Murray obejmuje dowództwo w Egipcie
10 stycznia 1916 roku generał porucznik sir Archibald Murray przejął od generała Charlesa Monro dowództwo Śródziemnomorskich Sił Ekspedycyjnych. Do Egiptu przybył dzień wcześniej, 9 stycznia, gdy z przylądka Helles odpływali ostatni żołnierze spod Gallipoli. Jeszcze w grudniu Murray był szefem Imperialnego Sztabu Generalnego w Londynie, ale musiał ustąpić generałowi Williamowi Robertsonowi. Teraz dostał wojsko, które po ośmiu miesiącach walk na półwyspie trzeba było dopiero odbudować.
Dwie instrukcje
Murray przywiózł do Egiptu dwa dokumenty z datą 29 grudnia 1915 roku. Pierwszy, od ministra wojny lorda Herberta Kitchenera, czynił go naczelnym dowódcą wojsk broniących Egiptu przed atakiem ze wschodu. Kwaterę główną miał umieścić w Egipcie, w miejscu, które sam wybierze za zgodą Ministerstwa Wojny. Kitchener polecił mu prowadzić obronę możliwie aktywnie: żaden zwarty oddział nieprzyjaciela nie mógł podejść na odległość strzału artyleryjskiego do Kanału Sueskiego, a nawet małe grupy nie mogły docierać do kanału i przeszkadzać w żegludze. Samoloty miały atakować tureckie bazy i drogi zaopatrzenia na pustyni. Murray miał też ogólnie nadzorować wojska brytyjskie w Salonikach, ale już 9 stycznia dowiedział się, że w sprawach operacyjnych przejdą one pod rozkazy francuskiego generała Maurice’a Sarraila.
Drugi dokument, od Robertsona, nadawał tym wojskom nową rolę. Siły w Egipcie miały być ogólną rezerwą strategiczną imperium. Nikt nie wiedział, gdzie Turcy, uwolnieni od walk na Gallipoli, uderzą: w Mezopotamii, na Egipt, a może na Bałkanach. Robertson przypominał jednak, że rządowy Komitet Wojenny uznał Francję za główny teatr wojny. Gdy tylko sytuacja na Wschodzie się wyjaśni, miało tam zostać nie więcej wojska, niż to absolutnie konieczne. Pierwszym zadaniem Murraya było więc doprowadzenie do porządku zmęczonych i przetrzebionych dywizji spod Gallipoli. Robertson zażądał też codziennego, wieczornego meldunku o sytuacji.
Dwóch dowódców w jednym kraju
Nowe dowództwo nie obejmowało całego Egiptu. Generał John Maxwell, od początku wojny dowódca wojsk w Egipcie, zachował władzę nad deltą i doliną Nilu, odpowiadał za porządek w kraju, za oddziały zapasowe i za obronę od zachodu, gdzie jego wojska walczyły z bractwem Sanusijja. Granicę między obu dowództwami wyznaczono mniej więcej osiem kilometrów na zachód od kanału i Wielkiego Jeziora Gorzkiego, z obozem Tell el-Kebir i miastem Az-Zakazik po stronie Murraya. W praktyce Murray dowodził więc tylko najbardziej wysuniętą na wschód prowincją Egiptu i półwyspem Synaj, a kwaterę główną urządził w Ismailii nad kanałem. Podlegały mu za to wszystkie zwarte dywizje i baza zaopatrzeniowa Śródziemnomorskich Sił Ekspedycyjnych.
Brytyjska historia oficjalna działań w Egipcie nazywa ten podział anomalią. Kwatera główna armii nie miała głosu w sprawach kraju, w którym stała, a Ministerstwo Wojny musiało porozumiewać się z dwoma sztabami. Zapytany o zdanie Murray odpowiedział, że w Egipcie nie ma miejsca dla dwóch niezależnych dowódców, i zaproponował, że w imię jedności sam ustąpi. Maxwell też narzekał na rozrzutność takiego układu. W marcu rząd połączył oba dowództwa pod rozkazami Murraya, a Maxwell wrócił do Anglii.
Kanał i rezerwa
Murray zastał nad kanałem wielką budowę. Po tureckim ataku z początku 1915 roku Brytyjczycy porzucili pomysł obrony na samych brzegach kanału. Główna linia miała biec około 10 kilometrów na wschód od niego, tak by turecka artyleria nie mogła ostrzeliwać przepływających statków. Setki nilowych łodzi wiozły co dzień z Port Saidu kamień, szyny i rury do wodociągów, które miały doprowadzić wodę do okopów na pustyni. Rury sprowadzano z Indii, a gdy tamtejsze zapasy się wyczerpały, z USA. Historia oficjalna podkreśla, że fundamenty tego planu położył jeszcze Maxwell i że nowy dowódca ze świeżym sztabem nie zdołałby tak szybko uruchomić tej machiny. Kilka dni po objęciu dowództwa Murray wysłał nad kanał dowódców korpusów, by przejęli budowę i przygotowali plany obrony.
Obawy były wtedy wielkie. Sztab generalny w Londynie liczył w grudniu, że Turcy mogą rzucić na Egipt do końca stycznia nawet 200 tysięcy ludzi, a miesiąc później 300 tysięcy. Historia oficjalna uznaje te szacunki za mocno przesadzone. Rezerwa strategiczna w Egipcie, licząca w sumie czternaście dywizji, szybko więc topniała. Sześć z nich odpłynęło jeszcze przed końcem marca 1916 roku, głównie do Francji, a jedna do Mezopotamii. Przed końcem czerwca odeszły cztery kolejne, a Murrayowi zostały tylko cztery dywizje Terytorialne. Z nimi i z kawalerią prowadził w następnych miesiącach wojnę na pustyni Synaj.