- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 18 lutego 1916
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Kamerun, kolonie niemieckie, Wielka Brytania, Francja
18 lutego 1916 roku skapitulowała niemiecka załoga góry nad Morą na dalekiej północy Kamerunu Niemieckiego. Kapitan Ernst von Raben bronił się tu od sierpnia 1914 roku, gdy jego kompania odparła pierwszy atak aliantów. Poddał się na honorowych warunkach, dopiero gdy dowiedział się, że reszta niemieckich wojsk w Kamerunie schroniła się w hiszpańskim Muni. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Moberly, Togoland and the Cameroons) kapitulacja Mory zakończyła kampanię w Kamerunie.
Ostatnia zima na górze
Po nieudanym szturmie z września 1915 roku alianci znów ograniczyli się do blokady góry. Dowodził nią francuski kapitan Rémond, a obok jego kompanii stały oddziały Pułku Nigeryjskiego. Obrońcy nie siedzieli jednak bezczynnie: w październiku zajęli grzbiet Gauala i nocnymi wypadami zdobywali bydło, kozy i zboże. Według Fritza Damisa, podoficera załogi, który w 1929 roku wydał wspomnienia z oblężenia, zapasy rozciągano do lutego 1916 roku. Zarazem brakowało już wszystkiego innego: lekarstw, środków znieczulających, ubrań i butów. Wielu żołnierzy chodziło w mundurach uszytych z płacht namiotowych i odzieży poległych przeciwników, niektórzy Europejczycy boso. W porze suchej znów zaczęło brakować wody.
Tymczasem na południu kolonii kampania się kończyła. Gdy 5 lutego generał Frederick Cunliffe, dowódca wojsk brytyjskich w północnym Kamerunie, wyjeżdżał z Duali do Lagos, Raben wciąż się trzymał. Generał Charles Dobell oddał wtedy Cunliffe’owi do dyspozycji haubicę z brytyjską obsługą na wypadek, gdyby Morę trzeba było zdobywać siłą. Według Damisa obrońcy widzieli w ostatnich dniach nowe ruchy oddziałów nieprzyjaciela i spodziewali się rozstrzygającego ataku. Cunliffe, po naradzie w Lagos z gubernatorem generalnym Nigerii Frederickiem Lugardem, postanowił jednak najpierw zaproponować Rabenowi kapitulację.
Warunki
15 lutego pod niemieckie pozycje znów podeszli parlamentariusze z białą flagą. Przynieśli list Cunliffe’a przekazany przez kapitana Rémonda. Generał zawiadamiał w nim, że wszystkie pozostałe niemieckie siły w Kamerunie wycofały się do Muni i zostały tam internowane. Jeśli Raben odda Morę, jego oficerowie zachowają szable, Europejczycy trafią jako jeńcy do Anglii, a afrykańscy żołnierze odzyskają wolność i dostaną bezpieczny przejazd do domów.
Załoga przez półtora roku odpierała wszystkie ataki, więc decyzja przyszła jej z trudem. Damis pisze, że rozważano nawet ostatni szturm na pozycje oblegających. Raben uznał jednak, że dalsza walka nie ma sensu: nie było już w Kamerunie innych niemieckich wojsk, do których mógłby się przebić. 17 lutego na naradzie z dowódcami alianckimi ustalono szczegóły. Według Damisa Raben wywalczył, by bagnety zachowali wszyscy Europejczycy, a nie tylko oficerowie, i by Brytyjczycy wypłacili 60 tysięcy szylingów na zaległy żołd askarysów, którzy od miesięcy dostawali tylko jego część.
18 lutego
Rano 18 lutego obrońcy po raz ostatni oddali salwy honorowe nad grobami poległych, a potem złożyli broń i amunicję w połowie drogi między liniami. Flagę, która powiewała jeszcze 27 stycznia, w urodziny cesarza, spalono, by nie wpadła w ręce zwycięzców. Do niewoli poszło według brytyjskiej historii oficjalnej 11 Niemców i 145 afrykańskich żołnierzy. Oddali 4 karabiny maszynowe, 183 karabiny i około 40 tysięcy naboi. Kompania brytyjska oddała pokonanym honory wojskowe. Ponieważ pieniądze na żołd trzeba było sprowadzić z odległego Maiduguri, Niemcy przez kilka dni dowodzili jeszcze swoimi askarysami w zajętej już przez aliantów pozycji, aż do rozliczenia i rozpuszczenia kompanii.
Raben i jego ludzie zostali wywiezieni do niewoli w Anglii. 22 lutego król Jerzy V przesłał Dobellowi depeszę z gratulacjami z okazji zakończenia operacji w Kamerunie. Kolonię, w której walki trwały od sierpnia 1914 roku, Brytyjczycy i Francuzi musieli teraz podzielić między siebie.