TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Walki nad Wadi

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
14 stycznia 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa nad Wadi
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania

14 stycznia 1916 roku o siódmej rano dowódcy brygad generała George’a Younghusbanda zameldowali, że tureckie okopy nad strumieniem Wadi, kilka kilometrów w górę Tygrysu od Szejk Saad, są puste. Dzień wcześniej Korpus Tygrysu generała porucznika Fentona Aylmera, idący na odsiecz dywizji oblężonej w Al-Kucie, stoczył tu ciężką bitwę. Brytyjska chronologia wojny notuje walki nad Wadi pod 14 stycznia, ale według brytyjskiej historii oficjalnej (Moberly, The Campaign in Mesopotamia) właściwa walka toczyła się 13 stycznia, a 14 stycznia Brytyjczycy zajęli opuszczoną pozycję i podeszli pod następną.

Tydzień po bitwie pod Szejk Saad Aylmer chciał wreszcie rozbić wojska osmańskie, a nie tylko je wypchnąć. Gdy lotnicy donieśli, że Turcy okopują się za Wadi, wysłał nocą 7 Dywizję Younghusbanda na północ, by przeszła strumień powyżej tureckich okopów i wyszła im na tyły, a 28 Brygada generała George’a Kemballa miała wiązać ich od czoła. 13 stycznia mgła, strome brzegi Wadi i powolna przeprawa dział opóźniły obejście. Turcy zdążyli przerzucić odwody na zagrożone skrzydło i okopać się frontem na północ. Younghusband, przekonany, że jego brygady zamykają przeciwnika w kleszczach, w rzeczywistości utknął kilka kilometrów od rzeki. Po południu 28 Brygada ruszyła od czoła przez płaską, odsłoniętą równinę i doszła do brzegu strumienia, ale krzyżowy ogień karabinów maszynowych ją zatrzymał. Do zmroku straciła 648 ludzi.

W nocy, zimnej i deszczowej, feldmarszałek Colmar von der Goltz, który właśnie przybył na front, kazał wojskom osmańskim pod dowództwem Halila Beja (Halil Kut) oderwać się od Brytyjczyków. Odwrót do przygotowanej pozycji w przesmyku Hanna, między Tygrysem a bagnem Suwaikija, udał się niezauważony. Rano 14 stycznia 35 Brygada doszła do rzeki i ruszyła w górę jej brzegiem, ale wkrótce natrafiła na linię okopów długą na około 1200 metrów, przegradzającą wejście do przesmyku od rzeki po bagno. Aylmer zażądał porządnego przygotowania artyleryjskiego przed natarciem, a wichura i ulewa tak je opóźniły, że do ataku już nie doszło. Kanonierki Gadfly i Cranefly próbowały podejść w górę rzeki, ale celny ogień tureckich dział zmusił je do odwrotu. Burza porwała dużą część mostu pontonowego, który holowano spod Szejk Saad.

Dla Aylmera był to gorzki zawód. Brytyjczycy stracili w walkach nad Wadi 1613 ludzi. Aylmer ocenił straty tureckie na 2 tysiące, ale późniejsze badania tureckich archiwów wskazują raczej na około pięciuset. Rannych znowu nie było jak opatrzyć i wywieźć. Wieczorem Aylmer zameldował generałowi Johnowi Nixonowi, że Turcy w przesmyku muszą zostać wyparci, zanim jego wojska pójdą dalej ku Al-Kutowi, i że ma teraz przed sobą żołnierzy zupełnie innej klasy niż wcześniej, w większości Turków. Tej nocy znów zaczęło mocno padać. Brytyjska historia oficjalna pisze, że deszcz, wichury i powodzie były w tych tygodniach najlepszymi sojusznikami Turków. Tydzień później Korpus Tygrysu musiał uderzyć na przesmyk Hanna od czoła.