Początek bitwy nad Narwią i Biebrzą
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 13 lipca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa nad Narwią i Biebrzą
- Tagi:
- Niemcy, Rosja, Królestwo Polskie, wielki odwrót 1915
13 lipca 1915 roku na północnym Mazowszu rozpoczęła się bitwa, którą brytyjska chronologia wojny nazywa bitwą nad Narwią i Bobrem, czyli Biebrzą, bo tak tę rzekę nazywali Rosjanie. Była to północna część wielkiej ofensywy państw centralnych, która tego dnia ruszyła na froncie wschodnim. Niemiecka grupa armijna generała Maxa von Gallwitza uderzyła pod Przasnyszem na rosyjską 1 Armię generała Aleksandra Litwinowa. Na jej lewym skrzydle do natarcia przeszła niemiecka 8 Armia generała Friedricha von Scholtza, stojąca naprzeciw rosyjskiej 12 Armii generała Aleksieja Czurina. Celem Niemców były przeprawy przez Narew, a dalej drogi prowadzące na tyły rosyjskich wojsk broniących Warszawy.
Linia Narwi i Biebrzy
Narew z Biebrzą na wschodzie i dolnym Bugiem na zachodzie tworzyły naturalną zaporę, która od zachodu i północy osłaniała Królestwo Polskie przed atakiem z Prus Wschodnich. Rzeki płynęły wśród szerokich bagien i podmokłych łąk. Rosjanie wzmocnili tę linię twierdzami i przedmościami: Osowcem nad Biebrzą, Łomżą, Różanem i Pułtuskiem nad Narwią, umocnieniami Zegrza i Serocka u ujścia Narwi do Bugu oraz potężną twierdzą Nowogieorgijewsk, dzisiejszym Modlinem. Łomża, Różan i Pułtusk miały forty już przed wojną, a w czasie wojny zamieniono je w rozległe przedmościa na prawym brzegu rzeki.
Sam front nie biegł jednak wzdłuż rzeki, lecz kilkadziesiąt kilometrów na północ od niej. Po walkach z lutego i marca, opisanych na stronie pierwszej bitwy pod Przasnyszem, Rosjanie trzymali linię od przedpola Łomży przez Lipniki i Jednorożec nad Orzycem, przed Przasnyszem i dalej na zachód do Gruduska, skąd skręcała ona na południowy zachód, ku Wiśle. Przez kilka miesięcy względnego spokoju rozbudowali ją w kilka pasów okopów i zasieków. Kilkanaście kilometrów za pierwszą linią przygotowali drugą, między Ciechanowem a Krasnosielcem, a dalej jeszcze przedmościa nad samą Narwią.
Siły
Gallwitz miał pięć korpusów, w sumie kilkanaście dywizji, w tym kilka przysłanych przez Hindenburga z niemieckiej 9 Armii. Według radzieckiej historii wojny z 1975 roku jego grupa liczyła około 177 tysięcy żołnierzy i ponad 1200 dział, a rosyjska 1 Armia około 107 tysięcy żołnierzy i niespełna 400 dział. Niemieckie opracowania podają, że do przygotowania szturmu użyto około 800 dział, w tym wielu ciężkich. Na wybranym odcinku natarcia, między rzeką Orzyc a Gruduskiem, Rosjanie mieli według Encyclopaedii Britannica z 1922 roku tylko trzy dywizje. Brakowało im też amunicji, a ich artyleria nie mogła się równać z niemiecką.
Na wschodnim odcinku siły były skromniejsze. Słaba 8 Armia Scholtza, złożona w dużej części z oddziałów landwehry, stała naprzeciw Nowogrodu i Łomży, w rejonie Kolna i Lipnik. Jej lewe skrzydło było związane walkami pod Osowcem, który od zimy odpierał niemieckie ataki. Na odcinku między Łomżą a Ostrołęką bronił się rosyjski V Korpus z dywizją syberyjską.
13 lipca
O świcie niemiecka artyleria rozpoczęła ogień, który w zależności od odcinka trwał od trzech do sześciu godzin. Według rosyjskich opracowań obrońcy stracili w tym czasie nawet jedną trzecią ludzi, wielu zginęło zasypanych w ziemiankach. Przed południem do szturmu ruszyła piechota korpusów XI, XVII i XIII. Do wieczora Niemcy zdobyli pierwszą linię rosyjskich pozycji na odcinku szerokim na około 30 kilometrów i zaczęli obchodzić Przasnysz z obu stron. Gallwitz obserwował natarcie z wysuniętego stanowiska w Dzierzgowie, a Hindenburg przyjechał do jego kwatery w Wielbarku.
Na odcinku 8 Armii, na południowy zachód od Kolna, Niemcy również zaatakowali rosyjskie okopy. Następnego dnia zdobyli tam kolejne pozycje, biorąc według niemieckiego komunikatu około 2400 jeńców. Litwinow w nocy na 14 lipca wycofał swoje wojska z rozbitej pierwszej linii, a 14 lipca Rosjanie opuścili Przasnysz. W kolejnych dniach dowództwo frontu przerzuciło na zagrożony odcinek posiłki z 2 i 4 Armii oraz z garnizonu Nowogieorgijewska. Rosjanie nie zamierzali jednak bronić się do ostatka przed Narwią. Mieli przede wszystkim zyskać czas, by wojska z Warszawy i znad Wisły mogły bezpiecznie się wycofać.