TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Dymisja Salandry

Kategoria:
Polityka
Data:
11 czerwca 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Włochy, Antonio Salandra, Luigi Cadorna, Paolo Boselli

W sobotę 10 czerwca 1916 roku włoska Izba Deputowanych odmówiła zaufania rządowi premiera Antonia Salandry. Przeciw głosowało 197 posłów, za 158. Według amerykańskiego rocznika American Year Book i brytyjskiej chronologii wojny gabinet podał się do dymisji nazajutrz, 11 czerwca. Włoskie opracowania podają, że formalnie złożył ją na ręce króla 12 czerwca, a encyklopedia Treccani łączy dymisję z samym głosowaniem 10 czerwca. Ministrowie pozostali na stanowiskach do czasu zaprzysiężenia następców. Rok wcześniej Salandra przetrwał podobny kryzys, bo król go poparł. Tym razem nikt nie próbował go ratować.

Rząd w cieniu ofensywy

Salandra kierował rządem od marca 1914 roku i wprowadził Włochy do wojny w maju 1915 roku. Liczył na szybkie zwycięstwo, a pierwszy rok walk przyniósł nad Soczą niewielkie zdobycze za cenę ogromnych strat i długów. Krytykowali go zarówno przeciwnicy wojny, jak i jej zwolennicy, którzy chcieli prowadzić ją energiczniej i w ściślejszym porozumieniu z sojusznikami. Salandra jeszcze w marcu 1916 roku odmówił poszerzenia rządu o radykałów i przekształcenia go w gabinet jedności narodowej. Źle układały się też jego stosunki z naczelnym wodzem, generałem Luigim Cadorną, który swoje plany przedstawiał królowi, a nie rządowi.

Austro-węgierska ofensywa w Trentino, rozpoczęta w połowie maja, obnażyła te słabości. Wojska Conrada zajęły Asiago i Arsiero, a w Rzymie zaczęto się obawiać, że armie nad Soczą zostaną odcięte. Salandra postanowił usunąć Cadornę. Według włoskich historyków wieczorem 30 maja wyjechał z Rzymu z upoważnieniem rady ministrów, by zmienić szefa sztabu. 31 maja rozmawiał w Udine z królem Wiktorem Emanuelem III, a następnego dnia z samym Cadorną. Król uznał, że w środku bitwy zmiana naczelnego wodza byłaby zbyt ryzykowna, i Cadorna pozostał. 4 czerwca premier napisał mu jeszcze, że ewentualny odwrót znad Soczy musiałby zatwierdzić rząd, bo nie jest wyłącznie sprawą wojskową.

Głosowanie 10 czerwca

Izba zebrała się 6 czerwca, po ponad półtoramiesięcznej przerwie. Miała uchwalić tymczasowy budżet na kolejne pół roku, ale wszyscy myśleli o Trentino. Salandra zabrał głos dopiero 10 czerwca. Przyznał, że ukształtowanie granicy ułatwiło przeciwnikowi pierwsze sukcesy, i dodał: „Trzeba jednak po męsku przyznać, że lepiej przygotowana obrona zatrzymałaby [ofensywę] przynajmniej na dłużej i dalej od skraju strefy górskiej”. Słowa te odebrano jako próbę zrzucenia winy na naczelne dowództwo w chwili, gdy na płaskowyżach wciąż trwały walki.

Po krótkiej, ostrej debacie posłowie głosowali nad wnioskiem posła Vita Lucianiego, podzielonym na dwie części. Część wyrażającą zaufanie do rządu odrzucono stosunkiem 197 do 158 głosów, a sam projekt ustawy budżetowej przeszedł bez sprzeciwu. Przeciw rządowi głosowali zwolennicy Giovanniego Giolittiego, radykałowie, socjaliści i część nacjonalistów, czyli jednocześnie ci, którzy wojny nie chcieli, i ci, którym wydawała się prowadzona zbyt słabo. Wieczorem upadek gabinetu był przesądzony. Austriacka historia oficjalna zauważa, że już 11 czerwca włoski komunikat wojenny ogłosił rozpoczęcie kontrnatarcia w górach, choć w rzeczywistości ruszyło ono dopiero 16 czerwca. Jej autorzy łączyli tę przedwczesną zapowiedź z naciskami rosyjskiej kwatery głównej i z kryzysem w Rzymie.

Salandra wskazał królowi jako następcę 78-letniego Paola Boselliego, seniora Izby Deputowanych, który mógł zjednoczyć wokół siebie wszystkich zwolenników wojny. Sam nigdy więcej nie stanął na czele rządu. Odchodził w chwili, gdy największe niebezpieczeństwo na froncie już mijało: od tygodnia trwała na wschodzie ofensywa Brusiłowa, która zmusiła Austriaków do zabierania wojsk z Tyrolu.