Początek oblężenia Garui
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 31 maja 1915
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Kamerun, kolonie niemieckie, Wielka Brytania, Francja
31 maja 1915 roku wojska brytyjskie i francuskie pod dowództwem podpułkownika Fredericka Cunliffe’a rozpoczęły ostatni etap walk o Garuę (dziś Garoua), niemiecką twierdzę nad rzeką Benue na północy Kamerunu Niemieckiego. Od wielu miesięcy alianckie oddziały obserwowały twierdzę i zaciskały wokół niej pierścień. Tego dnia po raz pierwszy uderzyły na nią ciężkie działa.
Na co czekał Cunliffe
Atak opóźniał się od tygodni. Cunliffe zgodził się z dowódcą wojsk francuskich, pułkownikiem Brissetem, że główne uderzenie wyjdzie z północy, i przystał na jego prośbę, by zaczekać na francuskie działo kalibru 95 mm, wysłane z Dakaru. 8 maja do Garui wrócił z wypadu na nigeryjskie pogranicze komendant twierdzy, kapitan von Crailsheim, ze swoim oddziałem. 18 maja Cunliffe dowiedział się, że działo jest już blisko, i zaczął ostatnie przygotowania.
Od 15 do 25 maja, wyłącznie nocami, tragarze przenieśli brytyjskie zapasy, amunicję i sprzęt do Jambutu Manga, na północ od twierdzy, a za nimi przeszły tam brytyjskie oddziały. Według brytyjskiej historii oficjalnej Niemcy niczego nie zauważyli. Crailsheim zamierzał właśnie opuścić Garuę z całą załogą i przebić się na południe, do niemieckich wojsk walczących z głównymi siłami alianckimi. Nowe rozmieszczenie wojsk Cunliffe’a zmusiło go do porzucenia tego planu. Przez kilka dni ograniczał się do ostrzeliwania brytyjskich placówek.
28 maja działo dotarło pod Garuę. Przewiezienie go od kolei w nigeryjskim Baro w górę rzek, na odcinku około 750 mil (około 1200 km), przy bardzo niskim stanie wody, brytyjska historia oficjalna uznała za wielki wyczyn żeglugi nigeryjskiej. Razem z działem przybył konwój z amunicją i dodatkowa kompania piechoty. Alianci mieli teraz pod Garuą 78 Europejczyków i 1130 żołnierzy afrykańskich po stronie brytyjskiej, z działem okrętowym, trzema działami górskimi i dziesięcioma karabinami maszynowymi, oraz 46 Europejczyków i 580 żołnierzy afrykańskich po stronie francuskiej, z ciężkim działem, dwoma działami górskimi i dwoma karabinami Hotchkiss. 29 maja Cunliffe wydał rozkazy, by główne siły zajęły nocą pozycje wyjściowe na północ od twierdzy.
Pojedynek artyleryjski
O świcie 31 maja Niemcy spostrzegli, że alianckie oddziały okopały się w odległości około 3000–3500 jardów (niecałe 3 km) na północ od fortu A, jednego z umocnień Garui, i natychmiast otworzyli ogień artyleryjski. Ciężkie działa alianckie odpowiedziały dopiero po czterech godzinach, ale szybko uciszyły niemieckie działo w forcie A. Pod ich osłoną brytyjska piechota konna na prawym skrzydle odepchnęła niemieckie placówki i zajęła punkty niecałe 2000 jardów od głównej pozycji przeciwnika.
Pojedynek artyleryjski ucichł o 11.15. Niemiecki ogień był celny, ale dobrze okopani alianci stracili tylko jednego rannego. Według informacji od miejscowej ludności Niemcy mieli kilku zabitych lub rannych, stracili karabin maszynowy i sporo amunicji, zniszczonej w forcie A.
Dalsze walki
Ostrzał trwał następnego dnia. Cunliffe uznał jednak, że niemieckie forty są zbyt silne na szturm przez otwarty teren, i postanowił podejść do nich okopami. W ciągu kolejnych dni alianckie rowy zbliżały się do umocnień, a garnizon został odcięty od zaopatrzenia. Ogień ciężkich dział podkopał morale afrykańskich żołnierzy załogi. 10 czerwca 1915 roku Crailsheim skapitulował.