TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ustawa o siłach powietrznych

Kategoria:
Wojsko
Data:
29 listopada 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, lotnictwo, Royal Flying Corps, Royal Naval Air Service

29 listopada 1917 roku w Izbie Lordów ogłoszono, że sankcję królewską otrzymały dwie ustawy. Jedną z nich była ustawa o siłach powietrznych, znana pod pełną nazwą Air Force (Constitution) Act 1917. Według jej tytułu miała „zapewnić utworzenie, administrację i dyscyplinę sił powietrznych” oraz powołać Radę Sił Powietrznych (Air Council). Były to prawne narodziny trzeciego, obok armii i floty, rodzaju brytyjskich sił zbrojnych. Dotąd Wielka Brytania miała dwa lotnictwa: Royal Flying Corps, podległy armii, i Royal Naval Air Service, należący do marynarki. Ustawa nie łączyła ich od razu, ale stwarzała do tego podstawę.

Od Gothów do raportu Smutsa

Do zmiany doprowadziły niemieckie naloty. Po dziennych atakach bombowców Gotha na Londyn 13 czerwca i 7 lipca rząd powołał komitet, którego prace prowadził w praktyce generał Jan Smuts, członek Gabinetu Wojennego. Pomagał mu generał David Henderson, pierwszy dowódca Royal Flying Corps. Pierwszy raport Smutsa dotyczył obrony powietrznej stolicy. Drugi, przedstawiony 17 sierpnia, wykraczał daleko poza nią. Smuts pisał, że utworzenie ministerstwa lotnictwa i sztabu lotniczego stało się pilne, a lotnictwo może działać jako samodzielny środek prowadzenia wojny. Przewidywał, że może nie być daleko dzień, w którym operacje powietrzne, niszczące ziemie nieprzyjaciela oraz ośrodki przemysłowe i ludne na wielką skalę, staną się głównymi operacjami wojny. 24 sierpnia Gabinet Wojenny przyjął raport w zasadzie. Przez następne miesiące kilkanaście komisji ekspertów przygotowywało szczegóły, a nocne naloty Gothów jesienią tylko przynaglały rząd.

Ustawa w parlamencie

12 listopada drugie czytanie projektu w Izbie Gmin otworzył major John Baird, parlamentarny sekretarz Rady Lotniczej (Air Board), bo minister kolonii, który miał przemawiać, zachorował. Baird przypomniał dzieje lotnictwa od 1912 roku, nieudane próby godzenia obu formacji, a także Radę Lotniczą lorda Curzona z 1916 roku i jej następczynię pod kierunkiem lorda Cowdraya. Przyznał, że obecny system rozprasza odpowiedzialność: Rada Lotnicza dostarczała samoloty, a ludzi Rada Armii, więc brak maszyn szkolnych oznaczał brak pilotów i odwrotnie. Ustawa tworzyła siły powietrzne na wzór ustawy o Siłach Terytorialnych z 1907 roku i stosowała do nich, z poprawkami, przepisy wojskowe. Lotnicy armii i floty mogli przejść do nowej formacji tylko za własną zgodą i zgodą Admiralicji lub ministerstwa wojny. Na czele miała stanąć Rada Sił Powietrznych z ministrem w randze sekretarza stanu, bo tylko taki minister mógł przejąć wobec lotników obowiązki, które dotąd pełnił minister wojny.

Projekt przyjęto życzliwie, choć krytycy, wśród nich poseł Noel Pemberton Billing, zarzucali mu, że jest mglisty i nie mówi, co stanie się z oboma istniejącymi lotnictwami. Izba Lordów rozpatrywała go od 20 listopada. Lord tajnej pieczęci, hrabia Crawford, prosił o pośpiech, by ustawa weszła w życie jak najszybciej. Lordowie wprowadzili poprawki, które Izba Gmin przyjęła 28 listopada, i następnego dnia ustawa była gotowa.

Kto pokieruje lotnictwem

Pracę nad ustawą przyćmiła polityczna awantura. Lloyd George zaproponował nowe stanowisko prasowemu potentatowi lordowi Northcliffe’owi, czyli Alfredowi Harmsworthowi. Ten w połowie listopada odmówił w liście otwartym opublikowanym w „The Times”, krytykując przy okazji rząd. Lord Cowdray, przewodniczący Rady Lotniczej, który liczył na to stanowisko, dowiedział się o wszystkim z gazet i ustąpił. 26 listopada przewodniczącym przyszłej Rady Sił Powietrznych, czyli pierwszym ministrem lotnictwa, został brat Northcliffe’a, lord Rothermere. Radę formalnie powołano rozporządzeniem królewskim z 21 grudnia, a 3 stycznia 1918 roku zaczęło działać Ministerstwo Lotnictwa (Air Ministry). 1 kwietnia 1918 roku Royal Flying Corps i Royal Naval Air Service połączyły się w Royal Air Force, pierwsze siły powietrzne wielkiego mocarstwa niezależne od armii i marynarki.