Początek walk o wąwóz Gully
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 28 czerwca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa o wąwóz Gully
28 czerwca 1915 roku o 11 przed południem brytyjska piechota ruszyła do natarcia na zachodnim skrzydle frontu pod Helles, na półwyspie Gallipoli. Celem były tureckie okopy po obu stronach wąwozu Gully Ravine, głębokiego jaru biegnącego wzdłuż wybrzeża Morza Egejskiego, na grzbiecie Gully Spur między wąwozem a morzem i na grzbiecie Fir Tree Spur po drugiej stronie jaru. Było to drugie z serii ograniczonych natarć, którymi dowódcy pod Helles chcieli krok po kroku zbliżyć się do Kritii po tym, jak trzeci atak na wieś 4 czerwca przyniósł tylko kilkaset metrów terenu.
Lekcja z 4 czerwca
Wtedy natarcie na całej szerokości frontu załamało się, bo brytyjskich haubic i pocisków burzących starczyło na niewiele odcinków. Tym razem brytyjski generał Aylmer Hunter-Weston i dowódca Francuzów, generał Henri Gouraud, postanowili atakować kolejno, na wąskich odcinkach, skupiając na każdym ogień prawie całej artylerii. 21 czerwca Francuzi w ten sposób zdobyli redutę Haricot nad wąwozem Kereves Dere na prawym skrzydle. Teraz przyszła kolej na lewe. Natarciem dowodził generał Henry de Lisle, dowódca 29 Dywizji. Oprócz niej miał 29 Brygadę Indyjską i szkocką 156 Brygadę z 52 Dywizji (Lowland), która dopiero co przybyła na półwysep i nie była jeszcze w boju. Na tę operację zgodzono się zużyć prawie jedną trzecią zapasu amunicji pod Helles, a francuskie ciężkie haubice miały wesprzeć Brytyjczyków.
Sukces nad morzem
Upalnego, bezwietrznego ranka o 9 zaczął się ostrzał. O 10.45 batalion Border Regiment szybkim atakiem zdobył redutę Boomerang na skraju wąwozu i wziął stu jeńców. Kwadrans później ruszyła reszta. Na Gully Spur ostrzał był tak potężny, że dwie pierwsze linie tureckich okopów zamieniły się w gruzowisko, a ich obrońcy byli zabici albo ranni. 87 Brygada zajęła je bez trudu. Za nią 2 batalion Royal Fusiliers do południa zdobył dwie dalsze linie, a Gurkhowie, posuwając się wzdłuż nadmorskich urwisk, zajęli cypel nad morzem, nazwany później Fusilier Bluff. Pięć linii tureckich okopów na Gully Spur przeszło w ręce Brytyjczyków.
Klęska na Fir Tree Spur
Na wschód od wąwozu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Prawie całą artylerię skierowano na Gully Spur, a na okopy na Fir Tree Spur strzelało tylko kilka baterii dział polowych, szrapnelami, które nie mogły zniszczyć głębokich okopów. Dwa bataliony Royal Scots zdobyły turecki okop kosztem prawie wszystkich oficerów. Obok nich batalion 1/8 Scottish Rifles, ostrzelany z przodu i z niewykrytego gniazda karabinów maszynowych, w niespełna pięć minut stracił według brytyjskiej historii oficjalnej 25 z 26 oficerów i ponad 400 żołnierzy. Dowódca brygady, generał William Scott-Moncrieff, poprowadził do ataku ostatnie odwody i zginął. Brygada straciła tego dnia blisko połowę ludzi.
Po południu Turcy przeszli do kontrataku na zdobyte okopy na Gully Spur. Mieli więcej i lepszych granatów niż Brytyjczycy, którzy wciąż posługiwali się granatami domowej roboty, i wyparli ich ze wschodnich końców dwóch najdalszych okopów. Gurkhowie i Irlandczycy z batalionu Royal Munster Fusiliers odbili je wieczorem, ale po zmroku Turcy znów odzyskali ich część. Brytyjczycy stracili tego dnia według pierwszych ocen około 2 tysięcy ludzi, a w rzeczywistości więcej. Generał Otto Liman von Sanders nakazał odzyskać utracone okopy i ściągnął na południe posiłki. Przez kolejny tydzień Turcy kontratakowali, ponosząc ogromne straty.