Amerykanie zajmują Koblencję
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 8 grudnia 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Niemcy, Francja
8 grudnia 1918 roku do Koblencji, miasta u ujścia Mozeli do Renu, weszli pierwsi żołnierze amerykańskiej 3 Armii. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tym dniem zajęcie Koblencji przez wojska Stanów Zjednoczonych. Według niemieckich opracowań historii miasta pierwsze oddziały dotarły tam po południu 8 grudnia, a główne siły 3 Armii 11 grudnia. Rozejm w Compiègne wyznaczył Koblencję na środek jednego z trzech przyczółków, które sprzymierzeni mieli zająć na prawym brzegu Renu. Ten przyczółek przypadł Amerykanom.
Armia generała Josepha Dickmana przekroczyła granicę Niemiec 1 grudnia i jeszcze tego dnia stanęła w Trewirze. Dalej szła wzdłuż Mozeli, w zimnie i deszczu, po rozmokłych drogach. Niemcy cofali się przed nią zgodnie z harmonogramem rozejmu i według amerykańskiej historii okupacji zakończyli ewakuację Koblencji 7 grudnia, wycofując się na prawy brzeg Renu. Dickman kazał swoim oddziałom dojść do rzeki do 11 grudnia i tam czekać na rozkazy. 8 grudnia patrole kawalerii doszły do Renu pod Remagen, znalazły tam nieuszkodzony most kolejowy i od razu postawiły przy nim straż. Amerykańskie opracowanie z 1938 roku podaje ostrożniej, że czołowe oddziały 3 Armii osiągnęły Ren 9 grudnia.
Wejście do Koblencji odbyło się bez ceremonii. Gazeta amerykańskich żołnierzy „The Stars and Stripes” pisała, że nie było orkiestry ani sztandarów, a jeden z generałów mówił, że weszli „tak sobie, zwyczajnie”. Miasto, dotąd ważny garnizon pruski i siedziba władz prowincji Nadrenii, od 8 listopada było pod kontrolą miejscowej rady robotniczo-żołnierskiej, powołanej w czasie rewolucji listopadowej. Władze miejskie wzywały mieszkańców, by przyjęli obcych żołnierzy z godnością, bo tylko wtedy mogą liczyć na godne traktowanie. Spotkania z Amerykanami przebiegały na ogół spokojnie. Oficerowie amerykańscy zapamiętali, że Niemcy patrzyli na nich z „obojętną ciekawością”. Według amerykańskiego opracowania z 1938 roku nie doszło do żadnych wrogich incydentów.
13 grudnia oddziały 3 Armii przeszły Ren po moście pontonowym w Koblencji oraz po mostach kolejowych w Engers i Remagen. Na prawym brzegu zajęła przyczółek III Korpusu z 1, 2 i 32 Dywizją. Pozostałe dywizje zostały na lewym brzegu, w okolicach Mayen, Ahrweiler, Cochem, Trewiru i Wittlich. Według rozejmu przyczółek miał mieć promień 30 kilometrów, ale marszałek Ferdinand Foch oddał jego południową część Francuzom. 15 grudnia sztab 3 Armii przeniósł się do Koblencji i zajął pruski gmach rządowy nad Renem. Pod koniec roku w mieście liczącym około 56 tysięcy mieszkańców stacjonowało do 17 tysięcy Amerykanów. Kwaterowano ich w koszarach, fortach, budynkach publicznych i prywatnych mieszkaniach.
Nad Koblencją, na skale po drugiej stronie Renu, wznosi się twierdza Ehrenbreitstein. Dickman kazał zawiesić na jej najwyższym maszcie największą amerykańską flagę, jaką udało się znaleźć, na znak amerykańskiej władzy nad okolicą. Amerykańska flaga powiewała nad twierdzą aż do 24 stycznia 1923 roku, a trzy dni później Amerykanie przekazali swoją strefę Francuzom.
W tych samych dniach Francuzi zajęli Moguncję. Według historii miasta ostatni żołnierz niemiecki opuścił ją rano 8 grudnia, a w południe weszła tam francuska 65 Dywizja Piechoty generała Victora Goybeta. Część opracowań podaje 9 grudnia. 11 grudnia nad Ren w Moguncji dotarł dowódca 10 Armii, generał Charles Mangin, który został tam dowódcą francuskich wojsk okupacyjnych, a uroczyste objęcie miasta odbyło się 14 grudnia. Na północy Brytyjczycy zajęli już Kolonię. Tak zaczęła się okupacja Nadrenii.