TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy zajmują Rostów

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
8 maja 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemcy, Rosja, okupacja niemiecka

8 maja 1918 roku (25 kwietnia według kalendarza juliańskiego, którym posługiwali się jeszcze biali i Kozacy) wojska niemieckie weszły do Rostowa nad Donem, jednego z największych miast południowej Rosji i węzła kolejowego na drodze na Kaukaz. Nie napotkały oporu. Dowództwo czerwonych uciekło wcześniej do Carycyna i na Kubań, a żołnierzy, którzy zostali w mieście, Niemcy rozbroili i puścili wolno. Tak przestała faktycznie istnieć Dońska Republika Radziecka, której stolicą był Rostów. Datę 8 maja podaje brytyjska chronologia wojny i większość rosyjskich opracowań, część autorów przesuwa wejście Niemców o dwa dni wcześniej. Według niektórych relacji razem z Niemcami wjechała do miasta kozacka jazda.

Marsz nad Don

Rostów leżał poza Ukrainą, której granice wyznaczał traktat zawarty przez nią z państwami centralnymi. Niemieckie dowództwo nie przejmowało się tym jednak, podobnie jak na Krymie. Po zajęciu Donbasu 26 kwietnia jego wojska wkroczyły od strony Ługańska na ziemie Obwodu Wojska Dońskiego, a 1 maja zajęły Taganrog nad Morzem Azowskim. Bolszewicy ogłosili „wojnę rewolucyjną” i mobilizację, ale ludność, przekonana, że Niemcy wkrótce nadejdą, nie słuchała już ich rozkazów.

Czerwonych osłabiało też powstanie nad Donem. W lutym, gdy zastrzelił się ataman Kaledin, Kozacy nie chcieli walczyć z bolszewikami. Wiosną rekwizycje żywności, samosądy i zapowiedź odebrania kozackiej ziemi odwróciły nastroje. Od kwietnia buntowały się kolejne stanice, a powstańcy już w kwietniu na krótko wkroczyli do stolicy Kozaczyzny, Nowoczerkaska. 6 maja zajęli ją ponownie, tym razem na dłużej.

Drozdowcy pod Rostowem

W walkach o Don wzięli udział również biali, którzy przyszli z daleka. Pułkownik Michaił Drozdowski wyruszył w marcu z frontu rumuńskiego z oddziałem około tysiąca ochotników, w większości oficerów, i przeszedł przez całą południową Ukrainę, by połączyć się z Armią Ochotniczą. W noc wielkanocną z 4 na 5 maja jego kawaleria wdarła się do Rostowa i zajęła dworzec, a czerwoni zaczęli opuszczać miasto. Po kilku godzinach bolszewicy, którym przyszły na pomoc pociągi z wojskiem z Nowoczerkaska i dwa pociągi pancerne, przeszli do kontrataku i wyparli drozdowców. Według relacji białych w krytycznej chwili do Drozdowskiego podjechali oficerowie niemieckiego pułku ułanów, który zbliżał się do miasta, i zaproponowali pomoc. Drozdowski odmówił i wycofał się, a kilka dni później pomógł Kozakom odeprzeć czerwonych spod Nowoczerkaska. Czerwonych w Rostowie zatrzymał tylko na chwilę, ale ściągnął na siebie ich siły w decydującym momencie powstania.

Niemcy i Kozacy

Garnizon niemiecki pozostał w Rostowie do grudnia 1918 roku. Na terenach, które opuścili bolszewicy, władzę przejęli kozaccy przywódcy. 11 maja w Nowoczerkasku zebrał się Krąg Ocalenia Donu, który 16 maja obrał atamanem generała Piotra Krasnowa. Ten sam Krasnow, który jesienią 1917 roku poprowadził kozaków na Piotrogród, postawił na współpracę z Niemcami. Wymieniał z nimi zboże na broń i amunicję, a latem napisał do cesarza Wilhelma II, prosząc o uznanie niepodległości Donu. Ochotnicy, wierni Ententcie, patrzyli na to z niechęcią. Z dońskiego zaplecza, utrzymywanego dzięki niemieckim bagnetom, korzystali jednak i oni.