Koniec bitwy pod Flers-Courcelette
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 22 września 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa pod Flers-Courcelette
22 września 1916 roku to według brytyjskiego nazewnictwa bitew ostatni dzień bitwy pod Flers-Courcelette. Tydzień wcześniej, 15 września, brytyjska 4 Armia i Korpus Kanadyjski, wsparte po raz pierwszy przez czołgi, zdobyły nad Sommą las High Wood oraz wsie Flers, Martinpuich i Courcelette. Przełamania nie było, a kolejne dni, jak pisze brytyjska historia oficjalna, zamieniły się w serię lokalnych ataków, „zawsze kosztownych w ludziach i amunicji”, które miały tylko przygotować grunt pod następne wielkie natarcie.
16 września Brytyjczycy próbowali dokończyć dzieło. Brygada 20 Dywizji zdobyła odcinek okopów przed Lesbœufs, ale wyczerpana Gwardia zatrzymała się w połowie drogi, a pod Gueudecourt natarcie 64 Brygady, która przeszła w nocy kilka mil w deszczu i ruszyła daleko za zaporą ogniową, załamało się w ogniu karabinów maszynowych. Następnego dnia generał Henry Rawlinson odłożył nowe wielkie natarcie. Francuzi nie byli gotowi, a w ciągu tygodnia zapas pocisków do brytyjskich dział polowych we Francji zmalał o ponad dwie trzecie. 18 września, w ulewie, 6 Dywizja zdobyła wreszcie redutę zwaną Czworobokiem na wschód od Ginchy, która 15 września zatrzymała całe prawe skrzydło. Potem przez kilka dni padało prawie bez przerwy. Drogi i ścieżki rozmywały się w błoto, działa i wozy z amunicją grzęzły, a baterie zaczęły dowozić pociski na grzbietach koni i mułów. Termin natarcia przesunięto najpierw na 23, a potem, po rozmowie Haiga z generałem Ferdinandem Fochem 21 września, na 25 września.
Kanadyjczycy przez cały tydzień bronili Courcelette przed kontratakami i walczyli o niemieckie okopy na grzbiecie za wsią. 20 września zdobyli część okopu Zollern Graben, ale po całym przedpołudniu walk Niemcy odbili prawie wszystko. 22 września wieczorem 1 Dywizja Kanadyjska generała Arthura Curriego posunęła się o około 500 metrów na wschód od Courcelette. Tego samego dnia, w pierwszy pogodny dzień od dawna, brytyjskie dywizje zajmowały okopy Starfish i Prue przed Martinpuich, opuszczone przez Niemców poprzedniej nocy. Według kanadyjskiej historii oficjalnej tydzień walk kosztował Korpus Kanadyjski 7230 ludzi. Straty brytyjskich dywizji były jeszcze większe: Robin Prior i Trevor Wilson obliczyli straty dziewięciu dywizji 4 Armii, które ruszyły do natarcia 15 września, na około 29 tysięcy ludzi.
Douglas Haig uważał bitwę za sukces. W raporcie pisał, że przyniosła zdobycz „większą niż jakakolwiek, którą nasza broń osiągnęła w pojedynczej operacji od początku ofensywy”. Brytyjczycy przebili się przez dwie główne linie niemieckiej obrony na froncie około dziesięciu kilometrów i posunęli się średnio o półtora kilometra. Był też zadowolony z czołgów, choć z 36, które 15 września ruszyły do boju, naprawdę pomogło piechocie niewiele, a po kilku dniach prawie żaden nie nadawał się do walki. 19 września wysłał do Londynu zastępcę szefa sztabu, generała Butlera, z prośbą o tysiąc nowych maszyn.
Najważniejsze cele wciąż jednak pozostały w rękach Niemców. Drogę na Bapaume zamykały ufortyfikowane wsie Morval, Lesbœufs i Gueudecourt, a na obu końcach grzbietu Niemcy trzymali Combles i Thiepval. Haig postanowił zaatakować je jednocześnie. 25 września 4 Armia miała uderzyć na Morval i Lesbœufs, a dzień później Armia Rezerwowa generała Huberta Gougha na Thiepval, które od 1 lipca opierało się wszystkim brytyjskim atakom.