Dymisja rządu Kalogeropulosa
- Kategoria:
- Polityka
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 3 października 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
3 października 1916 roku, czyli 20 września według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Grecja, w Atenach rozpadł się rząd Nikolaosa Kalogeropulosa. Według depeszy, którą korespondent „New York Timesa” nadał z Aten tego dnia, wszyscy ministrowie poza premierem i ministrem spraw zagranicznych Aleksandrosem Karapanosem złożyli na ręce króla dymisje, a w stolicy spodziewano się, że Kalogeropulos spróbuje przebudować gabinet. Następnego dnia rano, 4 października, król przyjął rezygnację całego rządu. Dlatego brytyjska chronologia wojny i chronologia amerykańskiego rocznika „The American Year Book” notują upadek gabinetu pod 3 października, a brytyjski publicysta George F. Abbott, grecki autor S.P.P. Kosmetatos, zwolennik króla, oraz brytyjski autor J. Selden Willmore piszą o dymisji z 4 października.
Rząd, z którym nikt nie rozmawiał
Gabinet, powołany 16 września, od początku nie miał szans u sprzymierzonych. Francja i Wielka Brytania uznały go za rząd partyjny, a więc sprzeczny z czerwcową notą mocarstw, i nie utrzymywały z nim normalnych stosunków. Według Abbotta, przychylnego królowi, Kalogeropulos i jego ministrowie przez trzy tygodnie na próżno szukali z nimi kontaktu, proponując nawet usunięcie członków rządu, którzy byli dla Ententy nie do przyjęcia. Gdy nieoficjalnie usłyszeli, że mocarstwa przyjmą sojusz tylko pod warunkiem natychmiastowej wypowiedzi wojny Bułgarii, zgodzili się i na to, ale w zamian za pomoc wojskową i finansową oraz poparcie greckich roszczeń po wojnie. Odpowiedź miała trafić do rąk samego króla, bo, jak dowiedzieli się Grecy, rządy Ententy nie uznawały gabinetu. Willmore, nieprzychylny królowi, pisał krótko, że rząd ustąpił, bo nie potrafił ułożyć stosunków z przedstawicielami mocarstw opiekuńczych.
Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu dodaje, że posłowie Ententy otrzymali polecenie, by zażądać od Grecji wypowiedzenia wojny Bułgarii najpóźniej do 1 października i utworzenia rządu zdolnego do prowadzenia prawdziwie narodowej polityki. Na naradzie w pałacu następcy tronu król Konstantyn I, postawiony wobec żądania natychmiastowej wojny, się cofnął. Kilka dni później miał zaproponować Paryżowi, by to sprzymierzeni ultimatum nakazali mu wypowiedzieć wojnę. Brytyjski poseł Sir Francis Elliot uważał, że król chce w ten sposób ogłosić mobilizację jakby wbrew własnej woli. Rządy Ententy nie mogły na to przystać. Ateny miały też inny kłopot: według tej samej depeszy z 3 października wrześniowe wydatki państwa sięgnęły równowartości 4 milionów dolarów, a w skarbie zostało mniej niż 100 tysięcy.
Rada Koronna 4 października
Rano 4 października król przewodniczył w pałacu Radzie Koronnej. Każdy minister przedstawił na piśmie swoją ocenę sytuacji i dołączył do niej dymisję, którą król mógł przyjąć, jeśli opinia mu nie odpowiadała. Korespondent londyńskiego „Daily Chronicle” donosił, że premier i czterech ministrów opowiedzieli się za porzuceniem neutralności, a przeciw byli między innymi minister spraw wewnętrznych Lukas Rufos, uważany przez Brytyjczyków za otwartego przeciwnika Ententy. Król przyjął rezygnację całego gabinetu. Według depesz z Aten zapowiadano „narodowy rząd wojenny” z udziałem trzech wenizelistów, a na naradę do pałacu wezwano Dimitriosa Diamandidisa, ministra w dawnym rządzie Elefteriosa Wenizelosa.
Równocześnie z otoczenia króla wysondowano samego Wenizelosa, który od tygodnia stał w Chanii na czele rządu tymczasowego. Pytano, czy w razie wypowiedzenia wojny Bułgarii zażądałby dla siebie fotela premiera, czy poparłby rząd, w którym zasiedliby jego ludzie. Według korespondenta londyńskiego „Daily Telegraph” w Chanii odpowiedział, że poprze każdy gabinet, który wyprowadzi wojsko greckie w pole u boku Ententy, i nie chce żadnej teki ani dla siebie, ani dla swoich zwolenników. Jego najbliżsi współpracownicy nie wierzyli jednak w szczerość Aten i uważali, że król chce tylko zyskać na czasie. Ten sam dziennikarz dodawał, że jeśli Konstantyn jest szczery, może to łatwo udowodnić: wystarczy, by natychmiast ogłosił mobilizację i powołał Wenizelosa na premiera.
Co dalej
Z rządu wojennego nic nie wyszło. Król szukał kandydata poza światem partyjnym i 8 października powierzył misję utworzenia gabinetu historykowi, profesorowi Spiridonowi Lambrosowi, który skompletował rząd profesorów i urzędników. Zmiana nie uchroniła Grecji przed dalszym naciskiem. Francuski wiceadmirał Dartige du Fournet, dowódca sprzymierzonej floty pod Salaminą, przygotowywał już na rozkaz z Paryża nowe żądania wobec Grecji, a Wenizelos płynął przez wyspy Morza Egejskiego do Salonik.