- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 1 sierpnia 1914
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- wypowiedzenie wojny, Niemcy, Rosja, Wilhelm II
1 sierpnia 1914 roku Niemcy wykonały dwa kroki, które zamieniły wojnę na Bałkanach w wojnę wielkich mocarstw. Po południu cesarz Wilhelm II zarządził powszechną mobilizację, a wieczorem niemiecki ambasador w Petersburgu wręczył rosyjskiemu rządowi wypowiedzenie wojny. Po raz pierwszy w tym konflikcie jedno wielkie mocarstwo wypowiedziało wojnę drugiemu.
Mobilizacja
W południe 1 sierpnia upłynął termin niemieckiego ultimatum, które żądało od Rosji wstrzymania mobilizacji. Petersburg nie odpowiedział. O godzinie 17 w Berlinie cesarz podpisał rozkaz mobilizacji całej armii. Według relacji świadków zrobił to przy stole wykonanym z drewna okrętu admirała Nelsona, HMS Victory, a obecni przy tym ludzie mieli łzy w oczach. Pierwszym dniem mobilizacji był 2 sierpnia. Na ulicach Berlina tłumy przyjmowały wiadomość z entuzjazmem, śpiewając patriotyczne pieśni.
Wypowiedzenie wojny w Petersburgu
Około 19:10 czasu petersburskiego ambasador hrabia Friedrich von Pourtalès przybył do ministra spraw zagranicznych Siergieja Sazonowa. Trzykrotnie pytał, czy Rosja wstrzyma mobilizację, a po trzech odmowach drżącymi rękami wręczył mu notę z wypowiedzeniem wojny. Według relacji Sazonowa ambasador podszedł potem do okna wychodzącego na Pałac Zimowy i wybuchnął płaczem. Obaj dyplomaci od lat utrzymywali dobre stosunki i dobrze rozumieli, co oznacza ta chwila.
Formalnie to Niemcy, a nie Rosja, rozpoczęły wojnę, choć Rosja pierwsza przeprowadziła mobilizację powszechną. Miało to znaczenie polityczne. Włochy, związane z Niemcami i Austro-Węgrami w trójprzymierzu o charakterze obronnym, uznały, że nie mają obowiązku przystąpić do wojny, i wkrótce ogłosiły neutralność.
Noc nieporozumień
Późnym popołudniem w Berlinie doszło do niezwykłego epizodu. Z Londynu nadszedł telegram od ambasadora księcia Karola Lichnowsky’ego, z którego wynikało, że Wielka Brytania może zagwarantować neutralność Francji, jeśli Niemcy jej nie zaatakują. Wilhelm II uznał, że wojny na zachodzie da się uniknąć, i polecił skierować całą armię na wschód. Szef sztabu generalnego Helmuth von Moltke był zdruzgotany: plany przerzutu milionów żołnierzy przygotowywano latami i nie dało się ich zmienić w kilka godzin. Cesarz miał mu odpowiedzieć, że jego wuj, słynny marszałek Moltke, udzieliłby innej odpowiedzi.
Tymczasem niemieccy żołnierze wkroczyli już do Troisvierges w Luksemburgu, by zająć tamtejszy węzeł kolejowy. Na polecenie cesarza oddział wycofano. Późnym wieczorem okazało się jednak, że brytyjska propozycja była nieporozumieniem: w nowym telegramie Lichnowsky donosił, że pozytywnej oferty ze strony Anglii nie należy się spodziewać. Wilhelm II powiedział wówczas Moltkemu, że może robić, co uważa za stosowne. Następnego dnia wojska niemieckie zajęły Luksemburg.
Wojna na dwa fronty
Choć Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji, ich plan wojenny zakładał, że główne uderzenie spadnie najpierw na Francję, zanim Rosja zdąży w pełni zmobilizować swoje siły. Na wschodzie miała się tymczasem bronić stosunkowo niewielka armia w Prusach Wschodnich. Dlatego zaledwie dwa dni później, 3 sierpnia, Niemcy wypowiedziały wojnę Francji, a 4 sierpnia wkroczyły do Belgii, co przesądziło o przystąpieniu do wojny Wielkiej Brytanii.
1 sierpnia 1914 roku był więc dniem, w którym konflikt lokalny definitywnie stał się wojną europejską. Od tej chwili machina mobilizacyjna wielkich mocarstw nie dawała się już zatrzymać.