Dymisja Radosławowa
- Kategoria:
- Polityka
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 21 czerwca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Bułgaria, Niemcy, Imperium Osmańskie, gospodarka
21 czerwca 1918 roku car Ferdynand I ukazem nr 4 powołał nowy rząd Bułgarii z Aleksandyrem Malinowem na czele. Ukaz ogłoszono następnego dnia w dzienniku urzędowym „Dyrżawen westnik”. Tego dnia formalnie zakończył się gabinet Wasiła Radosławowa, premiera od lipca 1913 roku i zarazem ministra spraw zagranicznych. Sama dymisja przyszła kilka dni wcześniej. Niemiecki polityk, były wicekanclerz Karl Helfferich pisał w pamiętnikach o „połowie czerwca”, część niemieckich opracowań podaje 16 czerwca, a brytyjska chronologia wojny zapisała ustąpienie Radosławowa i nominację Malinowa pod 18 czerwca. Bułgaria posługiwała się już wtedy kalendarzem gregoriańskim, więc daty te nie wymagają przeliczania.
Odchodził polityk, który związał kraj z Niemcami. Radosławow, przywódca liberałów zwanych radosławistami, przez rok zwodził obie strony, a we wrześniu 1915 roku podpisał w Sofii sojusz z Niemcami, który wprowadził Bułgarię do wojny. W pierwszych latach przyniosło to wielkie zdobycze: serbską Macedonię, wschodnią Serbię i, po kampanii 1916 roku, Dobrudżę. Wiosną 1918 roku prestiż premiera rozbił się jednak właśnie o Dobrudżę.
Dobrudża i Turcy
Bułgarzy oczekiwali, że pokój z Rumunią da im całą krainę. Traktat bukareszteński z 7 maja przyznał im tylko południową Dobrudżę z niewielkim pasem na północy, a resztę oddał we wspólne władanie czterech państw centralnych. Za tym rozwiązaniem stał spór z Turkami. Imperium Osmańskie żądało za zgodę na oddanie Bułgarii północnej Dobrudży zwrotu ziem nad Maricą, które w 1915 roku odstąpiło Bułgarom jako cenę ich przystąpienia do wojny. Niemieckie Naczelne Dowództwo skłaniało się ku poparciu Turków, a Urząd Spraw Zagranicznych ostrzegał, że nacisk na Sofię obali Radosławowa i wyniesie do władzy rząd wrogi Niemcom. Helfferich, który wiosną próbował pośredniczyć w sporze, wspominał, że Radosławow, oglądając się na wzburzoną opinię publiczną, odrzucił nawet skromne ustępstwa wobec Turków, a Turcy z kolei nie chcieli zrezygnować z żadnego ze swoich żądań.
Ostatecznie Bułgaria dostała w Bukareszcie to, co obiecano jej w 1915 roku. Ale żądanie natychmiastowego oddania całej Dobrudży stało się w kraju, jak pisał Helfferich, sprawą honoru narodowego, i opinia publiczna uznała pokój za porażkę rządu. Gdy w kolejnych tygodniach Turcy nadal nie godzili się na przekazanie północnej części krainy, a do rozczarowania doszły poważne trudności aprowizacyjne, gabinet Radosławowa musiał ustąpić.
Głód i zmęczenie wojną
Dobrudża była kroplą, która przepełniła czarę. Po trzech latach wojny Bułgaria cierpiała na braki żywności i odzieży, częściowo z powodu złej gospodarki, częściowo przez niemieckie rekwizycje i wywóz. W miastach wybuchały zamieszki, w tym protesty kobiet przeciw drożyźnie i brakom. Rząd Radosławowa uchodził za skorumpowany i uległy wobec Berlina, a w wojsku narastało zmęczenie wojną. Erich Ludendorff wymieniał później wśród przyczyn upadku gabinetu także wpływ wydarzeń na froncie zachodnim, traktat bukareszteński i „względy osobiste”.
Rząd Malinowa
Malinow, przywódca Partii Demokratycznej, był premierem już w latach 1908–1911 a w 1908 roku jego rząd przygotował ogłoszenie niepodległości Bułgarii. W 1915 roku opowiadał się za porozumieniem z ententą. Jego nowy gabinet tworzyli demokraci i radykalni demokraci, sam premier objął też ministerstwo spraw zagranicznych, a ministrem finansów został Andrej Lapczew. Według części historyków car wybrał go dlatego, że uchodził za umiarkowanego i mógł w razie potrzeby otworzyć drogę do rozmów z drugą stroną. Na razie nowy rząd zapowiedział jednak, że Bułgaria pozostanie w sojuszu i będzie walczyć dalej.
W Berlinie zmianę przyjęto z niepokojem. Helfferich nazwał Malinowa politykiem „co najmniej wątpliwym” w swoich uczuciach wobec Niemiec, a Ludendorff pisał, że nowy premier „nie był przyjacielem sojuszu”, a niektórzy jego ministrowie otwarcie sprzyjali entencie. Brytyjska historia oficjalna kampanii macedońskiej zauważa, że Bułgarzy żałowali już przystąpienia do wojny i liczyli, że rząd Malinowa ich z niej wyprowadzi. Stało się to we wrześniu 1918 roku, ale dopiero po klęsce na froncie.