł je lancami, otwierając przesmyk. Drugi pognał drogą i zdobył kolejne dwa karabiny maszynowe na pagórku, a przydzielony do brygady brytyjski oficer, podpułkownik H. N. Holden, wprowadził pozostałe dwa szwadrony prosto do miasta. Z niektórych domów padły strzały, kilku Turków stratowano na ulicach, ale sprawa była już przesądzona. Według indyjskich opracowań w tej szarży zginął major Dalpat Singh, nazywany w Indiach bohaterem Hajfy, którego pośmiertnie odznaczono Krzyżem Wojskowym.

W tym samym czasie na Karmelu szwadron Lansjerów z Majsuru, któremu po trudnej wspinaczce zostało do szarży tylko około piętnastu ludzi, uderzył na baterię pod Karmelheimem i ją zdobył. Pół szwadronu Sherwood Rangers nie pozwoliło przeciwnikowi się pozbierać. Wzięto tu morskie działo kalibru 150 mm, dwa działa górskie i 78 jeńców. Trzeci szwadron z Majsuru rozbił oddział turecki przy ujściu Kiszonu i wziął dwa kolejne działa i ponad stu jeńców.

Bilans

Według Fallsa do niewoli trafiło 25 oficerów i 664 żołnierzy, nie licząc chorych w szpitalu, a zdobyto 16 dział i 10 karabinów maszynowych. Brygada straciła 3 zabitych i 34 rannych, a także 60 koni zabitych i 83 rannych. Wydana w 1920 roku historia 15 Brygady podaje 8 zabitych, a w niektórych opracowaniach liczba jeńców sięga 1350. Falls uznał, że pozycję bronioną z jednej strony przez strome wzgórze, a z drugiej przez rzekę nie do przebycia, zdobyły w kilka godzin dwa słabe pułki jazdy z jedną baterią, i że natarcie pieszo takimi siłami raczej by się nie powiodło. Pozostałości garnizonu uszły na północ, ku Bejrutowi. Akkę, bronioną według niektórych źródeł przez około 150 ludzi z dwoma działami, 13 Brygada zajęła niemal bez oporu.

Już nazajutrz do Hajfy jechał ciężarówkami batalion piechoty z indyjskiej 7 Dywizji, która miała stąd ruszyć wzdłuż wybrzeża na Bejrut. Tradycje pułków z Dźodhpuru i Majsuru przejął indyjski 61 Pułk Kawalerii, który co roku 23 września obchodzi Dzień Hajfy. Pamiątką szarży jest też pomnik Teen Murti w Nowym Delhi, poświęcony poległym kawalerzystom z indyjskich księstw.

As-Salt po raz trzeci

Tego samego dnia za Jordanem ruszył do przodu oddział generała majora Edwarda Chaytora, który od początku bitwy wiązał Turków w dolinie. Gdy o świcie okazało się, że przeciwnik nie zamierza bronić się ani w dolinie, ani na stokach gór, cztery kolumny weszły na płaskowyż na froncie długości około 25 kilometrów. Nowozelandczycy z Pułku Canterbury obeszli i zmusili do kapitulacji silnie obsadzony szaniec półtora kilometra przed miastem, biorąc 169 jeńców, a o 16.20 wjechali do As-Saltu. Wzięli tam ponad 500 jeńców, głównie maruderów i żołnierzy taborów, trzy działa i wielkie zapasy. Było to już trzecie zajęcie As-Saltu w ciągu pół roku, po dwóch wiosennych wyprawach za Jordan, z których druga skończyła się odwrotem w maju. Tym razem Brytyjczycy przyszli, by zostać, a turecka 4 Armia cofała się ku Ammanowi i dalej na północ.