Dymisja Gougha
28 marca 1918 roku o 16.30 generał Hubert Gough przekazał dowództwo brytyjskiej 5 Armii generałowi Henry’emu Rawlinsonowi. Decyzja zapadła dzień wcześniej. 27 marca około 17.00, gdy Gough wrócił do kwatery z wizyty u dowódców swoich korpusów i szykował kontratak pod Lamotte, czekał tam na niego sekretarz wojskowy marszałka Douglasa Haiga, generał Harold Ruggles-Brise. Przekazał mu, że on i jego sztab potrzebują odpoczynku, a następnego dnia przyjedzie Rawlinson, by go zastąpić. Rawlinson był wtedy brytyjskim przedstawicielem wojskowym przy Najwyższej Radzie Wojennej w Wersalu. Zmiana nastąpiła w środku bitwy, przy pozostałym z armii XIX Korpusie, który wciąż cofał się ku Amiens.
Od 21 marca 5 Armia przyjęła na siebie główny ciężar operacji Michael. Jej jedenaście osłabionych dywizji piechoty broniło frontu długiego na prawie 70 km, w dużej części świeżo przejętego od Francuzów i słabo umocnionego. Pierwszego dnia, w gęstej mgle, uderzyły na nią dwie niemieckie armie. Przez tydzień 5 Armia cofała się, walcząc w dzień i maszerując nocą, ale jej front, choć wielokrotnie przerwany, nie rozpadł się. W Londynie krążyły jednak przesadne pogłoski, oparte na opowieściach maruderów, że armia uciekła. Brytyjska historia oficjalna pisze, że szef Imperialnego Sztabu Generalnego Henry Wilson, za zgodą rządu, uznał Gougha za winnego odwrotu i nakazał go odwołać. 27 marca Wilson mówił w ministerstwie wojny, że Gough „musi odejść, bo stracił zaufanie swoich żołnierzy”. Autor historii oficjalnej, generał James Edmonds, sugeruje, że Wilson chciał przy okazji pozbyć się z Wersalu silnego Rawlinsona. Już 5 marca minister wojny lord Derby pisał do Haiga, że premier David Lloyd George słyszy z różnych stron skargi na Gougha.
Haig wykonał polecenie, ale zatrzymał Gougha we Francji. Przekazanie dowództwa w czasie bitwy przebiegło gładko, bo oficerowie sztabu Gougha zostali, by pomóc Rawlinsonowi przejąć wszystkie sprawy. Jeszcze o trzeciej w nocy z 27 na 28 marca Gough kazał obudzić generała Ferdinanda Focha, który zakazał dobrowolnych odwrotów, i uzyskał jego zgodę na cofnięcie lewego skrzydła XIX Korpusu. Niemcy przeszli bowiem Sommę za tym skrzydłem, zajęli Lamotte i groziło mu okrążenie. Rawlinson wieczorem pisał do Focha, że jeśli w ciągu dwóch dni nie nadejdą świeże wojska, resztki korpusu nie utrzymają się na wschód od Villers-Bretonneux. Tego samego dnia pod Arras 3 Armia odparła wielkie niemieckie natarcie.
Na tym sprawa się nie skończyła. Haig chciał powierzyć Goughowi budowę tylnych linii obronnych, a 3 kwietnia bronił go przed premierem. Lloyd George odpowiedział, że Gough ani nie utrzymał, ani nie zniszczył mostów na Sommie i nie wolno go więcej używać. Następnego dnia Derby nakazał, by Gough opuścił stanowisko i wrócił do kraju. Dochodzenia, którego się domagał, nigdy nie przeprowadzono. Armia Rawlinsona została 2 kwietnia przemianowana na 4 Armię.
Gough przez lata walczył o dobre imię. Wielu historyków uważa dziś, że był kozłem ofiarnym za braki w ludziach i rozciągnięty front, choć jego dowodzenie w latach 1916–1917 budzi poważne zastrzeżenia. W latach trzydziestych brytyjska historia oficjalna wzięła go w obronę, a według jego biografa Lloyd George przyznał w liście, że „żaden generał nie mógłby wygrać tej bitwy”. W 1937 roku Gough otrzymał Krzyż Wielki Orderu Łaźni, co uznano za jego oficjalną rehabilitację.