William Robertson szefem Imperialnego Sztabu Generalnego
- Kategoria:
- Wojsko
- Data:
- 23 grudnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
23 grudnia 1915 roku generał porucznik sir William Robertson objął w Londynie urząd szefa Imperialnego Sztabu Generalnego, najważniejszego doradcy wojskowego brytyjskiego rządu. Otrzymał przy tym tymczasowy stopień generała. Zastąpił generała Archibalda Murraya, który dzień wcześniej ustąpił. Przez blisko rok Robertson był szefem sztabu Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego we Francji, od stycznia 1915 roku, a jego miejsce zajął tam generał Launcelot Kiggell. Syn wiejskiego krawca, który zaczynał służbę jako szeregowiec w pułku ułanów, stawał teraz na czele całej armii brytyjskiej.
Warunki Robertsona
Robertson nie przyjął stanowiska bez zastrzeżeń. Od miesięcy uważał, że wojna jest w Londynie źle kierowana. Lord Herbert Kitchener, minister wojny, był w praktyce swoim własnym szefem sztabu. Plany operacji układał sam albo z kilkoma zaufanymi oficerami, a kolejni szefowie sztabu niewiele mieli do powiedzenia. Według Robertsona przez to rząd dał się wciągnąć w nieprzemyślane kampanie w Dardanelach, Mezopotamii i Salonikach, nie prosząc sztabu o ocenę, czy w ogóle mają szansę powodzenia.
Gdy premier Herbert Henry Asquith zaproponował mu urząd, Robertson oświadczył, że go nie obejmie, jeśli Kitchener nadal będzie sam sobie szefem sztabu. Nie chciał jednak odejścia ministra, który cieszył się w kraju ogromnym autorytetem. Asquith polecił obu, by się porozumieli. Na początku grudnia w Paryżu wymienili kilka projektów i doszli do ugody. Robertson miał być jedynym doradcą rządu w sprawach strategii i przedstawiać jego Komitetowi Wojennemu swoje oceny bezpośrednio, a rozkazy dotyczące operacji miały wychodzić od niego. Kitchener zachowywał odpowiedzialność za werbunek, wyposażenie i zaopatrzenie armii. W styczniu 1916 roku ten podział władzy potwierdziło rozporządzenie króla w radzie (Order in Council).
Robertson zabrał ze sobą z Francji najbliższych współpracowników. Generał Frederick Maurice został dyrektorem operacji wojskowych, a George Macdonogh dyrektorem wywiadu wojskowego w Ministerstwie Wojny. Zastępcą szefa sztabu został generał Robert Whigham.
Pierwszy dzień
Robertson od razu zaczął działać. 23 grudnia po raz pierwszy wziął udział w posiedzeniu Komitetu Wojennego. Komitet miał przed sobą memoriał Murraya z 16 grudnia, który domagał się skupienia wszystkich sił na froncie zachodnim. Robertson oświadczył, że w całości się z nim zgadza, i zażądał od polityków jasnej decyzji. Tego samego dnia komitet postanowił zalecić gabinetowi natychmiastową ewakuację przylądka Helles, ostatniego brytyjskiego przyczółka na Gallipoli, choć Admiralicja chciała go zatrzymać. Robertson zażądał też, by kampania w Mezopotamii miała odtąd charakter obronny. 28 grudnia Komitet Wojenny uznał Francję i Flandrię za główny teatr działań, na którym wiosną 1916 roku armia brytyjska miała uderzyć razem z sojusznikami z największą możliwą siłą.
Robertson był szefem Imperialnego Sztabu Generalnego przez ponad dwa lata. Razem z Douglasem Haigiem bronił strategii skupienia sił we Francji, co doprowadziło go do coraz ostrzejszych sporów z Davidem Lloydem George’em, od 1916 roku ministrem wojny, a potem premierem. W lutym 1918 roku musiał ustąpić. W 1920 roku jako jedyny w historii armii brytyjskiej żołnierz, który zaczynał od szeregowca, otrzymał buławę marszałka polnego.