Koniec operacji przeciw Senusim
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 8 lutego 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Sanusijja, Egipt, Wielka Brytania, Włochy
8 lutego 1917 roku kolumna samochodów pancernych generała brygady H. W. Hodgsona wróciła do Marsa Matruh po rajdzie na oazę Siwa. W ciągu tygodnia przebyła dwukrotnie ponad 300 kilometrów pustyni, rozbiła obóz bractwa w Girbie i zajęła Siwę, tracąc jedynie trzech lekko rannych oficerów i jedną ciężarówkę z połamanymi resorami. Brytyjska chronologia wojny zamyka tą datą operacje przeciw bractwu Sanusijja, rozpoczęte w listopadzie 1915 roku. Brytyjska historia oficjalna działań w Egipcie stwierdza, że od tej chwili zachodnia granica kraju znika ze sceny działań wojennych.
Sukces niepełny
Rajd nie osiągnął głównego celu. Sajjid Ahmad asz-Szarif i jego głównodowodzący Muhammad Salih uciekli z większością ludzi do oazy Al-Dżaghbub, świętego miejsca bractwa, którego Londyn nie pozwolił atakować. Historia oficjalna przyznaje, że wyprawy nie można uznać za całkowity sukces. Pokazała jednak bractwu i wszystkim mieszkańcom Pustyni Zachodniej, jak daleko sięga teraz ramię Brytyjczyków, ostatecznie usunęła zagrożenie z tej strony i podniosła brytyjski prestiż. Prestiż szejka, który po raz kolejny przegrał i przedzierał się przez ciężkie wydmy do Al-Dżaghbub, upadł w tej samej mierze. Według generała Archibalda Murraya jego ludzie stracili około 40 zabitych i 200 rannych, Brytyjczycy zabrali lub zniszczyli 220 karabinów i zapasy amunicji, zabili 40 wielbłądów i spalili namioty i szałasy obozu.
Rachunek kampanii
Wojna z bractwem zaczęła się w listopadzie 1915 roku, gdy po napadach na As-Sallum i inne posterunki Brytyjczycy wycofali się z wybrzeża do Marsa Matruh. Sajjid Ahmad, namówiony przez Turków i opłacany przez Niemców, miał wzniecić w Egipcie świętą wojnę i związać na zachodzie wojska, które Brytyjczycy potrzebowali nad Kanałem Sueskim. Przez pierwsze miesiące to się udawało. Siły Zachodniej Granicy, sklecone z tego, co zostało w Egipcie po wyjeździe wojsk na Gallipoli, musiały w potyczkach w Wadi Madżid i pod Halazin w styczniu 1916 roku walczyć z dobrze dowodzonymi oddziałami, szkolonymi przez tureckich oficerów. Przełomem była bitwa pod Agagią w lutym 1916 roku, po której Brytyjczycy odzyskali As-Sallum. Wojna przeniosła się wtedy na łańcuch oaz Pustyni Zachodniej, z których bractwo zagrażało gęsto zaludnionej dolinie Nilu. Brytyjczycy odbierali je po kolei, w październiku 1916 roku Al-Bahrijję i Dachlę, a w lutym 1917 roku Siwę.
Spodziewane powstanie w Egipcie nie wybuchło. Do bractwa przyłączyła się część Beduinów z plemienia Aulad Ali i ponad stu ludzi egipskiej straży przybrzeżnej, ale ludność doliny Nilu pozostała spokojna. Rozstrzygnęła technika. Brytyjska historia oficjalna podkreśla, że to silnik spalinowy całkowicie zmienił sytuację: lekkie patrole samochodowe na fordach i baterie samochodów pancernych przemierzały setki kilometrów tam, gdzie wielbłądy pokonywały dziesiątki, odcięły oazy od Nilu i od siebie nawzajem i wreszcie pozwoliły dosięgnąć szejka w jego ostatniej twierdzy. Do kwietnia 1917 roku na tym froncie było sześć lekkich patroli samochodowych i trzy baterie lekkich samochodów pancernych. Turcy i Niemcy zyskali na całym przedsięwzięciu przede wszystkim to, że przez ponad rok wiązało ono brytyjskie wojska, które mogły walczyć gdzie indziej.
Idris zamiast Ahmada
Rajd na Siwę miał decydujący wpływ na rokowania, które Brytyjczycy i Włosi prowadzili z kuzynem szejka, Sajjidem Muhammadem Idrisem. Idris, z urodzenia mający lepsze prawo do przewodzenia bractwu niż Sajjid Ahmad, od początku sprzeciwiał się wojnie z Wielką Brytanią i odciął się od niej w liście do generała Johna Maxwella. W lipcu 1916 roku brytyjsko-włoska misja spotkała się z nim w Az-Zuwajtinie na południe od Bengazi, a Londyn i Rzym uzgodniły, że uznają go za religijnego przywódcę bractwa, ale nie dadzą mu ziemi ani autonomii. Pod koniec stycznia 1917 roku rozmowy wznowiono w Tobruku, we wschodniej Cyrenajce, z pułkownikiem M. G. Talbotem jako przedstawicielem brytyjskim. Szły opornie, aż walki pod Siwą, stoczone w trakcie obrad, dowiodły, że Brytyjczycy uważają Idrisa za głowę bractwa, a jego kuzyna za buntownika. Do Idrisa zaczęli przechodzić wahający się zwolennicy Sajjida Ahmada.
12 kwietnia 1917 roku Idris przyjął brytyjskie warunki, a 14 kwietnia podpisał porozumienie z Brytyjczykami w Akramie koło Tobruku, a z Włochami zawarł modus vivendi, według brytyjskiej historii oficjalnej tego samego dnia, według części źródeł dwa dni później. Zobowiązał się wydawać rozbitków i oficerów państw wrogich, nie trzymać wojska na ziemi egipskiej poza 50 policjantami w Al-Dżaghbub, w zamian za handel przez As-Sallum. Sajjid Ahmad, już niemal bezsilny, pozostał w Libii jeszcze ponad rok, a w sierpniu 1918 roku odpłynął austriackim okrętem podwodnym do Konstantynopola. Idris dotrzymał zobowiązań, a po kolejnej wojnie został królem Libii.