1916: Wojna w Afryce
Bitwa pod Mahiwą
- Daty:
- 15–19 października 1917
- Front:
- Afryka
- Miejsce:
- Okolice Mahiwy i Nyangao przy drodze z Lindi do Masasi, w dolinie rzeki Lukuledi, kilkadziesiąt kilometrów na południowy zachód od Lindi, w południowo-wschodniej części Niemieckiej Afryki Wschodniej (dziś region Lindi w Tanzanii)
- Strony:
- Wielka Brytania (oddziały z Nigerii, Gambii, Brytyjskiej Afryki Wschodniej i Indii Brytyjskich)Jacob van Deventer, Percival BevesNiemcyPaul von Lettow-Vorbeck, Kurt Wahle
- Wynik:
- Zwycięstwo niemieckie. Brytyjczycy stracili około 2700 ludzi i wycofali się do Nyangao, ale Niemcy, którzy stracili ponad 500 ludzi i większość amunicji, musieli w listopadzie opuścić kolonię.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemiecka Afryka Wschodnia, Wielka Brytania, Paul von Lettow-Vorbeck, kolonie niemieckie
Bitwa pod Mahiwą była największym i najkrwawszym starciem kampanii w Niemieckiej Afryce Wschodniej. Przez cztery dni, od 15 do 18 października 1917 roku, kolumny brytyjskie z Lindi i brygada nigeryjska, która nadeszła od północy, atakowały pozycje generała Kurta Wahlego na drodze z Lindi do Masasi. Na pomoc Wahlemu przybył w ostatniej chwili sam Paul von Lettow-Vorbeck z pięcioma kompaniami. Mając według własnych obliczeń około 1500 ludzi, odparł wszystkie natarcia, otoczył na kilka dni dwa bataliony nigeryjskie i zadał przeciwnikowi straty, jakich Brytyjczycy nie ponieśli w żadnej innej bitwie tej wojny w Afryce. Było to jednak zwycięstwo pyrrusowe. Niemcy stracili około jednej trzeciej ludzi biorących udział w walce, a do tego większość amunicji, i nie mieli czym tych strat uzupełnić. Pięć tygodni później Lettow-Vorbeck opuścił kolonię.
Nazwa i daty
Uczestnicy po obu stronach, jak kapitan W. D. Downes z 4 Batalionu Nigeryjskiego, autor historii brygady, i Lettow-Vorbeck w swoich wspomnieniach, nazywają to starcie bitwą pod Mahiwą. Brytyjska oficjalna chronologia wojny notuje je jako „akcję pod Nyangao”, trwającą od 16 do 19 października. Historia pułku ze Złotego Wybrzeża (Clifford) pisze o dwóch zaciętych bojach, pod Nyangao i pod Mahiwą. Obie miejscowości leżały przy tej samej drodze, kilka kilometrów od siebie: Nyangao bliżej Lindi, Mahiwa dalej na południowy zachód. Kolumny z Lindi walczyły głównie na wschód od Mahiwy, od strony Nyangao, a brygada nigeryjska od północy, na drodze z misji Namupa.
Walki zaczęły się rano 15 października, gdy Nigeryjczycy ruszyli z Namupy, a kolumny z Lindi uderzyły na Mtamę. Najcięższe były trzy następne dni. 18 października wieczorem bitwa praktycznie się skończyła, a 19 października doszło już tylko do demonstracji artyleryjskiej, a Lettow-Vorbeck odmaszerował z częścią sił w inny rejon. Przyjmujemy daty od 15 do 19 października, by objąć zarówno pierwszy dzień walk, jak i ostatni dzień według brytyjskiej chronologii.
Tło
Generał Jacob van Deventer, który w maju 1917 roku objął dowództwo w Afryce Wschodniej, latem ruszył na Niemców z dwóch baz na wybrzeżu, z Kilwy i z Lindi. Pierwsze natarcie od Kilwy zatrzymało się po krwawej bitwie pod Narungombe w lipcu. We wrześniu ofensywa ruszyła ponownie. Kolumny z Kilwy zepchnęły Niemców za rzekę Mbemkuru i zajęły ich bazę w Nahungu, a siły z Lindi, tzw. Linforce, posuwały się w górę doliny Lukuledi. Dziewięć kompanii Wahlego, 62-letniego emerytowanego saskiego generała, który w sierpniu 1914 roku przyjechał do kolonii odwiedzić syna i został w Schutztruppe, cofało się przed nimi z uporem, aż stanęło na pozycjach pod Mahiwą, gdzie Niemcy mieli główny skład żywności. Linforce dowodził wtedy południowoafrykański generał Percival Beves, który w lipcu prowadził kolumny pod Narungombe. Miał dwie główne kolumny, nr III generała O’Grady’ego i nr IV pułkownika Tytlera, złożone głównie z batalionów King’s African Rifles, z udziałem oddziałów indyjskich i batalionu Royal Fusiliers.
