Lord Derby przejmuje werbunek
11 października 1915 roku kierowanie werbunkiem do armii brytyjskiej przejął Edward Stanley, 17. hrabia Derby, mianowany dyrektorem generalnym werbunku. Tę datę podaje większość opracowań; brytyjska chronologia oficjalna umieszcza to wydarzenie pod 30 września. Pewne jest, że w połowie października Derby już tym werbunkiem kierował. Jak wyjaśnił 19 października w Izbie Gmin podsekretarz stanu w Ministerstwie Wojny Harold Tennant, lord Derby objął to stanowisko na prośbę ministra wojny, lorda Kitchenera, i odpowiadał przed nim za wszystkie sprawy związane z pozyskiwaniem rekrutów dla armii.
Ochotnicy na wyczerpaniu
Wielka Brytania prowadziła wojnę armią ochotniczą. W pierwszych miesiącach wojny do wojska zgłaszały się tłumy, ale w 1915 roku napływ ochotników wyraźnie słabł, a straty pod Ypres, w Gallipoli i w Artois rosły. Wyniki rejestracji narodowej z 15 sierpnia pokazały, że poza armią pozostaje około 5 milionów mężczyzn w wieku poborowym, z których około 1,6 miliona pracowało w zawodach uznanych za niezbędne dla gospodarki wojennej. W rządzie koalicyjnym premiera Herberta Henry’ego Asquitha narastał spór o pobór. Zwolennicy przymusu, wśród nich David Lloyd George, naciskali na jego wprowadzenie. Liberałowie przywiązani do zasady dobrowolności i przywódcy robotniczy się temu sprzeciwiali. Labourzysta Arthur Henderson ostrzegał we wrześniu w memoriale dla gabinetu, że robotnicy będą się stanowczo opierać służbie przymusowej. Asquith szukał rozwiązania pośredniego, a powołanie lorda Derby było próbą dania systemowi ochotniczemu ostatniej szansy.
Człowiek od werbunku
Wybór nie był przypadkowy. Pięćdziesięcioletni Derby, konserwatysta, w latach 1903–1905 poczmistrz generalny w rządzie Arthura Balfoura, był jednym z najbardziej wpływowych arystokratów północnej Anglii. W sierpniu 1914 roku zorganizował w Liverpoolu jedną z najbardziej udanych akcji werbunkowych do nowej armii Kitchenera. Wezwał wtedy do tworzenia „batalionu kumpli”, w którym przyjaciele z jednego biura będą walczyć ramię w ramię „dla honoru Wielkiej Brytanii i chwały Liverpoolu”. W ciągu dwóch dni zgłosiło się 1500 ochotników, a wkrótce powstały trzy kolejne takie bataliony.
Nowa funkcja miała nietypowy charakter. Derby nie był członkiem rządu i nie ponosił odpowiedzialności ministerialnej, w Izbie Gmin w jego imieniu odpowiadał Tennant. Pracował, na własne życzenie, bez wynagrodzenia i bez stopnia wojskowego. Do pomocy miał dyrektora werbunku i dotychczasowy sztab werbunkowy Ministerstwa Wojny. Sam był w gruncie rzeczy zwolennikiem poboru i nie ukrywał sceptycyzmu. Przyjmując stanowisko, oświadczył, że czuje się tak, jakby wchodził do zbankrutowanego przedsiębiorstwa. Cenzura usunęła te słowa z części gazet. Rząd tłumaczył potem w parlamencie, że cenzor nie zdawał sobie sprawy z oficjalnej funkcji lorda Derby, a gdy sprawa wyszła na jaw, zezwolono na publikację.
W połowie października Derby ogłosił swój plan, oficjalnie nazwany systemem grupowym, a w potocznym języku planem Derby’ego. Mężczyźni w wieku od 18 do 40 lat mogli nadal zaciągać się od razu albo złożyć przysięgę i zobowiązać się do stawienia się na wezwanie. Werbownicy, korzystając z kart rejestru narodowego, odwiedzali ich w domach w listopadzie i grudniu. Plan nie dał jednak tylu ludzi, ilu potrzebowała armia, i w styczniu 1916 roku Wielka Brytania wprowadziła pobór.