Admiralicja brytyjska wysyła „telegram ostrzegawczy” do flot
29 lipca 1914 roku rano brytyjski rząd, naciskany przez Pierwszego Lorda Admiralicji Winstona Churchilla, zgodził się rozpocząć tzw. okres przygotowawczy. Sygnałem do jego uruchomienia był uzgodniony wcześniej „telegram ostrzegawczy” (Warning Telegram). Jeszcze tego samego dnia Admiralicja przekazała go wszystkim zespołom Royal Navy.
Telegram nie był rozkazem rozpoczęcia wojny ani ogłoszeniem mobilizacji. Był krótkim, umownym sygnałem, który uruchamiał z góry przygotowane procedury. Od chwili jego otrzymania dowódcy flot i eskadr, zarówno w wodach macierzystych, jak i na odległych stacjach Imperium brytyjskiego, mieli traktować sytuację jako bezpośrednie zagrożenie wojną i przygotować swoje okręty do działań zgodnie z planami wojennymi.
Decyzja zapadła w chwili, gdy Pierwsza Flota była już w drodze na północ. Tego samego dnia wyruszyła z Portland, a w nocy z 29 na 30 lipca przepłynęła bez świateł przez Cieśninę Kaletańską, kierując się do wojennej bazy w Scapa Flow. Telegram ostrzegawczy objął jednak całą Royal Navy, a nie tylko główną flotę.
Churchill od kilku dni konsekwentnie przygotowywał marynarkę do wojny, zanim zdecydował o niej rząd. Wstrzymanie rozproszenia floty 26 lipca, przerzut do Scapa Flow i telegram ostrzegawczy z 29 lipca sprawiły, że Royal Navy, największa flota świata, była gotowa do działań, zanim Wielka Brytania formalnie przystąpiła do wojny.