Australijczycy zajmują Péronne
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 1 września 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Druga bitwa pod Bapaume
1 września 1918 roku Korpus Australijski generała Johna Monasha zdobył Péronne, miasteczko nad Sommą, które Niemcy zajęli w marcu, w czasie wiosennej ofensywy. Dzień wcześniej australijska 5 Brygada zaatakowała wzgórze Mont Saint-Quentin, panujące nad miastem od północy, ale niemiecki kontratak zepchnął ją ze szczytu. Monash w nocy przerzucił przez rzekę kolejne brygady i 1 września uderzył jednocześnie na wzgórze i na samo miasto. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tą datą, że Péronne odbiły „wojska brytyjskie”. W rzeczywistości była to robota Australijczyków z brytyjskiej 4 Armii.
Natarcie ruszyło o 6 rano, w mżawce i mgle. Rozkazy wydano dopiero koło północy i żołnierze z trudem zdążyli na stanowiska wyjściowe, a artyleria, jak poprzedniego dnia, nie zdążyła przygotować zapory ogniowej i biła tylko w wybrane cele. 14 Brygada z 5 Dywizji Australijskiej wyparła Niemców ze wsi i lasu Sainte-Radegonde i przed 7.00 doszła do szerokiej, zalanej wodą fosy otaczającej stare wały Péronne. Główny most wyleciał w powietrze tuż przed nosem ścigających Niemców Australijczyków, a karabin maszynowy z murów zamku zabił kilku żołnierzy przy kładce dalej na południe. Okazało się jednak, że fosę da się przejść po deskach i gruzach zburzonego mostu. 54 Batalion przeszedł na drugą stronę i o 8.40 był już w środku miasta. Większość obrońców siedziała w piwnicach. Wkrótce Australijczycy opanowali niemal całe Péronne, z wyjątkiem północno-wschodniego przedmieścia, którego Niemcy bronili jeszcze do następnego dnia. Na lewo 53 Batalion oczyścił las Anvil Wood, a jego żołnierze uciszyli niemieckie stanowiska z odwróconego, zdobycznego działa polowego.
Tymczasem 6 Brygada z 2 Dywizji Australijskiej szła na Mont Saint-Quentin. Ponieważ nie było wiadomo, gdzie dokładnie są czołowe oddziały z poprzedniego dnia, artyleria strzelała dopiero za drogą z Péronne do Bouchavesnes, a bataliony musiały przejść bez wsparcia około kilometra, skacząc od leja do leja. Wsi broniły teraz świeże pułki niemieckiej 38 Dywizji, a na północ od niej nadal stały pułki 2 Dywizji Gwardii. Między 13.00 a 13.30 wszystkie dostępne moździerze i haubice zasypały ruiny wsi, po czym 21 i 23 Batalion ruszyły do szturmu, przeszły przez wieś i las za nią i okopały się na ich wschodnim skraju. Dalej na lewo 3 Dywizja Australijska zatrzymała się pod ogniem przed Allaines, biorąc około 400 jeńców.
Walki o Mont Saint-Quentin i Péronne przyniosły Australijczykom osiem Krzyży Wiktorii, z czego sześć za 1 września. Dostali je szeregowiec William Currey z 53 Batalionu, który zdobył działo polowe, a potem niemiecki punkt oporu, kaprale Arthur Hall i Alexander Buckley z 54 Batalionu, sierżant Albert Lowerson z 21 Batalionu, porucznik Edgar Towner z 2 Batalionu Karabinów Maszynowych i szeregowiec Robert Mactier z 23 Batalionu. Buckley i Mactier zginęli, a Krzyż Wiktorii dostali pośmiertnie. Według australijskiej historii oficjalnej Charlesa Beana w ciągu trzech dni walk, od 31 sierpnia do 2 września, Australijczycy wzięli około 2600 jeńców, tracąc nieco ponad 3 tysiące ludzi. Monash pisał, że dowódca 4 Armii, generał Henry Rawlinson, nieraz nazywał tę operację najlepszym pojedynczym wyczynem wojennym tej wojny.
Zdobycie wzgórza i miasta przekreśliło niemieckie nadzieje na utrzymanie przez zimę linii Sommy. Rzeka i jej bagniste rozlewiska miały osłaniać Niemców od zachodu, ale Australijczycy obeszli je od północy. W marcu 1917 roku Brytyjczycy weszli do Péronne bez walki, po niemieckim odwrocie na Linię Hindenburga. Tym razem musieli je zdobyć szturmem. Następnego dnia, gdy dalej na północ Kanadyjczycy uderzyli na linię Drocourt–Quéant, Niemcy postanowili cofnąć się ku Linii Hindenburga.