TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Bezwarunkowa unia Besarabii

Kategoria:
Polityka
Data:
10 grudnia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rumunia, Rosja, Ukraina

W nocy z 9 na 10 grudnia 1918 roku (z 26 na 27 listopada według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się wtedy Rumunia) w Kiszyniowie Sfatul Țării, czyli Rada Kraju, parlament Besarabii, uchwaliła, że kraina rezygnuje z warunków, pod jakimi w kwietniu przyłączyła się do Rumunii, i ogłosiła unię bezwarunkową. Zaraz potem zgromadzenie się rozwiązało. Brytyjska chronologia wojny notuje to pod 10 grudnia, zgodnie z kalendarzem gregoriańskim.

Ostatnia sesja

Akt unii z 9 kwietnia 1918 roku zastrzegał Besarabii szeroką autonomię: własny sejm, wybierany demokratycznie, który uchwalałby budżet prowincji, kontrolował samorządy i mianował miejscową administrację. Rada Kraju miała też przeprowadzić reformę rolną. Jesienią 1918 roku sytuacja się zmieniła. Państwa centralne przegrały wojnę, a 28 listopada do Rumunii przyłączyła się Bukowina, a 1 grudnia w Alba Iulia zrobili to Rumuni z Siedmiogrodu i Banatu. Rumuńscy politycy chcieli stanąć na konferencji pokojowej z jednym, zwartym państwem, a nie z prowincjami, które mają własne sejmy i warunki.

Rada Kraju zebrała się na drugą sesję, zwołaną dekretem królewskim, 8 grudnia (25 listopada st. st.). Jej przewodniczącym w miejsce Constantina Stere został Pantelimon Halippa. Najpierw uchwalono reformę rolną, główny warunek z kwietnia. Według amerykańskiego historyka Charlesa Upsona Clarka, który w latach dwudziestych badał sprawę na miejscu, dawni właściciele zachowywali najwyżej około stu hektarów ziemi wraz z dworem, winnicami i sadami, a za nadwyżkę mieli dostać odszkodowanie. Nie wszyscy deputowani godzili się na rezygnację z autonomii. Według Clarka jeszcze w listopadzie czterdziestu z nich wręczyło rządowi rumuńskiemu memoriał, w którym skarżyli się na rumuńskich urzędników i ostrzegali, że jeśli warunki aktu z kwietnia nie zostaną dotrzymane, uznają go za nieważny.

Uchwała

Późno w nocy z 9 na 10 grudnia przywódcy Bloku Mołdawskiego przedstawili wniosek, który zgromadzenie przyjęło przez aklamację. Brzmiał on: „Wobec zjednoczenia z Rumunią-Matką Bukowiny, Siedmiogrodu, Banatu i ziem węgierskich zamieszkanych przez Rumunów, w granicach Dunaju i Cisy, Rada Kraju oświadcza, że Besarabia zrzeka się warunków unii zastrzeżonych w akcie z 27 marca, w przekonaniu, że w Rumunii wszystkich Rumunów zapewniony jest na przyszłość czysto demokratyczny ustrój”. Rada, „w przededniu Konstytuanty rumuńskiej, która zostanie wybrana w głosowaniu powszechnym”, i po rozwiązaniu sprawy rolnej „według potrzeb i żądań ludu”, unieważniała pozostałe warunki i ogłaszała „bezwarunkową unię Besarabii z Rumunią-Matką”. Władza ustawodawcza miała przejść na przyszłą konstytuantę Wielkiej Rumunii.

Ważność głosowania od początku podważano. Z liczącej ponad 120 członków Rady Kraju na sali było tylko kilkudziesięciu deputowanych. Amerykański politolog Charles King podaje, że głosowało 44 i wszyscy byli za. Rosyjskie opracowania mówią o 36 głosach i podkreślają, że zabrakło kworum. Clark zanotował, że rosyjscy członkowie Rady twierdzili, iż kworum nie było, ale jeden z mołdawskich deputowanych zapewniał go, że było.

Następstwa

Uchwałę zatwierdził król Ferdynand I. Besarabia stała się zwykłą prowincją królestwa, a Kiszyniów rumuńskim miastem prowincjonalnym. Część byłych deputowanych protestowała i domagała się przywrócenia autonomii, ale rząd w Bukareszcie nie brał ich żądań pod uwagę. Jesienią 1919 roku mieszkańcy Besarabii po raz pierwszy wybierali posłów do parlamentu rumuńskiego, a pod koniec grudnia 1919 roku parlament ten zatwierdził akty unii Besarabii, Bukowiny i Siedmiogrodu. Rosja Radziecka nigdy nie uznała przyłączenia Besarabii, a w czerwcu 1940 roku Związek Radziecki zajął ją po ultimatum postawionym Rumunii.