TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1915: Druga bitwa pod Ypres

Walki o Wzgórze 60

Daty:
17 kwietnia – 5 maja 1915
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Wzgórze 60 przy linii kolejowej Ypres–Comines, między Zillebeke a Zwarteleen, na południowy wschód od Ypres, Flandria Zachodnia (Belgia)
Strony:
Wielka BrytaniaJohn French, Horace Smith-Dorrien, Herbert Plumer, Thomas Morland
NiemcyAlbrecht Wirtemberski, Berthold von Deimling
Wynik:
Zwycięstwo niemieckie. Brytyjczycy zdobyli wzgórze 17 kwietnia i odparli kontrataki, ale 5 maja Niemcy, używając gazu, odzyskali szczyt.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy, Belgia, wojna pozycyjna

Walki o Wzgórze 60 toczyły się wiosną 1915 roku na południowym skraju łuku frontu wokół Ypres. Wieczorem 17 kwietnia brytyjscy saperzy wysadzili miny podłożone w tunelach pod niemieckimi okopami na szczycie niewielkiej, sztucznej hałdy koło wsi Zillebeke, a piechota 5 Dywizji zajęła ją w kilka minut, niemal bez strat. Przez następne dni Brytyjczycy odpierali gwałtowne niemieckie kontrataki i utrzymali wzgórze, płacąc za to tysiącami zabitych i rannych. Na początku maja Niemcy dwukrotnie zaatakowali je z użyciem chloru i 5 maja odzyskali szczyt. Była to pierwsza duża brytyjska operacja minowa na froncie zachodnim i zapowiedź dwuletniej wojny podziemnej, która toczyła się pod wzgórzem aż do czerwca 1917 roku.

Nazwa i daty

Brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, podaje zdobycie Wzgórza 60 pod datami 17–22 kwietnia 1915 roku. Te same daty przyjmuje serwis The Long, Long Trail. Obejmują one wybuch min, szturm i pierwsze dni kontrataków, aż do 22 kwietnia, gdy Niemcy rozpoczęli na północ od Ypres drugą bitwę pod Ypres, a uwaga obu stron przeniosła się w tamto miejsce. Walki o samo wzgórze trwały jednak dalej. Na tej stronie opisujemy je od 17 kwietnia do 5 maja, czyli od zdobycia do utraty szczytu. Część opracowań, w tym angielska Wikipedia, doprowadza je do 7 maja, gdy załamał się ostatni brytyjski kontratak. Brytyjczycy mówią o „zdobyciu Wzgórza 60” (Capture of Hill 60), choć ostatecznie zwycięzcami byli Niemcy.

Wzgórza nie należy mylić z Wzgórzem 60 na półwyspie Gallipoli, o które walczono w sierpniu 1915 roku.

Tło

Wzgórze 60 nie było dziełem natury. Usypano je w połowie XIX wieku z ziemi wybranej przy budowie linii kolejowej z Ypres do Comines, która przecinała w głębokim wykopie niski grzbiet na południowy wschód od miasta. Po obu stronach wykopu powstały hałdy. Na zachodniej, wydłużonej, Brytyjczycy nazywali Gąsienicą (Caterpillar), a mniejszą, niżej na stoku, Wysypiskiem (Dump). Po wschodniej stronie, na najwyższym punkcie grzbietu, leżało wzgórze nazwane od poziomicy 60 metrów na mapach. Choć niewielkie, dawało widok na Zillebeke i Ypres, a obie strony przez całą wojnę zabiegały o ten punkt obserwacyjny.

Niemiecka 30 Dywizja zdobyła wzgórze w listopadzie 1914 roku, pod koniec pierwszej bitwy pod Ypres. W połowie grudnia przejął je saski 105 Pułk Piechoty z tej dywizji, należącej do XV Korpusu generała Bertholda von Deimlinga w 4 Armii księcia Albrechta Wirtemberskiego. Zimą odcinek naprzeciw wzgórza trzymali Francuzi, którzy kilka razy wysadzili tu niewielkie miny. Na początku lutego 1915 roku zastąpiła ich brytyjska 28 Dywizja generała Edwarda Bulfina, a 17 lutego jej saperzy odpalili przejętą od Francuzów małą minę. Bulfin zaczął szykować wypad na szczyt. Po zluzowaniu 28 Dywizji plan przejęła 5 Dywizja generała Thomasa Morlanda z V Korpusu generała Herberta Plumera, należącego do 2 Armii generała Horace’a Smith-Dorriena. Część brytyjskich dowódców wątpiła, czy warto zamieniać wypad w trwałe zajęcie wzgórza, wysuniętego klinem w niemiecką linię.

