Szarif Mekki rozpoczyna rozmowy z Brytyjczykami
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 14 lipca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
14 lipca 1915 roku, 2 dnia miesiąca ramadan 1333 roku hidżry, w Mekce przygotowano list do władz brytyjskich w Kairze. W imieniu Husajna ibn Alego, szarifa i emira Mekki, oraz „całego narodu arabskiego” żądano w nim, by Wielka Brytania uznała niepodległość ziem arabskich w szerokich granicach i zawarła z Arabami sojusz. Był to pierwszy z dziesięciu listów, które do marca 1916 roku wymienili szarif i brytyjski wysoki komisarz w Egipcie, sir Henry McMahon. Tę wymianę nazwano później korespondencją Husajn–McMahon.
Od Damaszku do Ta’ifu
Od listu Kitchenera z jesieni 1914 roku szarif zachowywał ostrożność. Nie poparł ogłoszonego przez sułtana dżihadu, ale też nie zerwał z Konstantynopolem. W 1915 roku jego stosunki z władzami osmańskimi jeszcze się pogorszyły, bo Husajn podejrzewał, że rząd chce go usunąć. Jego syn Fajsal w drodze do Konstantynopola i z powrotem zatrzymywał się w Damaszku i rozmawiał z przywódcami tajnych stowarzyszeń arabskich, Al-Fatat i Al-Ahd. Według ustaleń historyków 23 maja 1915 roku przekazali mu oni dokument nazwany później protokołem damasceńskim. Spiskowcy deklarowali w nim, że poprą powstanie pod wodzą szarifa, jeśli Wielka Brytania uzna niepodległość Arabów w określonych granicach.
W czerwcu Husajn naradzał się z synami w At-Ta’ifie. Według relacji opartych na wspomnieniach uczestników Fajsal radził ostrożność, najstarszy Ali był przeciwny buntowi, a Abd Allah namawiał do działania. Szarif postanowił rozpocząć rokowania z Brytyjczykami.
Co zawierał list
W zbiorze korespondencji, który rząd brytyjski opublikował w 1939 roku, pismo figuruje jako list Husajna do McMahona. Przypis wyjaśnia jednak, że było niedatowane i niepodpisane, a dołączono je do prywatnego listu z Mekki z 14 lipca, skierowanego do Ronalda Storrsa, sekretarza do spraw orientalnych w brytyjskiej rezydencji w Kairze, z którym rodzina szarifa rozmawiała już przed wojną. Brytyjski historyk Elie Kedourie zwraca uwagę, że list do Storrsa napisał Abd Allah, a nie sam Husajn.
Najważniejszy był pierwszy punkt. Wielka Brytania miała uznać niepodległość krajów arabskich ograniczonych na północy linią od Mersin i Adany wzdłuż 37 równoleżnika przez Birecik, Urfę, Mardin, Midyat, Dżaziret ibn Umar i Amadiję aż do granicy perskiej, na wschodzie granicą Persji aż do Zatoki Perskiej, na południu Oceanem Indyjskim, z wyjątkiem Adenu, który miał pozostać brytyjski, a na zachodzie Morzem Czerwonym i Śródziemnym. Granice te powtarzały żądania protokołu damasceńskiego. Obejmowały cały Półwysep Arabski, Mezopotamię, Syrię i Palestynę. Brytyjczycy mieli też zaakceptować proklamowanie arabskiego kalifatu. W zamian szarif obiecywał Wielkiej Brytanii pierwszeństwo w przedsięwzięciach gospodarczych na ziemiach arabskich i proponował sojusz obronny na piętnaście lat. Żądał także zniesienia przywilejów cudzoziemców, czyli tak zwanych kapitulacji.
List kończył się ultimatum: Brytyjczycy mieli odpowiedzieć „tak” lub „nie” w ciągu trzydziestu dni od otrzymania pisma. W przeciwnym razie rodzina szarifa uważałaby się za wolną od wcześniejszych deklaracji.
Pierwsza odpowiedź
List szedł do Kairu długo i według Kedouriego dotarł tam dopiero 18 sierpnia. McMahon, po konsultacji z ministrem spraw zagranicznych Edwardem Greyem, odpowiedział 30 sierpnia. Potwierdził obietnice Kitchenera i życzliwość wobec arabskiego kalifatu, ale rozmowę o granicach uznał za przedwczesną, skoro Turcy wciąż władali tymi ziemiami, a wielu Arabów walczyło po ich stronie. Szarif odpisał z wyraźnym rozczarowaniem. Wymiana listów trwała jednak dalej, a jej niejasne sformułowania, zwłaszcza dotyczące Syrii i Palestyny, stały się po wojnie przedmiotem sporów, które trwają do dziś. W czerwcu 1916 roku Husajn wzniecił powstanie arabskie.