TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rząd serbski wraca do Belgradu

Kategoria:
Polityka
Data:
9 grudnia 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Serbia, Belgrad, polityka wewnętrzna

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 9 grudnia 1918 roku, że rząd serbski ponownie zainstalował się w Belgradzie. Dostępne opracowania nie wiążą z tym dniem żadnego konkretnego aktu. Powrót rządu nie był jednym wydarzeniem, tylko trwał kilka tygodni, a w Serbii obowiązywał jeszcze wtedy kalendarz juliański, według którego 9 grudnia był 26 listopada. Wiadomo natomiast, że w grudniu rząd i ministerstwa pracowały już w stolicy, którą opuścili w lipcu 1914 roku, gdy przenieśli się do Niszu.

Od początku 1916 roku siedzibą rządu było Korfu. Po przełamaniu frontu salonickiego i odzyskaniu Belgradu 1 listopada ministrowie wracali do kraju różnymi drogami. Amerykański agent przy rządzie serbskim, H. Percival Dodge, donosił 12 listopada z Korfu, że ministrowie są rozproszeni między Paryżem, Korfu, Skopje a Belgradem. Do stolicy wcześniej od nich przybył regent Aleksander, który zamieszkał w domu kupca Krsmanovicia na Terazijach. Posłowie do serbskiego parlamentu wracali przeważnie przez Dubrownik.

Rząd wracał w czasie przesilenia. Gabinet premiera Nikoli Pašicia podał się do dymisji po konferencji genewskiej, a 16 listopada (3 listopada według kalendarza juliańskiego) Pašić utworzył nowy, koalicyjny rząd z udziałem opozycji. Sam premier pozostał jednak za granicą. W Belgradzie rząd reprezentowali Stojan Protić, jeden z przywódców rządzącej Partii Radykalnej, i kilku innych ministrów. To oni 28 listopada przyjęli delegację Rady Narodowej z Zagrzebia i przygotowali uroczystość, na której regent proklamował Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Rząd, który wrócił do Belgradu jako rząd Serbii, w grudniu sprawował już faktycznie władzę w imieniu całego nowego państwa.

Miasto, do którego wrócili, było zrujnowane po trzech latach okupacji austro-węgierskiej. Pałac królewski nie nadawał się do zamieszkania, a parlament obradował w prowizorycznej sali hotelu „Paryż”, gdzie zebrał się w drugiej połowie grudnia na ostatnią sesję. Brakowało żywności, lekarstw i transportu, a ludzi dziesiątkowały tyfus plamisty i hiszpanka. Minister poczty Edo Lukinić mówił kilka miesięcy później, że w Serbii nie ma nawet tylu koni, wozów i woźniców, by przywrócić najskromniejszą łączność pocztową, a lekarstwa z Zemunu, po drugiej stronie Sawy, nie mogły przez miesiąc dotrzeć do Belgradu. Mimo to stolica Serbii stała się stolicą nowego królestwa, a 20 grudnia regent powołał w niej jego pierwszy wspólny rząd.