TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ministerstwo Wojny przejmuje kampanię mezopotamską

Kategoria:
Wojsko
Front:
Bliski Wschód
Data:
16 lutego 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Indie Brytyjskie, William Robertson, Imperium Osmańskie

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 16 lutego 1916 roku, że Ministerstwo Wojny (War Office) przejęło od India Office kierowanie działaniami w Mezopotamii. Kończył się w ten sposób szczególny układ, w którym wyprawę nad Tygrys i Eufrat prowadził od listopada 1914 roku nie Londyn, lecz rząd Indii Brytyjskich i naczelny wódz armii indyjskiej, generał Beauchamp Duff. Brytyjska historia oficjalna (Moberly) nie podaje jednej daty zmiany, a raport Komisji Mezopotamskiej z 1917 roku pisze tylko, że Ministerstwo Wojny przejęło kontrolę nad wyprawą „na początku lutego 1916 roku”. Sama decyzja zapadła w Londynie 3 lutego, a władze w Indiach przyjęły ją 10 lutego.

Zbyt długa droga rozkazów

Zwyczaj, by wyprawami opartymi na Indiach kierował rząd w Simli, był dawny i miał swoje zalety, gdy liczyła się przede wszystkim znajomość miejscowych warunków, a Indie same mogły wystawić potrzebne wojska. W Mezopotamii przestało to wystarczać. Pod koniec stycznia 1916 roku dywizja generała Charlesa Townshenda od blisko dwóch miesięcy była oblężona w Al-Kucie, a korpus generała Fentona Aylmera, idący jej na odsiecz, został odparty pod Hanną. Posiłki mogły przyjść już tylko z Wielkiej Brytanii, z Egiptu albo z innych frontów.

26 stycznia, pod wrażeniem porażki pod Hanną, Komitet Wojenny gabinetu polecił szefowi Imperialnego Sztabu Generalnego, generałowi Williamowi Robertsonowi, przygotować ocenę sytuacji w Mezopotamii, a ministrowi wojny lordowi Kitchenerowi zbadać, czy nie należy zmienić sposobu kierowania kampanią. Robertson, który od grudnia stał na czele sztabu i uważał, że działania na wszystkich frontach trzeba wreszcie uzgadniać z Londynu, przygotował notatkę, w której nazwał dotychczasowy system „bez wątpienia uciążliwym”. Decyzje Komitetu Wojennego wędrowały przez ministra do spraw Indii do wicekróla, od niego do naczelnego wodza w Indiach, a dopiero od niego do dowódcy w Mezopotamii. Ministerstwo Wojny nie miało nawet dokładnych danych o liczebności i rozmieszczeniu wojsk nad Tygrysem, a mimo to musiało dostarczać ludzi i amunicję, ilekroć zasoby Indii okazywały się niewystarczające. Wydarzenia w Mezopotamii, na które nie miało wpływu, odbijały się więc na frontach, za które odpowiadało.

Nowy podział obowiązków

3 lutego Komitet Wojenny przyjął propozycję Robertsona, pod warunkiem że wypowie się o niej wicekról. Minister do spraw Indii Austen Chamberlain jeszcze tego dnia streścił ją w prywatnym telegramie do wicekróla lorda Charlesa Hardinge’a i przyjął ją z ulgą. Ani on, ani wicekról nie mogli już dać nowych wojsk, więc i tak byli zdani na Ministerstwo Wojny. Odpowiedzialność i władza były podzielone, a nowy system miał je połączyć w rękach Imperialnego Sztabu Generalnego pod nadzorem gabinetu. 10 lutego Hardinge odpowiedział, że on i Duff przyjmują nowe rozwiązanie z całego serca, a Duff jeszcze tego samego dnia zawiadomił o nim dowodzącego w Mezopotamii generała Percy’ego Lake’a, który przejął dowództwo niespełna miesiąc wcześniej.

Odtąd instrukcje w sprawie działań w Mezopotamii i Persji miał wydawać naczelnemu wodzowi w Indiach szef Imperialnego Sztabu Generalnego, w imieniu ministra wojny i na podstawie decyzji Komitetu Wojennego, dokładnie tak samo jak dowódcom na innych frontach. Indie pozostawały główną bazą wyprawy, a Duff nadal nią administrował. Czego Indie nie mogły dostarczyć, miało przysyłać Ministerstwo Wojny z innych części imperium. Lake miał wysyłać meldunki, wykazy stanów, wnioski o posiłki i propozycje nominacji na wyższe stanowiska do Indii i jednocześnie do Londynu, a uzupełnienia dla oddziałów indyjskich i sprzęt z Indii zamawiać jak dotąd u Duffa. Robertson i Duff mieli porozumiewać się bezpośrednio.

Posiłki i druga strona

Zmiana zbiegła się z pierwszymi większymi posiłkami z zewnątrz. 7 lutego, gdy okazało się, że Lake zdoła przyjąć i wyżywić nową dywizję, a Townshend ma w Al-Kucie żywność do połowy kwietnia, Robertson wydał rozkaz przerzucenia do Mezopotamii z Egiptu 13 Dywizji, wycofanej z Gallipoli i reorganizowanej w Egipcie, oraz brygady artylerii górskiej. Pierwsze jej oddziały dotarły do Basry 27 lutego. Z ciężkimi działami, pociskami burzącymi czy moździerzami okopowymi było gorzej. Szef zaopatrzenia artyleryjskiego w Ministerstwie Wojny generał Stanley von Donop przyznał potem przed Komisją Mezopotamską, że do marca lub kwietnia 1916 roku jego resort niewiele mógł zrobić, by pomóc Indiom.

Tego samego 16 lutego dowódca osmańskiej 6 Armii w Mezopotamii, niemiecki marszałek polny Colmar von der Goltz, sporządził własną ocenę sytuacji. Według niego cztery tureckie dywizje nad Tygrysem, liczące po 4–5 tysięcy ludzi, były razem słabsze od połączonych sił Aylmera i Townshenda, a położenie mogło się stać groźne, gdyby Rosjanie, którzy właśnie zdobywali Erzurum, posuwali się dalej.

Komisja Mezopotamska oceniła później, że przejęcie wyprawy przez Ministerstwo Wojny wyszło żołnierzom na dobre, zwłaszcza w sprawach zaopatrzenia. W lipcu 1916 roku Londyn przejął także całą administrację kampanii, a Indie przestały za nią odpowiadać.