Początek bitwy nad Czarną Rzeką
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 5 października 1916
- Autor:
- Natalia
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 5 października 1916 roku początek bitwy nad Czarną Rzeką i o Monastyr, czyli Bitolę. Według bułgarskich opracowań tego dnia oddziały serbskie po raz pierwszy spróbowały przejść Czarną Rzekę w jej górskim zakolu na wschód od miasta. Nielicznym udało się dotrzeć na drugi brzeg, ale bułgarski kontratak zepchnął je z powrotem, a część Serbów dostała się do niewoli. Źródła nie są w pełni zgodne co do pierwszych dni bitwy. Brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii nie wspomina o walkach 5 października, a pierwsze udane przejście rzeki przez Serbów datuje na noc z 7 na 8 października. Brytyjski dziennikarz Gordon Gordon-Smith, który towarzyszył armii serbskiej, pisał, że serbska 3 Armia doszła do rzeki 4 października, a przekroczyła ją pod Skočivirem 9 października.
Bitwa była dalszym ciągiem jesiennej ofensywy generała Maurice’a Sarraila, naczelnego dowódcy wojsk sprzymierzonych w Macedonii. We wrześniu Serbowie, Francuzi i Rosjanie odparli Bułgarów, którzy w sierpniu zajęli Florinę, a 30 września serbska Dywizja Drińska zdobyła górujący nad całą okolicą szczyt Kajmakczałan. Ze szczytu Serbowie patrzyli już na zakole Czarnej Rzeki i na ziemię, którą stracili jesienią 1915 roku. W nocy z 2 na 3 października Bułgarzy cofnęli się na przygotowaną wcześniej linię obrony. Biegła ona od jeziora Prespa przez wsie na równinie na południe od Bitoli, w tym Kenali, a dalej wzdłuż zakola rzeki. Gordon-Smith opisywał, jak Serbowie, idąc tuż za wycofującym się przeciwnikiem, przekroczyli granicę grecką i znów stanęli na ziemi serbskiej. Brytyjska historia oficjalna zauważa, że dało im to nową determinację.
Na równinie przed Bitolą stały wojska francuskie i rosyjska brygada pod dowództwem generała Victora Cordonniera. Według brytyjskiej historii oficjalnej 5 października Cordonnier osobiście obejrzał z samolotu bułgarskie pozycje pod Kenali. Uznał, że na odkrytym terenie, z artylerią, jaką miał, nie zdobędzie ich frontalnym atakiem, i zaproponował obejście przez góry na zachodzie, połączone z naciskiem Serbów na wschodzie. Sarrail kazał mu jednak atakować od razu, by odciążyć Serbów. Naczelny wódz armii francuskiej, generał Joseph Joffre, ponaglał go z kolei, bo Rumunia, która w sierpniu przystąpiła do wojny, przegrywała w Dobrudży i Siedmiogrodzie i potrzebowała odciążenia.
Po drugiej stronie położenie było trudne. Bułgarskie oddziały, zwłaszcza 8 Tundżańska Dywizja Piechoty, która przyjęła teraz główny ciężar walk, były wyczerpane po wrześniowych porażkach. Pod koniec września front pod Bitolą przejęło dowództwo niemieckiej 11 Armii generała Arnolda von Wincklera, ale niemieckich żołnierzy było tu na razie niewielu, głównie artyleria i karabiny maszynowe. Brytyjska historia oficjalna pisze, że według niemieckiej monografii bitwy w połowie października bułgarski front pękłby, gdyby nie pomoc przysłana z Niemiec.
Następnego dnia, 6 października, Serbowie znów zaatakowali koło wsi Dobroveni i Skočivir i znów zostali odparci, a na równinie załamało się francusko-rosyjskie natarcie. Bitwa przeciągnęła się na ponad dwa miesiące. Serbowie krok po kroku zdobywali wzgórza w zakolu, a Niemcy ściągali pod Bitolę kolejne bataliony. 19 listopada wojska sprzymierzone weszły do miasta, opuszczonego niemal rok wcześniej przez Serbów, ale na wzgórzach tuż za nim przeciwnik utrzymał front.