Bitwa koło Texel
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 17 października 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Royal Navy, Kaiserliche Marine, Morze Północne, wywiad
Po południu 17 października 1914 roku na Morzu Północnym, kilkadziesiąt kilometrów na południowy zachód od holenderskiej wyspy Texel, brytyjski krążownik lekki Undaunted i cztery niszczyciele dopadły cztery niemieckie torpedowce. W ciągu niespełna trzech godzin wszystkie niemieckie okręty poszły na dno. Zginęło ponad 200 niemieckich marynarzy, a Brytyjczycy mieli zaledwie kilku rannych.
Wyprawa z miną na Tamizę
Niemieckie dowództwo chciało wykorzystać to, że Royal Navy była zajęta osłoną przerzutu wojsk i zaopatrzenia przez kanał La Manche. Postanowiono postawić miny u ujścia Tamizy lub na redzie Downs, w pobliżu głównych szlaków żeglugowych. Zadanie powierzono 7 półflotylli torpedowców: S115, S117, S118 i S119. Były to stare, słabo uzbrojone okręty z początku wieku, które uznano za nieprzydatne do innych zadań i których utratę można było przeboleć. Dowodził nimi z pokładu S119 komandor podporucznik Georg Thiele.
17 października torpedowce wyszły z ujścia Ems i popłynęły na południowy zachód wzdłuż wybrzeża Holandii. Na ich drodze patrolował tego dnia zespół z Harwich: nowy krążownik lekki Undaunted, dowodzony przez komandora Cecila Foxa, oraz niszczyciele Lance, Lennox, Legion i Loyal, większe, szybsze i znacznie silniej uzbrojone od niemieckich jednostek.
Pogoń
Około godziny 14 Brytyjczycy dostrzegli dym kilka mil przed sobą. Niemieckie torpedowce płynęły obok siebie w szyku czołowym. Gdy rozpoznały przeciwnika, próbowały uciec, ale były wolniejsze. Brytyjskie okręty szybko zmniejszyły odległość i otworzyły ogień, a Niemcy rozdzielili się, szukając ratunku w różnych kierunkach.
Walka zamieniła się w serię pojedynków. Lennox i Lance ostrzelały S115, Loyal i Legion zajęły się S119, a Undaunted i Legion dobiły pozostałe torpedowce. Niemcy odpowiadali ogniem swoich lekkich dział i próbowali ataków torpedowych, także na Undaunted, ale żadna torpeda nie trafiła. Około godziny 16.30 ostatni niemiecki okręt zniknął pod wodą.
Straty
Z około 250 ludzi na pokładach czterech torpedowców przeżyło zaledwie kilkudziesięciu. Brytyjczycy wyłowili z wody 31 rozbitków, a dwóch kolejnych uratował później statek z neutralnego kraju. Liczba zabitych różni się w zależności od źródła: najczęściej podaje się 218, niekiedy nieco ponad 220. Zginął też Georg Thiele. Po stronie brytyjskiej rannych zostało pięciu marynarzy, a niszczyciele odniosły tylko lekkie uszkodzenia.
Niemcy wysłali następnie na miejsce walki statek szpitalny Ophelia, by szukał rozbitków. Brytyjczycy zatrzymali go, podejrzewając, że służył także do rozpoznania, i uznali za pryz.
Skrzynia z dna morza
Najcenniejszy łup Brytyjczycy zdobyli dopiero kilka tygodni później. Przed zatonięciem S119 Thiele kazał wyrzucić za burtę obciążoną ołowiem skrzynię z tajnymi dokumentami. 30 listopada 1914 roku brytyjski trawler wyciągnął ją w sieci z dna morza. W środku była m.in. niemiecka książka kodowa Verkehrsbuch (VB), używana do łączności z okrętami na dalekich wodach, attaché morskimi i placówkami za granicą, a także przez wyższych dowódców floty. Trafiła do brytyjskiej komórki dekryptażu Room 40, która już wcześniej otrzymała książkę kodową z krążownika Magdeburg. Brytyjscy kryptolodzy nazywali to znalezisko „cudownym połowem”.
Zatopienie całej półflotylli było dla Kaiserliche Marine dotkliwym ciosem. Niemcy na długo zrezygnowali z wypraw torpedowców w stronę kanału La Manche i odtąd używali ich głównie do patroli u własnych wybrzeży. Imię Georga Thielego nosił później niemiecki niszczyciel Z2 Georg Thiele, zatopiony w 1940 roku pod Narwikiem.