Niemcy atakują Angolę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 26 października 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Brytyjska chronologia wojny notuje pod datą 26 października 1914 roku niemiecki atak na Angolę, kolonię Portugalii, która nie brała jeszcze udziału w wojnie. Zapis ten obejmuje ciąg wydarzeń z drugiej połowy października. Według portugalskich badań niemieckie władze w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej postanowiły 25 października zbrojnie odpowiedzieć na śmierć swoich ludzi pod Naulilą. Pierwsze uderzenie, na posterunek w Cuangar, nastąpiło jednak dopiero 31 października.
Neutralna, ale nie bezstronna
Portugalia nie przystąpiła w 1914 roku do wojny, ale od stuleci łączył ją sojusz z Wielką Brytanią. 7 sierpnia 1914 roku rząd oświadczył w parlamencie, że kraj dotrzyma zobowiązań sojuszniczych, ale na prośbę Londynu nie ogłosił ani neutralności, ani przystąpienia do wojny. Obawiając się o swoje afrykańskie kolonie, Lizbona wysłała do nich posiłki. Na początku października do Moçâmedes w południowej Angoli przybyła wyprawa podpułkownika José Augusta Alvesa Roçadasa, która miała strzec granicy z niemiecką kolonią.
Niemcy w Afryce Południowo-Zachodniej byli w coraz trudniejszym położeniu. Od września na ich wybrzeżu lądowały wojska Związku Południowej Afryki, a brytyjska flota odcięła kolonię od świata. Angola, przez którą można było sprowadzać żywność i wysyłać pocztę, stała się dla nich bardzo ważna.
Incydent pod Naulilą
W połowie października z Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej wyruszyła do Angoli niewielka grupa pod wodzą doktora Hansa Schultze-Jeny, zarządcy okręgu Outjo. Towarzyszyli mu dwaj oficerowie, porucznicy Alexander Lösch i Kurt Röder, duński tłumacz Carl Jensen oraz afrykańscy służący. Niemcy przekroczyli graniczną rzekę Kunene bez uprzedzenia władz portugalskich. Chcieli, jak twierdzili, rozmawiać o dostawach żywności i przesyłaniu poczty.
Portugalski patrol podporucznika Manuela Álvaresa Serena zatrzymał ich i doprowadził do fortu w Naulili. 19 października (niektóre źródła podają 18 października) doszło tam do sporu. Niemcy odmówili złożenia broni i próbowali odjechać. Według późniejszych ustaleń Schultze-Jena wymierzył karabinek w nieuzbrojonego Serena, a Lösch sięgnął po pistolet. Portugalczycy otworzyli ogień. Zginęli Schultze-Jena i obaj oficerowie, a Jensen trafił do niewoli.
Odwet
W Niemczech i w kolonii uznano incydent za morderstwo, a Portugalczycy za samoobronę. Niemieckie władze w Windhuku postanowiły odpowiedzieć siłą. 31 października niemiecki oddział z karabinami maszynowymi zaskoczył portugalski posterunek w Cuangar nad rzeką Okawango. Zginęli dwaj oficerowie, sierżant, kilku żołnierzy europejskich i afrykańskich oraz kupiec. Źródła różnią się co do liczby zabitych, a także co do tego, kto dowodził napastnikami. W Portugalii wydarzenie przeszło do historii jako „masakra w Cuangar”. Zaatakowane lub opuszczone przez załogi zostały też inne posterunki nad Okawango, między innymi Bunja, Sambio i Dirico.
Na tym nie koniec. 18 grudnia 1914 roku kilkuset Niemców pod dowództwem majora Victora Franke (według części źródeł nawet 2 tysiące) uderzyło na pozycje Alvesa Roçadasa pod Naulilą i zmusiło Portugalczyków do odwrotu na północ. Oba państwa formalnie nie były jeszcze w stanie wojny. Niemcy wypowiedziały ją Portugalii dopiero w marcu 1916 roku. W 1928 roku międzynarodowy trybunał arbitrażowy w Lozannie uznał, że Portugalczycy działali pod Naulilą w samoobronie, a niemieckie represje były nieuzasadnione, i przyznał Portugalii odszkodowanie.