Odmowa paszportów na konferencję sztokholmską
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 13 sierpnia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
13 sierpnia 1917 roku Andrew Bonar Law, kanclerz skarbu i lider Izby Gmin, ogłosił, że rząd nie wyda paszportów brytyjskim delegatom na międzynarodową konferencję socjalistów w Sztokholmie. Dodał, że tak samo postanowiły rządy Stanów Zjednoczonych, Francji i Włoch. Zapadło to zaledwie trzy dni po tym, jak nadzwyczajna konferencja Partii Pracy zdecydowała, że partia pośle do Sztokholmu swoich przedstawicieli. Gabinet Wojenny przesądził sprawę 11 sierpnia, w dniu, w którym rezygnację z członkostwa w nim złożył sekretarz partii Arthur Henderson.
Rząd przygotował grunt wcześniej. Na wniosek przeciwnego Sztokholmowi ministra Edwarda Carsona Gabinet Wojenny zasięgnął opinii prokuratora generalnego, sir Frederica Edwina Smitha. Smith orzekł 6 sierpnia, że udział w konferencji pokojowej razem z poddanymi państw nieprzyjacielskich byłby zakazanym w czasie wojny kontaktem z wrogiem. Brytyjczycy chcieli jednak, by decyzja wyglądała na wspólną decyzję sojuszników. W sobotę 11 sierpnia ambasador brytyjski w Rzymie zawiadomił Włochów, że w poniedziałek Londyn ogłosi odmowę, i pytał, czy Włochy zrobią to samo, bo bardzo by to ułatwiło sprawę jego rządowi. Włoski minister spraw wewnętrznych Vittorio Emanuele Orlando zauważył, że rząd włoski postanowił nie wydawać paszportów już pod koniec czerwca, a o paszporty do Sztokholmu nikt go akurat nie prosił. Waszyngton zapowiedział odmowę w maju, Francja w czerwcu, a gdy francuscy socjaliści 11 i 12 sierpnia ostatecznie postanowili jechać, rząd francuski podtrzymał zakaz.
Tego samego dnia w Izbie Gmin Henderson wygłosił oświadczenie w sprawie swojej dymisji, a potem odbyła się długa debata. Premier David Lloyd George zarzucił byłemu ministrowi, że zataił przed delegatami Partii Pracy notę rządu rosyjskiego, według której Piotrogród uważał konferencję za sprawę partyjną, a jej uchwał nie zamierzał traktować jako wiążących. Rosjanie, którzy najmocniej popierali Sztokholm, nie kryli rozczarowania. 15 sierpnia Rząd Tymczasowy zapewnił w komunikacie, że nigdy nie był przeciwny wydawaniu paszportów i nalegał u sojuszników, by usunęli przeszkody. Nawet brytyjski ambasador w Piotrogrodzie George Buchanan radził swojemu rządowi wydać paszporty, by Rosjanie nie zostali w Sztokholmie sam na sam z socjalistami z państw nieprzyjacielskich i neutralnych.
Odmowa przesądziła sprawę. Nawet gdyby rząd zmienił zdanie, delegaci mieliby kłopot z wyjazdem, bo związek zawodowy marynarzy zapowiadał, że jego członkowie nie przewiozą żadnych „delegatów pokojowych”. W czerwcu w ten sposób zatrzymali już w Aberdeen Ramsaya MacDonalda, który wybierał się do Rosji. Zwoływana przez socjalistów holenderskich i skandynawskich oraz Radę Piotrogrodzką powszechna konferencja w Sztokholmie była odkładana jeszcze kilka razy i nigdy się nie zebrała. We wrześniu obradowała tam tylko znacznie mniejsza, trzecia konferencja lewicowego ruchu zapoczątkowanego w Zimmerwaldzie. Spotkanie socjalistów państw Ententy w Londynie pod koniec sierpnia skończyło się kłótnią.
Dla Partii Pracy sprawa sztokholmska okazała się punktem zwrotnym. Henderson, upokorzony przez kolegów z gabinetu, przestał wierzyć, że partia zdoła wpływać na politykę wojenną od środka rządu koalicyjnego. Wraz z Sidneyem Webbem zaczął przygotowywać własny program celów wojny i reformę partii, która w 1918 roku dostała nowy statut i stała się samodzielną siłą zdolną walczyć o władzę.