TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Starcie na Morzu Kaspijskim

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
8 grudnia 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Royal Navy, Rosja, Kaukaz

8 grudnia 1918 roku o świcie przy wyspie Czeczeń, na północno-zachodnim Morzu Kaspijskim, mniej więcej w połowie drogi z Baku do ujścia Wołgi, doszło do pierwszego starcia brytyjskiej flotylli kaspijskiej z okrętami bolszewików. Dwa uzbrojone statki pod brytyjskim dowództwem, Zoroaster i Alla Verdi, przez ponad godzinę wymieniały ogień z pomocniczymi krążownikami czerwonej flotylli z Astrachania. Żadna strona nie straciła okrętu. Brytyjska chronologia wojny notuje to starcie pod tą samą datą, a datę 8 grudnia podają też źródła radzieckie i wspomnienia uczestników.

Flotylla na statkach handlowych

Brytyjska flotylla nie miała prawdziwych okrętów wojennych. Od sierpnia 1918 roku Brytyjczycy uzbrajali w Enzeli i Baku kaspijskie statki handlowe, głównie frachtowce i tankowce, ustawiając na ich pokładach działa. Według brytyjskiej historii oficjalnej (F.J. Moberly, The Campaign in Mesopotamia, t. IV) dowodzili nimi brytyjscy oficerowie, a działa obsługiwali brytyjscy marynarze, ale kapitanowie, sternicy i obsługa maszyn byli prawie wyłącznie Rosjanami, a statki pływały pod dawną rosyjską banderą wojenną. Po wypadku komodora Davida Norrisa flotyllą dowodził od października kapitan B.G. Washington. Admiralicja poleciła mu utrzymać na Morzu Kaspijskim taką kontrolę, by wrogie siły nie mogły przewozić przez nie wojska. 17 listopada flotylla wróciła z wojskiem generała Thomsona do Baku, skąd we wrześniu musiała uciekać po upadku miasta.

Nowym przeciwnikiem Brytyjczyków byli już nie Turcy, lecz bolszewicy, którzy trzymali Astrachań i deltę Wołgi i budowali tam własną flotyllę. Na początku grudnia cztery brytyjskie statki wyszły na patrol na północ. Według Johna Guarda, historyka brytyjskiej flotylli, miały im towarzyszyć dwa statki białej flotylli Centrokaspijskiej z Baku, ale ich załogi odmówiły. Brytyjski wywiad donosił, że bolszewicy chcą założyć bazę w zatoce Staro-Teriecznej, na lądzie naprzeciwko wyspy Czeczeń. Rzeczywiście, 2 grudnia z Astrachania wyszedł oddział czerwonej flotylli pod dowództwem pełniącego obowiązki dowódcy Kronberga: pomocnicze krążowniki Kołomna, uzbrojona w cztery działa kalibru 100 mm, i Makarow I oraz uzbrojony parowiec Siewsk, osłaniające transporty z desantem.

Bitwa o świcie

W nocy na 8 grudnia Zoroaster i Alla Verdi stanęły na kotwicy przy Czeczeniu. Zoroaster, przebudowany tankowiec z dwoma działami kalibru 120 mm, miał kłopoty z maszyną i, ku zgrozie oficerów z Alla Verdi, stał całą noc z zapalonymi światłami. Kronberg, który wieczorem 7 grudnia wyszedł z Kołomną i Makarowem I spod Staro-Teriecznej w stronę Petrowska (dziś Machaczkała), około drugiej w nocy zauważył oświetlone statki i krążył w pobliżu, czekając na świt. Około 6.40 Kołomna otworzyła ogień. Według wspomnień rosyjskiego oficera z Alla Verdi, cytowanych przez historyka Aleksandra Szyrokorada, brytyjski dowódca statku, Snow, kazał wtedy podnieść banderę brytyjską zamiast rosyjskiej. Alla Verdi krążył między wyspą a brzegiem i ostrzeliwał Kołomnę, a Zoroaster dopiero po pewnym czasie zdołał podnieść kotwicę. Strzelano z odległości od 35 do 50 kabli, czyli mniej więcej od 6,5 do 9 kilometrów. Alla Verdi wystrzelił w całej walce 49 pocisków.

Przebieg walki obie strony opisują różnie. Według Guarda bolszewickie okręty, choć liczniejsze, wycofały się, jeden z nich płonął, a Zoroaster dostał trzy trafienia, ale nie miał strat w ludziach. Rosyjski oficer z Alla Verdi pisał, że Brytyjczycy widzieli na Kołomnie wielki obłok pary, a na Zoroastrze jeden marynarz stracił obie nogi i wkrótce zmarł. Kronberg meldował natomiast, że to przeciwnik uciekł. Około 7.40 za okrętami bolszewików pojawiły się na horyzoncie kolejne: niszczyciel Diejatielnyj i trzy uzbrojone parowce. Brytyjczycy odeszli na północny wschód i walka skończyła się kwadrans po ósmej. Czerwoni nie ścigali ich i wrócili do Astrachania, a po drodze sami zniszczyli ogniem dział parowiec kołowy, który utknął na mieliźnie. Wieczorem do Brytyjczyków dołączył statek flagowy Washingtona, Kruger, a 9 grudnia jeszcze jeden uzbrojony statek. Od rybaków dowiedzieli się później, że w czasie bitwy pod brzegiem stały dwa bolszewickie niszczyciele przysłane z Bałtyku, które nie wzięły udziału w walce.

Następstwa

Brytyjczycy zużyli w potyczce dużo trudnej do uzupełnienia amunicji, ale według Guarda zyskali przewagę moralną, którą zachowali na długo. 29 grudnia zniszczyli ogniem zaczątki bolszewickiej bazy w Staro-Teriecznej. W połowie stycznia północna część morza zamarzła i flotylla wróciła na zimę do Baku. Grudniowe patrole przyniosły też inne odkrycie: przechwycone depesze radiowe wskazywały, że statki białej flotylli Centrokaspijskiej porozumiewały się z bolszewikami w Astrachaniu. Wiosną 1919 roku Brytyjczycy rozbroili ją, a najlepsze statki wcielili do swojej flotylli, która podniosła brytyjską banderę wojenną. Walka o panowanie na Morzu Kaspijskim trwała jeszcze ponad rok.