TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec bitwy nad Gniłą Lipą

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
29 czerwca 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa nad Gniłą Lipą
Tagi:
Austro-Węgry, Niemcy, Rosja, Galicja

29 czerwca 1915 roku wojska niemieckie i austro-węgierskie przeprawiały się przez Gniłą Lipę na całym odcinku od Przemyślan po ujście rzeki do Dniestru pod Haliczem. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tą datą koniec bitwy nad Gniłą Lipą. Walki trwały jednak dłużej. Według austriackiej historii oficjalnej 29 czerwca dopiero się rozkręcały, a rozstrzygnęły się 1 lipca. W nocy na 2 lipca Rosjanie wycofali się na kolejną linię obrony, nad Złotą Lipą.

Opór na wschodnim brzegu

Do rzeki wojska państw centralnych doszły 28 czerwca, po kilku dniach pościgu za Rosjanami cofającymi się spod Lwowa. Lotnicy nie widzieli nad Gniłą Lipą obsadzonych okopów, a dowódca niemiecko-austriackiej Armii Południowej, generał Alexander von Linsingen, sądził, że ma przed sobą tylko jeden rosyjski korpus, osłaniający odwrót reszty armii. Już wieczorem 28 czerwca jego wojska zajęły zachodni brzeg rzeki pod Rohatynem, Koniuszkami i Bursztynem, a część oddziałów przeszła na drugi brzeg. Linsingen nakazał kontynuować natarcie.

29 czerwca okazało się, że rosyjska 11 Armia generała Dmitrija Szczerbaczowa wcale nie zamierza szybko odchodzić. Na wysokim wschodnim brzegu, górującym nad doliną, czekały na przeprawiające się bataliony przygotowane okopy i silny ogień. Niemieckie korpusy generałów Bothmera i Koscha zdołały tylko podejść pod zaciekle bronione rosyjskie okopy. Austro-węgierska 19 Dywizja Piechoty wywalczyła sobie przejście na wschodni brzeg pod Bursztynem. Pod Haliczem oddziały korpusu Hofmanna szykowały się do przeprawy przez Gniłą Lipę tuż przy jej ujściu.

Na północy austro-węgierska 2 Armia generała Eduarda von Böhm-Ermollego też była od rana zaangażowana w ciężkie walki. Jej V Korpus przeszedł rzekę pod Firlejowem, Brzuchowicami i Wołkowem, ale na wschodnim brzegu natknął się na zdecydowany opór rosyjskich XVIII i VI Korpusu. Pod samymi Przemyślanami 33 Dywizja Piechoty przez cały dzień toczyła wymianę ognia. Dalej na północ austro-węgierskie dywizje bezskutecznie atakowały wzgórze Ciemna koło Łahodowa, którego broniła rosyjska dywizja rezerwowa, Ostrzeliwały je stamtąd rosyjskie baterie, które znów miały dość amunicji, a Rosjanie raz po raz kontratakowali.

Rozstrzygnięcie

30 czerwca walki trwały dalej. Niemiecki X Korpus Rezerwowy generała Koscha zdobył szturmem rosyjskie okopy na wschodnim brzegu, a austro-węgierska 55 Dywizja Piechoty przeszła Gniłą Lipę przy ujściu i zajęła dawny przyczółek Halicza. 1 lipca rosyjska 11 Armia przeszła jeszcze do kontrnatarcia i zepchnęła część węgierskiej 51 Dywizji Honwedu z powrotem za rzekę. Wieczorem tego dnia korpusy Bothmera i Koscha oraz austro-węgierska 19 Dywizja przełamały jednak rosyjskie pozycje na wzgórzach na północny wschód od Bursztyna. Dowódca rosyjskiego frontu południowo-zachodniego, generał Nikołaj Iwanow, nakazał odwrót nad Złotą Lipę, gdzie już wcześniej przygotowano nowe pozycje. W nocy z 1 na 2 lipca rosyjskie korpusy zaczęły się wycofywać.

Bitwa kosztowała obie strony wiele krwi. Według austriackiej historii oficjalnej sama 2 Armia straciła w czterech dniach walk około 10 tysięcy ludzi, a w jej szeregach znów zaczynało brakować amunicji. Na drugą wielką ofensywę w Galicji Wschodniej zabrakło sił. Główne uderzenie szło na północ, gdzie wojska Mackensena nacierały między Bugiem a Wisłą, a armie walczące na wschód od Lwowa miały według rozkazów z pierwszych dni lipca poprzestać na dojściu do Złotej Lipy.