Australijczycy i Nowozelandczycy w Suezie
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 1 grudnia 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Australia, Nowa Zelandia, Egipt
1 grudnia 1914 roku na redzie Suezu, u południowego wejścia do Kanału Sueskiego, zakotwiczyły pierwsze statki wielkiego konwoju, który 1 listopada wyruszył z Albany w Australii Zachodniej. Wiózł około 21,5 tysiąca żołnierzy Australijskich Sił Imperialnych i około 8,5 tysiąca Nowozelandczyków. Około jedenastej przed południem stanął tu transportowiec Orvieto ze sztabem generała majora Williama Bridgesa, dowódcy wojsk australijskich. Według części opracowań pierwsze statki dotarły do Suezu już 30 listopada.
Egipt zamiast Anglii
Żołnierze wypływali z przekonaniem, że dokończą szkolenie w Anglii, a potem trafią na front zachodni. Po drodze konwój stoczył swoją pierwszą walkę. 9 listopada australijski krążownik Sydney odłączył się od eskorty i zniszczył niemiecki rajder Emden koło Wysp Kokosowych. 25 listopada statki dotarły do Adenu, a następnego dnia ruszyły na Morze Czerwone.
Wtedy nadeszła wiadomość o zmianie planów. Według części źródeł 27 listopada Bridges otrzymał telegram od George’a Reida, wysokiego komisarza Australii w Londynie. Reid pisał, że z powodu nieprzewidzianych okoliczności wojska zostaną w Egipcie, tam przejdą szkolenie i stamtąd pojadą na front. Za tą decyzją stało kilka przyczyn. Obozy w Anglii były przepełnione, a Kanadyjczycy, którzy przybyli tam w październiku, cierpieli w namiotach na Salisbury Plain z powodu deszczu i zimna. Do wojny przystąpiło też Imperium Osmańskie, a Egipt i Kanał Sueski znalazły się w zasięgu tureckiego ataku. Wojska z dominiów mogły więc szkolić się w Egipcie, a w razie potrzeby wzmocnić jego obronę. Za takim rozwiązaniem opowiadał się w Londynie australijski pułkownik Harry Chauvel, a minister wojny lord Kitchener się na nie zgodził.
Do Aleksandrii
Z Suezu statki płynęły kolejno przez kanał, którego brzegów strzegły już brygady indyjskie, do Port Saidu, a stamtąd do Aleksandrii. Australijskie źródła podają, że pierwsze transportowce przybiły tam 3 grudnia i ta data jest zwykle uznawana za dzień przybycia wojsk do Egiptu. Wyładunek tysięcy ludzi, koni i sprzętu trwał jednak wiele dni. Niektóre jednostki zeszły na ląd dopiero 8 lub 9 grudnia. Nowozelandzkie opracowania też podają różne daty przybycia do Aleksandrii.
Pod piramidami
Z Aleksandrii żołnierzy przewożono koleją do Kairu. Piechota australijska rozbiła wielki obóz w Mena, na pustyni u stóp piramid w Gizie. Nowozelandczycy zamieszkali w obozie Zeitoun na północnych przedmieściach Kairu. Przez następne miesiące ćwiczyli w piasku i upale, a w wolne dni zwiedzali Kair. Dla wielu z nich była to pierwsza podróż poza rodzinne strony.
Pod koniec grudnia oba kontyngenty przeszły pod rozkazy brytyjskiego generała Williama Birdwooda. Powstał z nich Korpus Australijsko-Nowozelandzki, który od pierwszych liter angielskiej nazwy zaczęto nazywać ANZAC. W kwietniu 1915 roku jego żołnierze, zamiast we Francji, wylądowali na półwyspie Gallipoli.