Van Deventer chciał tym razem odciąć Niemcom drogę odwrotu. Brygadę nigeryjską, którą pod nieobecność chorego generała Fredericka Cunliffe’a dowodził podpułkownik Mann, wysłano 4 października spod Nahungu na blisko 130-kilometrowy marsz przez bezwodne, górzyste i wyludnione pustkowie, by spadła Niemcom na lewe skrzydło i tyły. Marsz był wyczerpujący. Ludzie szli gęsiego wąską ścieżką, brakowało wody i jedzenia, a 12 października nad rzeką Nyengedi trzeba było odesłać na wybrzeże 283 chorych. Trzy bataliony liczyły już niewiele ponad tysiąc karabinów. Kwatera główna zapewniała, że Mahiwa jest słabo broniona. Oficer wywiadu brygady, major Pretorius, meldował, że pozycja jest silna, a Lettow-Vorbeck ze swoim odwodem nadciąga z północnego zachodu, ale według Downesa Beves w to nie uwierzył. Wieczorem 14 października Nigeryjczycy doszli do misji Namupa, na północ od Mahiwy. Beves widział w nich „korek w butelce”: mieli zająć Mahiwę i zamknąć Niemców, których kolumny z Lindi miały wypchnąć spod Mtamy.
Lettow-Vorbeck rzeczywiście był w drodze. Z przechwyconych brytyjskich listów wywnioskował, że przeciwnik nie wie, gdzie są jego główne siły. Uznał, że nadarza się okazja do rozstrzygającego uderzenia, którego bezskutecznie szukał od miesięcy, i 14 października z pięcioma kompaniami i dwoma działami górskimi przeszedł przez góry Likangara w stronę Mahiwy.
Przebieg
15 października
Rano 1 Batalion Nigeryjski, Kompania Gambijska i dwa działa ruszyły z Namupy ku Nyangao, by zablokować drogę, którą Niemcy mogli uciec na wschód. Zatrzymały się kilkaset metrów przed celem i okopały na wzgórzu. Główna kolumna, 2 i 4 Batalion, szła na Mahiwę. Beves przez telefon rozkazywał nacierać mimo wszelkiego oporu. Około jedenastej przednia straż utknęła nad rzeką Mahiwa przed okopanym przeciwnikiem. Po południu kompania kapitana Hetleya, wysłana w obejście, wpadła na silne siły niemieckie, które, jak się okazało, same szły do ataku, i wycofała się z ciężkimi stratami. Najpewniej były to pierwsze kompanie odsieczy Lettow-Vorbecka, który według własnej relacji przybył przed zmrokiem i od razu rzucił je przeciw obchodzącemu go przeciwnikowi. Tego samego dnia kolumny z Lindi natarły na Mtamę.
16 października
Niemcy opuścili Mtamę, a kolumny z Lindi doszły do Nyangao. Tymczasem dwa bataliony Manna znalazły się w okrążeniu: Niemcy przecięli drogę i linię telefoniczną do misji i ostrzeliwali z karabinów maszynowych jedyne ujęcie wody. Około południa Lettow-Vorbeck rzucił oddział kapitana Göringa na swoje lewe skrzydło, by obejść przeciwnika. Göring natknął się niespodziewanie na 1 Batalion Nigeryjski, który z kolumną zaopatrzenia całej brygady szedł z Namupy na pomoc Mannowi. Kompania przedniej straży wpadła w zasadzkę i straciła dowódcę, a reszta kolumny po zaciętej walce cofnęła się do misji. Niemcy zdobyli jedno działo i, jak pisał Lettow-Vorbeck, około 150 tysięcy naboi z kolumny amunicyjnej, której oficer wziął ich za swoich. Po południu na okopy 4 Batalionu spadły pociski działa morskiego kal. 105 mm, zapewne z krążownika Königsberg, i nowoczesnego działa 70 mm, a potem przyszedł szturm piechoty, odparty z bliska. Według Downesa był to najczarniejszy dzień brygady nigeryjskiej od jej powstania: około 300 zabitych i rannych.
