Czwarta potyczka pod Hafiz Kor
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Data:
- 15 listopada 1916
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Indie Brytyjskie, Wielka Brytania, lotnictwo
15 listopada 1916 roku wojska 1 (Peszawarskiej) Dywizji po raz kolejny starły się z pasztuńskim plemieniem Mohmandów pod Hafiz Kor, u podnóża gór na północ od Peszawaru. Brytyjska chronologia wojny nazywa to starcie „trzecią potyczką pod Hafiz Kor” (Third Affair of Hafiz Kor). Brytyjczycy liczyli bowiem osobno mniejsze „potyczki” i większe „bitwy”: pierwszą potyczką była kwietniowa z 1915 roku, drugą październikowa z tego samego roku, a wielkie zwycięstwo z 5 września 1915 roku liczono jako bitwę. Nasze kalendarium numeruje wszystkie starcia w tym miejscu po kolei, więc listopadowe jest czwarte. Tym razem nie doszło do walki wręcz. Mohmandów rozbiły działa i samoloty, a ich zbiorowisko rozeszło się następnego dnia.
Blokada kraju Mohmandów
Po klęskach z 1915 roku pogranicze na pewien czas się uspokoiło, ale w 1916 roku Mohmandowie znów zaczęli sprawiać kłopoty i napadać na terytorium brytyjskie. Za karę i dla zapobieżenia kolejnym najazdom władze Indii postanowiły tym razem nie iść z wyprawą w góry, lecz zablokować kraj plemienia. Wzdłuż jego granicy, od Abazai nad rzeką Swat po Michni nad rzeką Kabul, miał stanąć łańcuch blokhauzów połączonych drutem kolczastym.
Budowę przygotowano w tajemnicy. W nocy z 26 na 27 października piechota pułku Przewodników (Guides) z Mardanu, ze skrzydłem 81 Pułku Pionierów i działami 24 Baterii Górskiej, zajęła wzgórza Chazana Ghund na prawym brzegu Swatu, nad ujęciem wody dla kanału Dolnego Swatu. Żołnierze wnieśli na grzbiet worki z piaskiem, kosze faszynowe, drut i 120 gotowych kozłów z drutu kolczastego, a do świtu zbudowali i ogrodzili sześć silnych placówek. Według historii pułku Mohmandowie byli zupełnie zaskoczeni. Tego samego dnia 1 i 2 Brygada Piechoty generała brygady Lionela Dunsterville’a, późniejszego dowódcy Dunsterforce w Persji, zaczęły budować umocnienia równocześnie na całej długości linii. Przeciwnik długo poprzestawał na ostrzeliwaniu robotników z ukrycia.
Działa i samoloty
13 i 14 listopada Mohmandowie zaczęli się zbierać w okolicach Hafiz Kor. Dowodzący operacją generał sir Frederick Campbell, dowódca 1 Dywizji, który w 1915 roku dwukrotnie rozbił ich w tym samym miejscu, nie posłał tym razem piechoty na wzgórza. Postanowił rozbić zbiorowisko ogniem artylerii przy współdziałaniu lotnictwa. 15 listopada działa, osłaniane przez tyralierę piechoty, otworzyły silny ogień, a samoloty Royal Flying Corps, lecąc nisko, bombardowały plemiennych wojowników i ostrzeliwały ich z karabinów maszynowych. Według historii pułku Przewodników zadały im ciężkie straty. Dokładnych liczb źródła, do których dotarliśmy, nie podają. Kawaleria Przewodników, która dzień wcześniej przybyła z Mardanu do Tangi, czekała w gotowości, ale nie miała okazji do szarży, bo żaden oddział przeciwnika nie odważył się zejść na równinę.
16 listopada plemiona rozeszły się do domów. Starcie uchodzi za najważniejsze w czasie całej blokady. Zapowiadało też przyszłość: po wojnie samoloty stały się jednym z głównych narzędzi Brytyjczyków w walkach z plemionami pogranicza.
Drut pod napięciem
Po rozejściu się Mohmandów wzdłuż całej linii blokady rozciągnięto drut pod napięciem elektrycznym, a 23 listopada piechotę Przewodników, która przez cały czas trzymała placówki na Chazana Ghund, odesłano do Mardanu. Blokada trwała jeszcze kilka miesięcy. Latem 1917 roku Mohmandowie się podporządkowali i blokadę zniesiono.