Przygotowania

Na początku marca pod wzgórzem zaczęli pracować saperzy jednej z nowych kompanii tunelowych Royal Engineers. Tworzono je od lutego 1915 roku z zawodowych górników, często z kopalń Walii i Northumberlandu, z inicjatywy przedsiębiorcy i posła Johna Nortona-Griffithsa. Większość opracowań przypisuje operację 173 Kompanii Tunelowej, choć w części źródeł pojawia się także 171 Kompania, która w tym samym czasie działała w okolicy Wzgórza 60. Od niemieckiej linii dzieliło Brytyjczyków około 50 metrów. Z szybu głębokiego na około 5 metrów saperzy poprowadzili trzy chodniki, każdy w końcu dłuższy niż 90 metrów.

Do 10 kwietnia przygotowano komory minowe. Według brytyjskiej historii oficjalnej dwa ładunki pod północną częścią niemieckich pozycji miały po około 900 kilogramów materiału wybuchowego, dwa pod środkową po około 1200 kilogramów, a jeden na południu niespełna ćwierć tony bawełny strzelniczej. Prace przy tym ostatnim przerwano, bo chodnik zbliżył się do niemieckiego tunelu. Źródła mówią o pięciu lub sześciu minach. Ładunki były gotowe 15 kwietnia. Samoloty z 1 Dywizjonu Royal Flying Corps sfotografowały okolicę, a 16 kwietnia pomogły artylerii wstrzelać się w drogi dojścia do wzgórza.

Niemcy także mieli tu swoje plany. Od lutego na odcinku XV Korpusu, także pod Wzgórzem 60, leżały zakopane w okopach butle z chlorem, przygotowane do ataku gazowego. Ponieważ wiatr z południa, którego potrzebowano, nie chciał wiać, pod koniec marca niemieckie dowództwo postanowiło przygotować drugi odcinek, na północ od Ypres.

Przebieg walk

17 kwietnia. Od świtu samoloty brytyjskie patrolowały niebo między Kemmel a Ypres, by nie dopuścić niemieckich lotników nad miejsce ataku. O 19.05 odpalono pierwszą parę min, a dziesięć sekund później pozostałe. Ziemia, belki i ciała wzleciały na blisko 100 metrów i spadły w promieniu kilkuset metrów. Pluton saskiej piechoty w pierwszej linii zginął niemal w całości. Do lejów wbiegli żołnierze 13 Brygady, z 1 Batalionu Royal West Kent i 2 Batalionu King’s Own Scottish Borderers. Obrońców, którzy przeżyli i stawiali opór, wybito bagnetami, około dwudziestu wzięto do niewoli. Atakujący stracili według historii oficjalnej siedmiu ludzi. Saski kontratak się nie udał, a część niemieckich żołnierzy uciekła w obawie, że wybuchy rozbiły butle z gazem. Do 0.30 Brytyjczycy połączyli nowe pozycje ze starą linią dwoma rowami łącznikowymi.

18 kwietnia. Niemiecka artyleria biła w wzgórze z trzech stron: od Zandvoorde, z Gąsienicy i od Zwarteleen. Około 23 poprzedniego dnia cztery kompanie z 99 i 143 Pułku Piechoty zaatakowały z czoła i ze skrzydeł, a między 3.15 a 4 rano przyszły kolejne trzy natarcia. Brytyjskie karabiny maszynowe zadawały atakującym ciężkie straty, ale w ciągu dnia ogień z flanki zepchnął obrońców ze szczytu. Niemcy użyli przy tym nowych pocisków artyleryjskich z łzawiącym bromkiem ksylilu, które, jak przyznała niemiecka historia oficjalna, niewiele dały. Wieczorem, około 18, dwa świeże bataliony 13 Brygady, 2 Batalion King’s Own Yorkshire Light Infantry i 2 Batalion Duke of Wellington’s, odbiły szczyt. Tego wieczoru obserwatorzy z samolotów wykryli błyski 33 niemieckich dział, które następnego dnia ostrzelała brytyjska artyleria.

19–22 kwietnia. Przed świtem 19 kwietnia większość 13 Brygady zluzowała 15 Brygada. 20 kwietnia, po dwóch i pół godzinach huraganowego ostrzału, Niemcy zaatakowali drużynami grenadierów, a wieczorem, o 18.30 i o 20, piechotą. Natarcia załamały się w ogniu karabinów maszynowych. Za walki z 20 i 21 kwietnia Krzyż Wiktorii otrzymali porucznik George Roupell, szeregowy Edward Dwyer i podporucznik Benjamin Geary z batalionów East Surrey oraz podporucznik Geoffrey Woolley z londyńskiego batalionu Queen Victoria’s Rifles, który jako pierwszy oficer brytyjskiej armii terytorialnej dostał to odznaczenie. Do 21 kwietnia wzgórze zamieniło się w księżycowy krajobraz zachodzących na siebie lejów. Niemcy wykopali przed nim podstawy wyjściowe do kolejnych ataków. 22 kwietnia na północ od Ypres wybuchła druga bitwa pod Ypres i spod Wzgórza 60 zaczęto zabierać bataliony i baterie. 13 Brygadę wysłano do kontrataku pod Mauser Ridge.

