TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec pierwszego marszu na Jaunde

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Afryka
Data:
28 czerwca 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Kamerun, kolonie niemieckie, Francja, Wielka Brytania

28 czerwca 1915 roku zakończył się pierwszy aliancki marsz na Jaunde w Kamerunie Niemieckim. Według raportu generała Charlesa Dobella, dowódcy brytyjsko-francuskiej wyprawy, dopiero tego dnia ustały ataki Niemców na wycofujące się wojska, a alianckie posterunki umocniły się w Ngwe i nad rzeką Kele w So Dibanga, czyli tam, skąd w kwietniu i maju zaczynał się marsz. O wstrzymaniu natarcia Dobell zdecydował 7 czerwca, ale odwrót okazał się trudniejszy niż ostatnie tygodnie natarcia.

Utracony konwój

Kolumna pułkownika Mayera nie wycofała się od razu. 11 czerwca dotarł do niej z posiłkami pułkownik Rose, a Mayer postanowił jeszcze wyprzeć Niemców z pozycji nad rzeką Puge. 12 czerwca, gdy oddział Rose’a obchodził ją lasem, Niemcy opuścili pozycję. Tego samego dnia około dwustu niemieckich żołnierzy z karabinami maszynowymi uderzyło jednak około 10 km za obozem kolumny na konwój 500 tragarzy z żywnością, osłaniany przez zaledwie 33 żołnierzy. Tragarze porzucili ładunki i uciekli, a eskorta musiała się wycofać. Według niemieckiej relacji, cytowanej przez brytyjską historię oficjalną, był to przemyślany kontratak trzech kompanii na skrzydło i tyły kolumny, a nie zwykły wypad.

Francuzi zostali bez żywności, a Brytyjczykom, którzy dzielili się z nimi ryżem, zostało jej na dwa dni. 14 czerwca Mayer wycofał całą kolumnę do Wum Biagas. Dwanaście mil (około 19 km), które zdobywano przez dziewiętnaście dni, przeszła w pięć godzin, bez przeszkód ze strony nieprzyjaciela.

Pod ogniem tylnej straży

Potem Niemcy ruszyli w pościg. 15 czerwca od świtu do wczesnego popołudnia atakowali posterunek w So Dibanga, ale francuska załoga ich odparła. Tego dnia uderzyli też na placówki pod Wum Biagas. 16 czerwca kolumna szła w ulewnym deszczu do Nkonjok, a francuska tylna straż przez cały dzień odpierała ataki. 17 czerwca, w drodze do Ngwe, z pomocą przyszła jej kolumna Cockburna, którą Dobell wysłał z Duali z ostatnimi wolnymi oddziałami. Mayer zostawił w Ngwe silny garnizon pod dowództwem Cockburna, a sam 18 czerwca odszedł z resztą wojsk do Edei, skąd Brytyjczycy pojechali koleją do Duali.

Niemcy nie ustępowali jeszcze przez ponad tydzień. 18 czerwca zaatakowali placówki pod Ngwe, a 20 czerwca zagrodzili drogę do Edei. W walce o jej odblokowanie oddział pułkownika Rose’a stracił 23 ludzi, w tym 16 z kompanii ze Złotego Wybrzeża. Dopiero 26 czerwca Cockburn zameldował, że droga jest wolna, a dwa dni później ataki ustały. 1 lipca brytyjskie oddziały odeszły do Edei, a w Ngwe został garnizon francuski.

Bilans

Według brytyjskiej historii oficjalnej w ciągu dwóch miesięcy walk na drodze do Jaunde alianci stracili 301 zabitych i rannych, wśród nich 13 zabitych Europejczyków i 83 zabitych żołnierzy afrykańskich, oraz co najmniej 600 chorych. Dobell pisał w raporcie, że w stosunku do liczebności kolumny straty były poważne, bo zabitych lub rannych było 25 procent żołnierzy. Niemcy, zamiast słabnąć pod naciskiem kolumn generała Aymericha z południowego wschodu, ściągnęli posiłki i zebrali przeciw Mayerowi około 1200 karabinów.

15 czerwca Ministerstwo Wojny w Londynie zgodziło się na odłożenie natarcia na Jaunde. W liście z 23 czerwca Dobell przewidywał, że do końca pory deszczowej, w połowie listopada, będzie bronił zajętego terytorium i starał się odciąć Niemcom dostawy z hiszpańskiej kolonii Gwinei, skąd według jego informacji dostawali żywność i amunicję. Nową ofensywę na Jaunde uważał za możliwą tylko z dużymi posiłkami, tysiącami tragarzy i nową drogą dla samochodów. Taką ofensywę alianci podjęli jesienią, a Jaunde zajęli w styczniu 1916 roku.