17 października
Odcięci Nigeryjczycy nie mieli już jedzenia, kończyła im się amunicja i woda. O 10.30 usłyszeli od południowego wschodu kanonadę: kolumny z Lindi uderzyły od Nyangao. Według Lettow-Vorbecka fala za falą atakowała front Wahlego i były chwile, gdy groziło mu załamanie. Niemiecki dowódca zrezygnował wtedy z obchodzenia przeciwnika i przerzucał wszystkie wolne kompanie do wzmocnienia frontu, wyprowadzając kontrataki w chwilach słabości atakujących. Sądził, że Beves, którego poznał w walkach pod Reatą w marcu 1916 roku, będzie bez względu na straty ponawiał natarcia od czoła, i postanowił pozwolić mu się na nich wykrwawić. Batalion Royal Fusiliers, który wszedł do walki w sile 120 ludzi, wyszedł z niej z pięćdziesięcioma. 3 Batalion Nigeryjski przebił się tego dnia do misji Namupa i wyprowadził stamtąd do Nyangao 1 Batalion z rannymi i taborami brygady. Wieczorem kolumna O’Grady’ego była już niespełna dwa kilometry od okrążonych.
18 października
Rano Beves kazał Mannowi wycofać się na południowy wschód. Pod osłoną kompanii 3 Batalionu oba bataliony z rannymi i działami doszły bez dalszych walk do Nyangao. Na froncie kolumn z Lindi bój trwał przez cały dzień. Batalion King’s African Rifles znalazł się w trudnym położeniu, a między 17.15 a 18.30 Niemcy wykonali silny kontratak, odparty przez 3 Batalion Nigeryjski. W nocy kolumna nr III cofnęła się na wzgórza na północ od Nyangao. Lettow-Vorbeck uznał, że jego zwycięstwo jest zupełne, a nieprzyjaciel liczący co najmniej 4000, a prawdopodobnie 6000 ludzi został pobity.
19 października
W nocy Beves rozkazał brygadzie nigeryjskiej natrzeć o świcie, ale rozkaz odwołano. Tego dnia dowództwo sił z Lindi przejął generał Cunliffe. Brytyjska artyleria i batalion King’s African Rifles przeprowadziły tylko głośną demonstrację. Lettow-Vorbeck nie ścigał przeciwnika, bo za jego plecami kolumny z Kilwy zbliżały się do Lukuledi, gdzie leżały niemieckie zapasy. Rano 19 października odszedł tam z sześcioma kompaniami i dwoma działami. Wahle pozostał na pozycjach pod Mahiwą.
Straty
Downes podaje, że Brytyjczycy stracili pod Mahiwą 2700 zabitych i rannych z 4900 żołnierzy piechoty, którzy wzięli udział w walce: kolumna nr III liczyła 1500 ludzi, kolumna nr IV 1700, a brygada nigeryjska 1750. Liczbę tę przyjmuje większość późniejszych opracowań. Sama brygada nigeryjska straciła według Downesa 528 ludzi, w tym 38 Europejczyków. Szacunki z tamtych dni były różne: Clifford pisał o około 2000 zabitych i rannych po stronie brytyjskiej i 800 po niemieckiej, a Lettow-Vorbeck przytaczał opinię wysokiego brytyjskiego oficera, który mówił o 1500, co uważał za liczbę stanowczo zaniżoną.
Według Lettow-Vorbecka Niemcy stracili 14 Europejczyków i 81 askarysów zabitych, 55 Europejczyków i 367 askarysów rannych oraz dwóch zaginionych, razem 519 ludzi. Zdobyli działo, dziewięć karabinów maszynowych i około 200 tysięcy naboi.
Znaczenie
Lettow-Vorbeck pisał, że z wyjątkiem Tangi była to najcięższa klęska, jaką zadał przeciwnikowi, i wkrótce awansowano go na generała majora. Downes uważał Mahiwę za jedną z największych bitew stoczonych kiedykolwiek na afrykańskiej ziemi, nie wyłączając wojny burskiej i kampanii sudańskich. Żołnierze z Nigerii po raz pierwszy znaleźli się pod ciężkim ogniem artylerii i wytrzymali go, co ich oficerowie wspominali z dumą.
Dla Niemców zwycięstwo okazało się jednak zbyt kosztowne. Stracili ludzi, których nie mieli kim zastąpić, i wystrzelali amunicję, której nie mieli skąd wziąć. Brytyjczycy mogli sobie pozwolić na straty, oni nie. Gdy 6 listopada siły z Lindi wznowiły natarcie, Wahle po krótkim oporze opuścił Mahiwę, a w kolejnych dniach Niemcy cofali się na płaskowyż Makonde. W drugiej połowie listopada Lettow-Vorbeckowi zostało według jego relacji około 400 tysięcy naboi, w większości starego typu z dymnym prochem, do którego pasowała tylko jedna trzecia karabinów. Pod koniec miesiąca przeprawił się z najlepszymi oddziałami przez Rovumę do Portugalskiej Afryki Wschodniej, gdzie liczył na zdobycie zapasów. Część jego sił, w tym oddział kapitana Tafla, który nie zdążył dołączyć, skapitulowała. Kampania w samej Niemieckiej Afryce Wschodniej w praktyce się zakończyła, a wojna przeniosła się na terytorium portugalskie.