1 maja. Wieczorem, po ostrzale ciężkiej artylerii, Niemcy wypuścili o 19 chlor z okopów odległych o mniej niż 100 metrów od brytyjskich, na odcinku szerokim na około 400 metrów. Gaz dotarł tak szybko, że większość obrońców nie zdążyła założyć prowizorycznych ochraniaczy. Zaraz za chmurą ruszyli niemieccy grenadierzy. Część załogi, mimo zatrucia, otworzyła ogień, a posiłki przebiegły przez chmurę i odrzuciły atakujących granatami. Najwięcej ucierpiał 1 Batalion Dorset, który stracił od gazu ponad 90 zabitych. Szeregowy Edward Warner z 1 Batalionu Bedfordshire, który sam utrzymał opuszczony okop i sprowadził do niego posiłki, zmarł następnego dnia od zatrucia i pośmiertnie otrzymał piąty Krzyż Wiktorii za walki o wzgórze.

5 maja. O 8.45 Niemcy wypuścili gaz z dwóch miejsc naprzeciw wzgórza. Wiatr niósł chmurę wzdłuż brytyjskich okopów, a nie w poprzek, więc obrońcy nie mogli, jak nakazywały instrukcje, odejść na boki. Mimo zwilżania bawełnianych tamponów nie dało się wytrzymać w okopach, a ci, którzy zostali, padali. Kwadrans po wypuszczeniu gazu piechota 30 Dywizji zajęła niemal całą pierwszą linię na stoku. O 11 Niemcy wypuścili gaz ponownie, na północny wschód od wzgórza, i przełamali obronę w występie pod Zwarteleen. Brytyjskie posiłki, nadchodzące przez chmurę i ogień zaporowy, odbiły kilka okopów, ale szczyt pozostał w niemieckich rękach. O 22 brytyjska 13 Brygada przeszła do kontrataku. W ciemności, na zrytym lejami terenie, posunęła się tylko jedna grupa, która dotarła na szczyt, ale o 1 w nocy musiała się wycofać pod ogniem z Gąsienicy i Zwarteleen. Ostatni brytyjski atak, o świcie 7 maja, załamał się, a wszyscy jego uczestnicy zginęli lub trafili do niewoli.

Straty

Według brytyjskich obliczeń 13 Brygada straciła od 17 do 19 kwietnia 1362 ludzi, a 15 Brygada od 1 do 7 maja 1586. Łączne straty 5 Dywizji w walkach o wzgórze szacuje się na około 3100 zabitych, rannych i zaginionych. Według jednego z opracowań z 2413 brytyjskich żołnierzy, którzy po walkach o wzgórze trafili do szpitali, zmarło 227. Straty niemieckie były również wysokie. Jeden z brytyjskich oficerów pisał o około 3 tysiącach ciał na skrawku ziemi o boku 150 jardów, choć była to raczej wstrząśnięta relacja naocznego świadka niż dokładne obliczenie.

Spór o gaz

Obie strony oskarżały się wzajemnie o użycie gazu w walkach o wzgórze. Brytyjczycy wyczuwali go już w czasie kwietniowych kontrataków i przypisywali niemieckim pociskom, które rzeczywiście spadły na wzgórze w kolejnych dniach. Niemcy z kolei obawiali się, że część zakopanych przez nich butli wpadła w ręce Brytyjczyków. Niemiecka propaganda, która już od kilku tygodni oskarżała Francuzów i Brytyjczyków o strzelanie pociskami z gazem, wykorzystała walki pod Wzgórzem 60, by obarczyć przeciwnika winą za sięgnięcie po broń chemiczną. Pierwszy na froncie zachodnim atak gazem bojowym, który miał zabijać, przeprowadzili jednak Niemcy, kilka dni później, na północ od Ypres.

Znaczenie

Zdobycie Wzgórza 60 pokazało, że wysadzenie min pod okopami przeciwnika pozwala zająć silnie bronioną pozycję niemal bez strat. Pokazało też, że trudniej jest ją potem utrzymać. Zdobyte wzgórze tworzyło wąski występ, ostrzeliwany z trzech stron, a Brytyjczycy nie zajęli sąsiednich hałd, z których Niemcy prowadzili ogień z flanki. Gdy tylko Niemcy przygotowali metodyczny kontratak z użyciem gazu, wzgórze przepadło.

Wzgórze 60 pozostało w niemieckich rękach przez ponad dwa lata. Pod ziemią trwała tymczasem wojna minowa. Od sierpnia 1915 roku brytyjscy, a potem kanadyjscy i australijscy saperzy kopali głęboko pod niemieckimi tunelami, aż umieścili pod wzgórzem i pod Gąsienicą dwa olbrzymie ładunki. 7 czerwca 1917 roku, w pierwszym dniu bitwy pod Messines, wybuchły one razem z kilkunastoma innymi minami. Dziś na wzgórzu, zachowanym jako miejsce pamięci, widać wciąż leje po wybuchach i resztki bunkrów.

Na osi czasu

(01)