TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brazylia zrywa stosunki z Niemcami

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
11 kwietnia 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Ameryka Łacińska, Niemcy, okręty podwodne, Stany Zjednoczone

11 kwietnia 1917 roku rząd Brazylii wręczył niemieckiemu posłowi w Rio de Janeiro Adolfowi Pauliemu paszporty, a brazylijski poseł w Berlinie dostał depeszą polecenie, by zażądał swoich. Prezydent Venceslau Brás zerwał z Cesarstwem Niemieckim stosunki dyplomatyczne i handlowe. Największe państwo Ameryki Południowej zrobiło ten krok pięć dni po tym, jak wojnę Niemcom wypowiedziały Stany Zjednoczone, ale bezpośrednim powodem była strata własnego statku.

Paraná

Parowiec Paraná, jeden z najlepszych statków brazylijskiej Companhia de Comércio e Navegação, płynął z Rio de Janeiro do Hawru z ładunkiem kawy. Według noty, którą brazylijski ambasador w Waszyngtonie przekazał Departamentowi Stanu, zbliżał się do Cherbourga o jedenastej wieczorem 3 kwietnia ze zmniejszoną prędkością, z zapalonymi światłami i podświetlonym napisem „Brasil” na burcie. Nikt nie wezwał go do zatrzymania się i kontroli dokumentów. Okręt podwodny storpedował go bez ostrzeżenia, a potem oddał do niego pięć strzałów z działa i odpłynął, nie udzielając pomocy rozbitkom. Zginęło kilku Brazylijczyków, według brazylijskich źródeł trzech. Według uboat.net statek zatopił 4 kwietnia u przylądka Barfleur UB-32 dowodzony przez Maxa Viebega. W Brazylii jako datę zatonięcia podaje się zwykle 5 kwietnia.

Rio de Janeiro już wcześniej ostrzegało Berlin. Na wiadomość o nieograniczonej wojnie podwodnej Brazylia 9 lutego zaprotestowała i oświadczyła, że nie uzna niemieckiej blokady, a Niemcy odpowiedzą za każdą szkodę wyrządzoną jej obywatelom i ich mieniu. 13 lutego brazylijskie poselstwo w Berlinie zawiadomiło niemiecki rząd, że warunkiem utrzymania stosunków jest to, by żaden brazylijski statek nie został zaatakowany pod jakimkolwiek pretekstem, nawet przewozu kontrabandy. Dlatego, jak pisał ambasador Domício da Gama, prezydent uznał, że zatopienie Paraná nie pozostawia miejsca na wyjaśnienia ani rokowania.

Zamieszki i statki w portach

Wiadomość o zatopieniu statku wywołała w Brazylii burzę. Na ulice wyszły tłumy, a prasa sprzyjająca Ententie i przemówienia senatora Ruya Barbosy podsycały nastroje przeciw Niemcom. Najgwałtowniej było na południu kraju, w stanach Rio Grande do Sul i Santa Catarina, gdzie mieszkało wielu potomków niemieckich imigrantów. Po zerwaniu stosunków tłum w Porto Alegre plądrował i podpalał niemieckie sklepy, kluby, hotel i redakcję niemieckojęzycznej gazety. Według jednego z opracowań zniszczono tam około 300 domów. Do ekscesów doszło też w Blumenau i innych miastach, a władze nie bardzo starały się je powstrzymać.

12 kwietnia rząd postanowił przejąć wszystkie niemieckie statki handlowe, które od 1914 roku stały w brazylijskich portach, i zastąpić ich załogi oddziałami marynarki. Taktownie tłumaczono, że chodzi tylko o to, by niemieccy marynarze sami ich nie uszkodzili. Było to ponad czterdzieści jednostek, cenny nabytek w czasie, gdy okręty podwodne zatapiały każdego miesiąca setki tysięcy ton alianckiego i neutralnego tonażu.

Upadek Lauro Müllera

Zerwanie stosunków stało się ciosem dla ministra spraw zagranicznych Lauro Müllera. Syn niemieckich imigrantów z Nadrenii, od 1912 roku kierował brazylijską dyplomacją i był zwolennikiem ścisłej neutralności. Jego pochodzenie wykorzystywali przeciwnicy, a prasa ostrzegała przed „niemieckim niebezpieczeństwem”. Na początku maja Müller podał się do dymisji, a jego miejsce zajął były prezydent Nilo Peçanha, zwolennik zbliżenia z Ententą.

Brazylia nie przystąpiła jednak od razu do wojny. Zatopienie kolejnych statków, między innymi Tijuki w maju, skłoniło rząd do odwołania 1 czerwca neutralności w wojnie amerykańsko-niemieckiej i do użycia przejętych statków. Po storpedowaniu parowca Macau Brazylia wypowiedziała Niemcom wojnę 26 października 1917 roku. Była jedynym państwem Ameryki Południowej, które to zrobiło.