Niemcy wycofują się spod Kilimandżaro
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 21 marca 1916
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Ofensywa kilimandżarska
W nocy z 21 na 22 marca 1916 roku niemieckie oddziały, które przez cały dzień odpierały Brytyjczyków pod Kahe, po cichu opuściły okopy i ruszyły na południe wzdłuż kolei usambarskiej, biegnącej od Moshi do portu w Tandze. Tak skończyła się niemiecka obrona regionu Kilimandżaro, najbogatszego i najzdrowszego zakątka Niemieckiej Afryki Wschodniej, z plantacjami i farmami osadników, który od początku wojny był główną bazą niemieckich wojsk na północy kolonii.
Rozkaz do odwrotu wydał Paul von Lettow-Vorbeck, gdy dostał meldunek, że brytyjska konnica wychodzi mu na tyły pod stacją Kisangire, około 25 kilometrów dalej na południe wzdłuż kolei. Gdy tuż po północy sam dotarł do Kisangire, ze zdumieniem przekonał się, że meldunek był fałszywy. Odwrót był już jednak w toku. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Hordern) Niemcy oderwali się od przeciwnika, a rozpoznanie wykazało później, że zatrzymali się dopiero pod Lembeni, u podnóża gór Pare, gdzie urządzili nową pozycję obronną. Za sobą zostawili wysadzone mosty i unieruchomione działo z krążownika Königsberg.
Rano 22 marca patrole brytyjskie zastały puste okopy. Zwiadowcy 2 Pułku Rodezyjskiego, posuwający się od rzeki Himo, natknęli się jeszcze na ostatnich żołnierzy niemieckiej straży tylnej. Według historii pułku znaleźli tam niemal nie do zdobycia pozycję, porzuconą w pośpiechu, z gorącymi posiłkami i zapasami w starannie wykonanych okopach. 1 Batalion King’s African Rifles uchwycił przyczółek na południowym brzegu Ruvu, czyli górnego biegu Pangani. W ciągu 22 i 23 marca wojska generała Jana Smutsa bez walki doszły do linii tej rzeki.
Brytyjska historia oficjalna podsumowuje, że niemiecki opór nie został złamany, ale Niemców wyparto z najcenniejszego zakątka ich kolonii, a Brytyjska Afryka Wschodnia mogła przestać się obawiać ataków z tego kierunku. Odtąd to Niemcy mieli się bronić. Smuts nie zdołał jednak okrążyć ani rozbić sił Lettow-Vorbecka, które wymknęły się prawie nietknięte. Nie mógł też od razu ruszyć w pościg. Pora deszczowa przyszła tego roku później niż zwykle, ale była wyjątkowo gwałtowna: rzeki zerwały prawie wszystkie mosty, a drogi zamieniły się w błoto. Smuts zatrzymał się więc na Ruvu i rozesłał piechotę do obozów na wyżej położonych terenach pod Moshi, nad Himo i w Mbuyuni, a konnicę do Aruszy, zajętej wcześniej bez walki przez zwiadowców południowoafrykańskich.
Przerwę wykorzystał na przebudowę armii. W miejsce dwóch dywizji utworzył trzy: dwie południowoafrykańskie, pod generałami Jacobem van Deventerem i Coenem Britsem, każdą z brygadą konną, i jedną złożoną z oddziałów indyjskich, brytyjskich, wschodnioafrykańskich i rodezyjskich, którą 1 kwietnia objął generał Reginald Hoskins. Generałowie Stewart, Tighe i Malleson wrócili do armii indyjskiej. Saperzy przedłużali tymczasem kolej z Voi, która 23 marca doszła do Tavety, a później połączyła się z koleją usambarską. Jeszcze w czasie deszczów, 3 kwietnia, van Deventer wyruszył z Aruszy w głąb kolonii, w stronę Kondoa Irangi.